Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część II)

Poprzednio: Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część I)

Ostatnio opisałem niepokojącą tendencję zabierania kursów przy łączeniu linii. Dziś z kolei zajmiemy się inną techniką cięć – polegającą na wprowadzaniu teoretycznie czasowych zmian, które jednak okazują się potem być zmianami na stałe. Zaznaczę na starcie, że nie zamierzam krytykować poniższych zmian – większość z nich była słuszna. Niemniej jednak warto prześledzić sposób ich wprowadzania.

Linia „7” (Dąbie – Krowodrza Górka)

„Siódemka” jeździła kiedyś na trasie Dąbie – R. Grzegórzeckie – Starowiślna – Pl. Wszystkich Św. – Długa – Krowodrza Górka. Latem 2005 r. rozpoczął się remont skrzyżowania pod Dworcem Głównym. Zamknięcie tego skrzyżowania oznaczało, że ruch skupił się na równoległych relacjach przez Grzegórzecką oraz Pl. Wszystkich Świętych. Przez R. Grzegórzeckie skierowana została m.in. „4”, a nawet… „13”. Ponieważ istniały obawy o przepustowość wspomnianych odcinków, trzeba było ograniczyć ilość linii – „siódemka” była pierwszym kandydatem do zawieszenia jako mniej popularna. Linia jeszcze chwilę pojeździła w ramach kursów muzealnych (uruchamianych wyłącznie w niedziele), lecz tylko tyle – gdy skończył się wspomniany remont, nie wróciła na tory. Na odcinku między Krowodrzą a Dominikańską zastąpiła ją „trójka” (Krowodrza Górka – Bieżanów Nowy), a zwolnione środki poszył na nowe „32” do Kurdwanowa.

Linia „17” (Os. Piastów – Kopiec Wandy – Walcownia)

W 2009 r., wskutek likwidacji linii „20” (Mistrzejowice – Kopiec Wandy), „siedemnastka” została puszczona na trasę Os. Piastów – Kopiec Wandy, z kursami wariantowymi wydłużonymi w szczycie do Walcowni. Wspomniane warianty cieszyły się praktycznie zerowym powodzeniem i wiele osób poddawało w wątpliwość sens ich istnienia – wydawały się być jedynie pozostałością po wcześniejszej trasie. O dziwo jednak, utrzymały się aż do drugiej połowy 2010 r. W sierpniu zamknięto torowisko do Walcowni na potrzeby remontu. Wskutek tego, kursy wariantowe „17” zostały skrócone na standardową trasę do Kopca Wandy. Remont ten potrwał jedynie 3 tygodnie, lecz to wystarczyło, żeby wykorzystać pretekst. Komunikat informujący o ponownym otwarciu torowiska wspominał o powrocie na stałe trasy linii „16” i „22” (obie kursowały wtedy do Walcowni). Linia „17” została przemilczana – i tak oto warianty zniknęły na dobre.

Linia „511” (Pl. Centralny – Bronowice Nowe)

I znów poruszę wspomniany wyżej remont skrzyżowania pod Dworcem Głównym. Ponieważ w I etapie zostało wyłączone całe skrzyżowanie, część tramwajów z Nowej Huty pojechała naokoło przez Grzegórzecką, a część została skrócona do Cm. Rakowickiego. Autobusy miały mniej dotkliwe zmiany i pojechały przez Lubomirskiego – Wita Stwosza – Al. 29-ego Listopada. „502” następnie wracało ul. Pawią do centrum. Szybko okazało się, że spora część osób nie chce tracić czasu na krążenie przez Grzegórzecką i przesiadła się właśnie na „502”. Oczywiście krótkie autobusy nie miały szans przyjąć sporego potoku pasażerów tramwajów i wiele osób nie mieściło się do pojazdów. MPK postanowiło zatem zawiesić „511” (która wspomagała do Bronowic „501”), i w zamian puścić nową linię „521” na krótszej trasie do Pl. Matejki, celem odciążenia „502”. Zmiany pomogły, lecz ku zaskoczeniu mieszkańców po zakończeniu remontu nie został przywrócony pierwotny układ: „511” poszło do całkowitej likwidacji, a „521” utrzymane na stałe. Co więcej, jego trasa została skrócona jeszcze bardziej, bo aż do Dw. Gł. Wschód. Interes dla Huty żaden, bo trasa była znacznie krótsza, a kursów nie przybyło. Co więcej, problemy zaczęły się również na liniach „501” i „502”, bo szybko okazało się, że pozbawione wzmocnień nie wyrabiają. Obie trzeba było potem wzmacniać dodatkowymi kursami, lecz zanim to nastąpiło, pasażerowie przecierpieli swoje.

Puenta

Tak jak pisałem, nie protestuję przeciwko większości powyższych cięć – trudno było się nie zgodzić, że np. „17” do Walcowni jeździła pusta. Zastanawia jednak, czemu trzeba było je wprowadzać pod pretekstem remontów? Czy pasażerowie nie zasługują na to, aby być uczciwie informowani o planowanych zmianach? Z drugiej strony, może jest w tym również wina mieszkańców? W końcu skoro praktycznie każda zmiana budzi protesty i niezadowolenie, trudno się dziwić, że czasami urzędnicy postępują tak a nie inaczej.

lkaszmirski

Advertisements

, , , , , , , , , , , , , ,

  1. #1 by Przemysław on Czerwiec 6, 2013 - 4:40 pm

    Dziwi sie pan, że każda zmiana budzi protesty – a kiedy ostatnio wprowadzono w Krakowie KORZYSTNE zmiany dla wiekszej ilości ludzi? Ja od 10 lat widę masowe psucie KM w Krakowie, a pojedyc\ncze korzsystne zmiany dla niewielkich grupek ludzi zdarzaja sie przypadkowo, lub w wyniku awantur z ZIKIT-em.
    Pozdr.

  2. #2 by lkaszmirski on Czerwiec 6, 2013 - 10:45 pm

    No niestety… taki budzet ichwalaja Radni, wiec ZIKiT musi ciac.

    Pozdrawiam

  3. #3 by EU8N on Czerwiec 8, 2013 - 8:26 am

    Sporo tu nieścisłości, więc muszę poprawić.

    Z linią 7 było nie do końca tak. Po remoncie w 2005 roku wróciła na tory i kursowała razem z 32. Potem zawieszono ją w czerwcu 2006 z racji remontu na Lubicz ale wtedy też wróciła jesienią. Kursowała jednak przez Stradomską i Gertrudy, bo Starowiślną poszedł główny ruch do Huty. Ponownie zawieszono ją w marcu 2007, gdy rozpoczął się remont torów na Krowodrzę. I potem już nie wróciła. Natomiast 3 wylądowała na trasie przez PWŚ i Gertrudy w październiku 2006 również z racji obciążenia Westerplatte i Starowiślnej, z tym, że do końca wakacji 2007 kursowała tak, jako trasa objazdowa. Potem już jako stała.

    Z kolei warianty 17 do Walca zawieszono wraz z początkiem wakacji w 2010 roku. Pod koniec sierpnia rozpoczął się remont i potrwał gdzieś do połowy września. A po remoncie rzeczywiście wariantów nie przywrócono.

  4. #4 by Eminey on Lipiec 21, 2013 - 1:41 pm

    Do historii 511 trzeba dodac jeszcze jedna rzecz. Nie dosc, ze linie skrocono do Dw.Gl.Wsch, to jeszcze dolozono przystankow na trasie. 521 miedzy wislicka a r.mogilskim stawal wszedzie poza rondem mlynskim.
    Do tego jeszcze nalozyl sie remont bora komorowskiego/budowa estakady na rondzie polsadu.

    521 bylo wiec wolne (spowolnione przez przystanki), nie pozwalalo dojechac do centrum (przystanek Dworzec glowny wschod nie cieszy sie zbytnia popularnoscia, a przesiasc sie z niego nie bardzo jest na co). Do tego krotkie pojazdy i gigantyczne korki.

    Jesli chodzi o 502, to – jesli dobrze pamietam – to istotnie jechalo lubomirskiego, ale pozniej przy dworcu zawracalo i jechalo dalej rakowicka – a pozniej po starej trasie.

  5. #5 by lkaszmirski on Lipiec 21, 2013 - 2:10 pm

    Na początku „521” jeździło faktycznie puste, jednak jako stały pasażer mogę powiedzieć, że z czasem zyskało pasażerów i rano potrafiło być nieźle zapełnione. Niestety wtedy je właśnie zlikwidowano…

    Co do objazdów – podczas pierwszego etapu „502” na pewno jechało aż przez ślimak i Pawią, wtedy zresztą całe skrzyżowanie pod Dworcem było rozkopane. Z kolei trasa którą opisałeś funkcjonowała choćby podczas przebudowy R. Mogilskiego.

  1. Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część III) | krabok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: