10 najbardziej niedofinansowanych linii km (aneks)

Poprzednio: 10 najbardziej niedofinansowanych linii km (część I), 10 najbardziej niedofinansowanych linii km (część II)

Zestawienie miało się skończyć na dziesięciu liniach. Jednak wczytując się w komentarze doszedłem do wniosku, że jest kilka linii również koniecznie powinny zostać uwzględnione. Dlatego – zapraszam do przeczytania części trzeciej z dwóch!

A. „130”

Linia, która otarła się o pierwszą dziesiątkę. Nie dość, że regularnie ograniczana jest ilość jej kursów (dla porównania rozkład z 2003), to do tego po marszrutyzacji autobusy przegubowe zostały zastąpione krótkimi. Efekt nie trudno odgadnąć – w autobusach panuje spory tłok, nawet w weekendy czy wieczorami, a i ludzie niemieszczący się do pojazdów nie są niczym niezwykłym. Czego się spodziewać, skoro z dnia na dzień dwukrotnie zmniejsza się zdolność przewozową linii, nie oferując nic w zamian?

Szans na poprawę raczej nie ma – urzędnicy starają się obecnie promować dojazd z Azorów do węzła przesiadkowego na Krowodrzy Górce, m.in. planowane jest wzmocnienie linii „168”. Kierunek pewnie dobry, bo zapewni mieszkańcom dojazd do centrum omijając korki – tylko czemu najpierw pocięto dobrą linię, a dopiero potem myśli się o zapewnieniu porządnych dowozówek?

B. „128”

„128” na nowej trasie do Powstańców Wielkopolskich zapewniło interesujące połączenie. Tak, zgoda, autobusy jeżdżą praktycznie puste między R. Grzegórzeckim a dworcem przy Powst. Wlkp., lecz warto się zastanowić, czy to nie wina słabej częstotliwości? Jeśli autobus poza szczytem oraz w weekendy kursuje co 24-30 minut, to czy można na nim polegać? Zwłaszcza, że tuż obok dostępna jest „50” kursująca co 5-10 minut. Śmiało byłbym w stanie wyobrazić sobie tę linię obsadzoną np. krótszym taborem, lecz w zamian kursującą częściej. Sam nieraz podróżuję na tej trasie i zawsze idzie się na tramwaj – ciężko oczekiwać, że akurat uda się trafić i „128” odjedzie za parę minut, nie za kilkadziesiąt. Dość fatalna lokalizacja dworca oraz słynne krążenie autobusów po nim też nie poprawia sytuacji.

Tu jednak trzeba uczciwie przyznać, że nie ma co liczyć na poprawę, prędzej należy się spodziewać dalszych ograniczeń kursowania. Tym bardziej, że za kilka lat otwarta zostanie estakada tramwajowa między ul. Lipską oraz Wielicką. Pojedzie po niej m.in. wspomniana „50”-tka, tym samym dublując obecne „128” na dłuższym odcinku. Nie zdziwiłbym się, gdyby autobus został w zamian skrócony, a może nawet w ogóle zlikwidowany i wchłonięty w inne linie.

C. „537”

Ni to pies, ni wydra. Linia kursuje niby cały dzień, lecz tylko do godz. 19. Czym zatem jest? Szczytówką? Nie. Linią całodzienną? Też nie. Zresztą niesamowitości w przypadku tej linii jest więcej. Poza szczytem oraz w weekendy kursuje co godzinę, czyli 3 razy rzadziej niż w szczycie! A szkoda, bo w godzinach porannych autobusy potrafią być zatłoczone. Inicjatywa Górka Narodowa walczy od dłuższego czasu o dodatkowe kursy, na razie udało się wywalczyć tylko wzmocnienia w szczycie.

lkaszmirski

Advertisements

, , , , , , ,

  1. #1 by Przemysław z Mistrzejowic on Październik 16, 2013 - 2:32 pm

    Dla uściślenia – okiem człowieka korzystającego ze „128” od 30 lat.
    Ta linia została po prostu ZNISZCZONA! W latach 80-tych kursowała do Ronda Grunwaldzkiego i zawsze była pełna – nie pamiętam, jak często jeździła, byłem dzieckiem.
    W latach 90-tych pojawiło się „428” Mistrzejowice – R. Grunwaldzkie, a „128” została wydłużona do Ruczaju (początkowo „Ruczaj Zaborze”). Mimo kursowania łącznie co 6 minut w szczycie i 12 minut poza szczytami i w weekendy, normą był brak wolnych miejsc na odcinku Dietla – Dobrego Pasterza. A i tłoki nikogo nie dziwiły!
    Po poprzedniej „remarszrutyzacji” „428” została skrócona do Ronda Mogilskiego i od tej pory zaczęło się psucie. „128” co 15-20 minut wytrzymało dość długo i nadal miało przyzwoite zapełnienia. W prawdzie pojawienie się „9” pod Halą Targową być może nieco ją poluzowało, ale nadal wszystkie siedzenia były zajęte od okolic „Tesco” na Kapelańskiej do Dobrego Pasterza. W szczycie nadal bywały tłoki od Ronda Grzegórzeckiego do ul. Pilotów.
    Mimo to została osłabiona w weekendy z f=20 na f=24 minuty. ZIKIT pewnie plótł, że „ludzie nie jeżdżą”, co nie było prawdą – nawet w Niedzielę na Rondzie Grunwaldzkim większość miejsc siedzących była zajęta, potem ludzie się dosiadali i jazda na stojąco kilku osób na kurs utrzymywała się do okolic Dobrego Pasterza.
    Mimo to, pod pretekstem wybudowania tramwaju na Ruczaj, „128” została skrócona do Ronda Grunwaldzkiego, z zachowaniem coraz słabszego kursowania – „co 15 minut” częściej miało postać „co 15-17 minut”. W dodatku autobus po wjeździe na to Rondo Grunwaldzkie, skręcał w lewo – kto się chciał przesiadać na tramwaj, musiał gonić przez światła. Ile razy tam byłem – za każdym razem widziałem jakiś uciekający tramwaj! I wściekłych ludzi stojących na czerwonym świetle…
    A jednak do ostatniego dnia przed kolejnym aktem zniszczenia, do R. Grunwaldzkiego dojeżdżało po dwadzieścia kilka osób – przynajmniej w środku dnia – a pierwsze wolne miejsca siedzące pojawiały się przy Rondzie Grzegórzeckim.
    ZIKIT uparł się jednak, by tą linię zniszczyć i mu się to udało w kolejnej rundzie – poprzez usunićie jej z ul. Dietla. Kto się musi przesiadać – goni prze światła na Rondzie Grzegórzeckim!
    Efekt widać – były zatłoczone przegubowce, są „solówki” z napełnieniami rzędu 70% miejsc siedzących!
    Wniosek: „128” powinna zostać przywrócona do stanu sprzed wszystkich ostatnich zmian, czyli Mistrzejowice – Ruczaj, co 15 minut w dni powszednie, co 20 minut w weekendy. Wszelkie twierdzenia, że „linia przestała być potrzebna” były zawsze fałszywe – do ostatnich dni przed kolejnymi zmianami na usuwanych odcinkach jeździło dużo ludzi. Nigdy nie było tak, że najpierw autobusy opustoszały, a potem linia została pocięta – zawsze było odwrotnie!
    Przepraszam za długi wpis, ale chciałem wyjaśnić problem, więc musiałem podać całą historię.
    Pozdrawiam.

  2. #2 by lkaszmirski on Październik 18, 2013 - 7:45 pm

    Sam korzystałem ze „128”/”428″ w latach 90-tych i jest to prawda. Prawda też, że na trasie do Ruczaju jeździła pełna, nawet mimo pokrywania się odrobinę z „9”.

    Jej częstotliwość w weekendy została zmiejszona w 2011, kiedy to miało miejsce generalne cięcie siatki km. Tutaj pewnie kierowano się chęcią synchronizacji ze „184” (która też kursowała co 24 min.), a że równano w dół zamiast w górę to inna sprawa.

    Na tę chwilę przywracać „128” na Ruczaj nie byłoby raczej uzasadnione – za bardzo dublowałaby tramwaj. Natomiast na trasie do R. Grunwaldzkiego odnajdywała się w sam raz.

  3. #3 by as on Październik 29, 2013 - 9:11 pm

    Pisac i wysyłać takie wpisy do radnych dzielnicy miasta i ZIKIT.
    Można się będzie przekonać czy i jak wykonuja swoją pracę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: