Archiwum dla Marzec 2013

Analiza – przetarg na linie autobusowe

W tym tygodniu ZIKiT ogłosił przetarg na obsługę dwunastu linii autobusowych od 1.08.2014. Wymagania niosą ze sobą kilka interesujących nowości w wyposażeniu pojazdów (m.in. automatyczną klimatyzację czy możliwość podłączenia do tablic elektronicznych na przystankach), lecz przede wszystkim, dzięki większej ilości kursów lub zwiększeniu taboru na kilku z nich, odczuwalnie powinny się poprawić warunki podróżowania. Poniżej zamieszczam analizę poszczególnych linii zawartych w przetargu.

(Zapis „x + y” oznacza x kursów na trasie podstawowej oraz y na wariantowej. Wartości w nawiasach dotyczą ilości w wakacje, jeśli różnią się od roku szkolnego. Kolor zielony oznacza dodanie kursów, kolor czerwony ich ubytek. Ogłoszenie o przetargu można znaleźć tutaj, a dane dotyczące poszczególnych linii – tutaj. Rozkłady zostały podliczone za pomocą programu Kursolicznik.) Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , , ,

18 Komentarzy

Kursomierz 1.0

Kilka tygodni temu, wraz z premierą Kursolicznika podałem, że pracuję nad bardziej ogólnym programem, który będzie zliczał wszelkie rozkłady w oryginale pochodzące ze strony MPK. Prace nad wersją 1.0 wspomnianego programu właśnie się zakończyły. Za pomocą Kursomierza można podliczyć rozkłady zarówno ze strony MPK czy archive.org, jak i rozkłady zapisane na dysku.

Podobnie jak Kursolicznik, program jest prosty w obsłudze, nie ma wysokich wymagań sprzętowych i zajmuje minimalną ilość miejsca na dysku. Aby go uruchomić, wystarczy posiadać sprawny komputer z systemem Windows, zainstalowany pakiet .NET Framework (w przypadku jego braku – do pobrania ze strony Microsoft) oraz połączenie z Internetem.

Kursomierz, spakowany do pliku .rar, można pobrać stąd. Życzę udanej pracy z programem!

lkaszmirski

1 komentarz

Czy Kraków rzeczywiście oszczędził na reformie komunikacji?

W 2011 roku przygotowane zostały plany przeprowadzenia reformy komunikacji miejskiej w Krakowie. Ich autorzy (SITK, oddział w Krakowie) wyliczyli, że aby wprowadzić rekomendowany wariant zmian W1R, potrzebne jest dodatkowe 20 mln zł rocznie z budżetu Miasta. W zamian, średni czas typowej podróży w mieście miał się skrócić o pół minuty. Początkowo planowano, że nowy układ linii uda się wprowadzić w 2012 roku, niestety nic z tych założeń nie wyszło, a główną przyczyną był brak środków w budżecie. Na tę chwilę nie ma pewności, czy reforma w ogóle wejdzie w życie, a jeśli nawet, to nie wcześniej niż w 2014 roku. Pytanie jednak, czy Kraków i jego mieszkańcy rzeczywiście oszczędzili na niewprowadzaniu reformy?

Przeprowadźmy prostą kalkulację. Załóżmy, że każda godzina mieszkańca jest warta konkretną sumę pieniędzy, dla uproszczenia – tyle, ile wynagrodzenie minimalne. Podobne założenia bardzo często pojawiają się w wyliczeniach, choćby tych dotyczących czasu spędzonego w korkach. Dane, które będą potrzebne, wraz z ich źródłami, wymienione są poniżej:

  • minimalna pensja wynosi 1181.38 zł netto / miesiąc, czyli 14176.56 zł na rok [1],
  • w 2013 będzie 251 dni roboczych [2],
  • w tygodniu pracuje się 40 h,
  • rocznie wykonuje się w Krakowie ok. 350 mln podróży [3].

Mnożąc liczby przez siebie wyjdzie, że każda nasza godzina warta jest ok. 7.06 zł. Z kolei mnożąc ilość podróży razy sugerowane skrócenie każdej z nich o pół minuty otrzymamy, że rocznie wszyscy pasażerowie w Krakowie oszczędziliby ok. 2900000 godzin. Na koniec, z pomnożenia ostatnich dwóch wyników dostaniemy, że wprowadzenie reformy spowodowałoby oszczędność naszego czasu wartą ponad… 20 mln zł rocznie, czyli mniej więcej tyle, ile wynosiły szacunkowe koszty zmian. Czy zatem opłacało się nam oszczędzać na reformie?

lkaszmirski

3 Komentarze

„537”, „537”, „537”

W poniedziałek 04.03 odbyło się spotkanie mieszkańców, w tym przedstawicieli Inicjatywy Górka Narodowa, z RDIV Prądnik Biały. Ponownie (wzorem spotkania z połowy stycznia) poruszona została kwestia komunikacji publicznej, w szczególności linii „537”. W wyniku rozmów, podjęte zostały następujące ustalenia:

  • Rada prawdopodobnie zwróci się do ZIKiT z kolejną propozycją wydłużenia godzin kursowania linii oraz zwiększenia jej częstotliwości.
  • Z kolei w odpowiedzi na wnioski mieszkańców Witkowic, zaproponowana zostanie zmiana trasy, tak aby w drodze z Witkowic linia jechała prosto aż do przystanku „Siewna Wiadukt”, gdzie zawracałaby na rondzie i następnie jechała w kierunku Kuźnicy Kołłątajowskiej (jak „137”). Zapewniłoby to możliwość przesiadki na inne linie autobusowe na ww. przystanku.

Pełna relacja ze spotkania dostępna jest na stronie Stowarzyszenia Inicjatywy Górka Narodowa.

lkaszmirski

, , ,

1 komentarz

Jak oni cięli – Borek Fałęcki

Władze Miasta twierdzą, że krakowska komunikacja miejska jest ciągle rozwijana i idzie w dobrym kierunku. O ile śmiało można się z tym stwierdzeniem zgodzić w przypadku taboru czy informacji pasażerskiej, o tyle samo kursowanie pojazdów pozostawia wiele do życzenia. Miasto od kilku lat dokonuje corocznie mniej lub bardziej drastycznych cięć w ofercie przewozowej, tym większych z powodu otwierania nowych tras tramwajowych bez zarezerwowania środków na ich obsługę. Dlatego otwieram nowy cykl na kraboku, „Jak oni cięli”, w którym urzędnicy będą rozliczani ze zmian w ofercie km w poszczególnych rejonach miasta albo na wybranych liniach. Bez naginania rzeczywistości, bez szukania sensacji – tylko suche porównania, uwzględniające całość sytuacji. Jeśli jest jakiś rejon albo linia, które chcielibyście by zostały uwzględnione – proszę wysyłać propozycje na lucjankaszmirski[małpa]gmail.com. Tymczasem, na pierwszy rzut – Borek Fałęcki.

—————-

Osiedla, centra handlowe oraz olbrzymi punkt przesiadkowy sprawiają, że trasa do Borku to spory generator ruchu. Główne, a właściwie jedyne połączenie z miastem zapewniają tramwaje. Jak zatem zmieniała się ich ilość na przestrzeni lat? Porównanie:

Wyniki są dość przytłaczające. Linie „8” i „22” zaliczyły mniejsze zmiany i głównie przesunięcia kursów, choć należy docenić poprawę częstotliwości w weekendowe wieczory. Dalej jest tylko gorzej. Linii „23” żal, lecz podjęto słuszną decyzję – na obecnej trasie do Czerwonych Maków sprawdza się znacznie lepiej. Powody utworzenia linii „40” były wprawdzie mocno dyskusyjne, lecz i jej odrobinę szkoda, bo zapewniała niezły takt z „8” aż do I obwodnicy.

Natomiast zmiany na „19” są oburzające. Kiedyś była linią magistralną, kursującą nawet w soboty co 10 minut. Słowem, była jedną z najlepiej kursujących linii w mieście, o ile nie najlepszą, i jeździła zapełniona. Obecnie została zamieniona w potworka, który kursuje co 20 minut, w dodatku tylko w wybranych okresach. W soboty godziny jej kursowania zostały mocno ograniczone, a w święta nie wyjeżdża wcale. Borek zostaje więc wtedy z dwiema liniami, a jeszcze kilka miesięcy temu były cztery… Do tego doszła zmiana trasy, przez którą połączenie w kier. R. Grunwaldzkiego – olbrzymiego punktu przesiadkowego – zapewniane jest jedynie przez „22”, kursującą przez większość czasu co 20 minut.

Radni Dzielnicowi podjęli działania mające na celu poprawę sytuacji w Borku, niestety nie ma pewności, czy uda się coś wywalczyć. Część ograniczeń można i trzeba zaakceptować – w końcu po otwarciu trasy na Czerwone Maki, mieszkańcy Skawiny czy os. Kliny w większym stopniu wybierają ten odcinek linii tramwajowej, zamiast przesiadki w Borku. Nie zmienia to faktu, że skala cięć była zbyt duża.

lkaszmirski

, , , , , ,

2 Komentarze