Dwa w jednym

Zagadka: która linia w Krakowie kursuje przez cały tydzień często, w dni powszednie odjeżdżając co 15 minut nawet późnym wieczorem (godz. 22-23), a w weekendy nie schodząc poniżej częstotliwości 20 minut?

Może „52”, w końcu w szczycie jeździ co chwilę? Nic z tego, w dzień powszedni wieczorem co 20, w soboty i święta nawet co 30. A „50”, która to jest Krakowskim Szybkim Tramwajem? Też nie. „292”, jadące na lotnisko? Blisko, lecz to wciąż nie to, o co chodziło. Tą linią jest… „124”.

Dlaczego? Zaryzykuję stwierdzenie, że chodzi tutaj o dwa warianty na początkowym odcinku trasy. Jeden jedzie przez Ułanów, drugi przez Meissnera i spotykają się na R. Młyńskim. To znaczy, że na wspomnianych odcinkach autobus jeździ dwa razy rzadziej – są to tak naprawdę dwie linie łączące się w jedną po paru przystankach. I pewnie urzędnicy nie chcieli zbytnio przesadzać z rozrzedzeniem kursów, bo odjazdy co 50-60 minut to jednak byłoby za mało. Korzystają na tym pasażerowie z pozostałej części trasy, mając połączenie o porządnej częstotliwości przez cały tydzień.

Niestety, w ostatnich latach mieliśmy kilka przykładów w drugą stronę. Tak jak opisywałem, linie „502”+”503″ czy „7”+”24″ straciły kursy po połączeniu. Można zgadywać, że gdyby pewnego dnia zlikwidowano jeden z wariantów „124”, to łączna częstotliwość również zostałaby „skorygowana”.

Jutro zacznie się remont ciągu w ul. Mogilskiej oraz al. Jana Pawła II. Tramwaje zostaną skierowane przez al. Pokoju, jednak z racji ograniczonej przepustowości trasy, zdecydowano się na zawieszenie linii „5” oraz „9”. Z tego powodu Kocmyrzowska – na odcinku od Wiaduktów do R. Kocmyrzowskiego – zostanie tylko z jedną linią tramwajową („1”). O ile w dni powszednie pojedzie ona co 10 minut, tak w weekendy już co 20. Pasażerowie zamiast dwóch połączeń, kursujących w takcie średnio co 10 minut, będą mieć do dyspozycji jedynie połowę dotychczasowej oferty.

Rozumiem, że przepustowość al. Pokoju jest ograniczona i trzeba było ograniczyć kursy w dni powszednie. Jednak w weekendy wszystko jeździ rzadziej, czemu zatem również wtedy mieszkańców dotkną cięcia? Zawieszenie „piątki” rozumiem, jednak czy nie można było w zamian dołożyć kursów „1” w soboty oraz ew. w święta, aby przynajmniej przez parę godzin zapewniona była godziwa częstotliwość?

ZIKiT stara się nas przekonywać do systemu „mniej linii, za to częściej”. Urzędnicy jednocześnie wyrażają ubolewanie, że mieszkańcy Krakowa nie chcą się przekonać do tego rozwiązania. A czemu by mieli? Sam jestem zwolennikiem ograniczenia ilości połączeń a w zamian poprawy ich częstotliwości. Jednak działania takie jak powyższe wytrącają nam argumenty z ręki. Przecież Kocmyrzowska równie dobrze mogła zostać i z „1” (pociętą w dni powszednie do 20 minut) i „5”. W tygodniu ilość kursów byłaby ta sama, za to w weekendy byłoby znacznie lepiej. I jak mamy tu teraz przekonywać zwykłych użytkowników komunikacji, że korzystniej jest zostawić jedną linię, skoro w zamian są oni „karani” pocięciem kursów?

Sprawa ma jeszcze drugie dno. Na „piątce” kursują tramwaje niskowejściowe, na „jedynce” nie. Czyli od jutra Kocmyrzowska zostanie prawdopodobnie bez niskopodłogowych tramwajów. Podobnie Wzgórza Krzesławickie, bo ciężko nazwać jeden niskowejściowy wagon na „4” ofertą z prawdziwego zdarzenia.

lkaszmirski

Reklamy

, , , , , , , , ,

  1. Dobre i złe strony remontu na Wielickiej (część II) | krabok
  2. Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część I) | krabok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: