Archiwum dla Luty 2014

Komunikacja aglomeracyjna AD 2005

Wiele zmian zaszło w komunikacji aglomeracyjnej w przeciągu ostatnich kilku lat. Aby się o tym przekonać, warto spojrzeć na mapkę sieci z 2005 roku:

W ciągu niecałych dziesięciu lat zasięg krakowskich linii rozrósł się znacząco. Zmian było wiele, odnotujmy tutaj najważniejsze z nich.

  • Komunikację aglomeracyjną odzyskały Niepołomice. Do Gminy tej już wcześniej dojeżdżały autobusy MPK, lecz w 1999 postanowiono całkowicie z nich zrezygnować. Przez ponad dekadę panowała cisza w tym temacie, jednak w końcu głosy mieszkańców wzięły górę i pod koniec 2011 przywrócono kursowanie autobusów. Do Niepołomic pojechały trzy linie, kursują do dnia dzisiejszego i wszystko wskazuje na to, że taki stan rzeczy utrzyma się już na stałe. Warto wspomnieć, że to tutaj dojeżdża „301” – jedna z dwóch przyspieszonych linii aglomeracyjnych jakimi może poszczycić się Kraków.
  • W 2011 do porozumienia międzygminnego przystąpiły również Słomniki. I choć linia „222” wykonuje zaledwie 10 kursów dziennie (w weekendy cztery), to była to istna rewolucja i została bardzo dobrze przyjęta przez mieszkańców.
  • W 2008 regularne połączenie z Krakowem zyskała Gmina Skała. Stało się to za sprawą uruchomienia linii „267” do Smardzowic (niemającej wiele wspólnego z dawnym „267” do Pielgrzymowic – ten istnieje nadal, choć pod nowym numerem „260” i na częściowo zmienionej trasie). Nowy autobus wpisał się również w politykę transportową Zielonek, które regularnie rozwijały zasięg linii MPK.
  • Całkiem ładnie rozwinęły się linie na terenie Liszek oraz Czernichowa. „229”, „249”, „259” oraz „269” rozszerzyły swój zasięg, poprawiając dojazdy tak do Krakowa, jak i wewnątrz Gmin. Pochwały mogłyby być jeszcze większe, bo w 2009 uruchomiono aż cztery nowe połączenia – „219”, „299”, „289” oraz „279”. Niestety nie przetrwały one długo: pierwsze dwa zostały zlikwidowane jeszcze w tym samym roku, a pozostałe podobny los spotkał w 2011. Na pocieszenie, część obsługiwanych przez nie relacji przejęła „stara gwardia”, więc mieszkańcy i tak wyszli na plus.
  • Istny boom przeszedł transport zbiorowy w Skawinie. W 2005 dojeżdżały tutaj zaledwie trzy linie („201”, „203” oraz „206”), dziś jest ich aż 11, w tym jedna dociera również do sąsiadującej Brzeźnicy. Niestety i tu, podobnie jak w przypadku Liszek i Czernichowa, ostatnie lata przyniosły kroki wstecz. Część linii, które dojeżdżały do Łagiewnik, dziś ma większość kursów skróconych do Skawiny. Oznacza to, że pasażerowie muszą się przesiadać przynajmniej dwa razy, aby dotrzeć do centrum Krakowa. Ciekawostka: Skawina jako jedyna Gmina posiada obecnie linie których trasy w całości przebiegają poza Krakowem („233” oraz „273”). Innym wartym odnotowania faktem jest marszruta autobusu „203”, która zaczyna się w Krakowie – Czerwonych Makach, następnie wychodzi poza granice miasta, by zakończyć bieg z powrotem w strefie miejskiej – Borku Fałęckim.
  • I wreszcie Wieliczka, która może się poszczycić komunikacją lepszą niż niejedno osiedle wewnątrz Grodu Kraka. Kiedyś tylko jedna linia, dziś pięć, w tym rewelacyjne „304” które kursuje często i dojeżdża do ścisłego centrum Krakowa. Również duet „204” oraz „244” ma całkiem niezłe – jak na linie strefowe – częstotliwości. Wieliczka może się poszczycić obiema przyspieszonymi liniami aglomeracyjnymi („301” oraz „304”), a także najlepszym połączeniem nocnym ze wszystkich Gmin, „904”.
  • Będąc w temacie – warto wspomnieć o rozwoju nocnej komunikacji. W 2005 nie istniała one w ogóle, dziś jest zapewniana przez cztery linie. O ile „902” do Balic można uznać za przedłużenie linii miejskiej, tak pozostałe trzy są już pełnoprawnymi połączeniami aglomeracyjnymi. Przoduje Wieliczka, której udało się wywalczyć przedłużenie dawnego „603” z Bieżanowa i dziś ma całotygodniowy autobus „904”, jadący przez centrum Krakowa aż na północ, do tego obsługiwany przegubowcami. Z kolei Skawina oraz Świątniki Górne zdecydowały się na uruchomienie połączeń weekendowych, odpowiednio „903” (wcześniej „901”) oraz „915”. Mały gest, lecz ważny.

Co dalej? Niestety z powodu kryzysu ostatnie dwa lata przyniosły zastój, a nawet regres w komunikacji aglomeracyjnej. Jednak sprawy ulegają stopniowo poprawie i w najbliższych latach, a może i miesiącach, powinniśmy być świadkami kolejnych pozytywnych zmian. O nocny autobus walczą pasażerowie z Niepołomic, a w dalszej przyszłości również Zielonki mogą zdecydować się na podobny krok. Także w komunikacji dziennej jest szansa na drobne, pozytywne poprawki.

lkaszmirski

Reklamy

, , , , , , , , , , ,

6 Komentarzy

Czy metro jest nam potrzebne? [List]

Temat budowy metra w Krakowie co jakiś czas powraca. Miejscy urzędnicy chcą rozpoczęcia jego budowy, moim zdaniem to przedsięwzięcie jest mocno nierealne. Główną przeszkodą jaka stoi na drodze do budowy podziemnej kolejki jest oczywiście brak środków na tę inwestycję. Mowa o niebagatelnej kwocie, około 10 miliardów złotych. Nie trzeba być specjalnym znawcą miejskiego budżetu, by dojść do wniosku, że te pieniądze są poza zasięgiem Krakowa. Dość niedawno zrodził się pomysł, by ubiegać się o fundusze na budowę metra ze środków unijnych. Miasto miałoby się starać o połowę potrzebnej sumy do budowy pierwszego odcinka linii, czyli około 4-5 mld zł. Oznacza to, że Kraków walczyłby o znaczną część pieniędzy przeznaczonych na transport dla całego kraju. Zaskakujący jest zatem optymizm niektórych urzędników w kwestii przyznania dotacji na metro, w obliczu, gdy nie możemy się doczekać pieniędzy na nowe tramwaje, które już dawno zamówiło krakowskie MPK. Warto dodać, że nowe pojazdy są przecież kilkaset razy tańsze niż metro.

Nawet gdyby jakimś cudem miastu przyznano tak ogromną dotację na budowę metra, to pozostaje pytanie skąd wziąć drugą cześć brakujących pieniędzy? Miejscy włodarze przekonują, że znalazł się prywatny inwestor, który wyłoży brakującą sumę. Podobno są już nawet prowadzone z nim rozmowy.

A teraz zejdźmy na ziemię, a właściwie pod nią. U wielu osób, przebieg linii metra budzi mieszane uczucia. Dzieje się tak, ponieważ trasa podziemnej kolejki będzie dość mocno „pokręcona”. Oznacza to dla potencjalnych podróżnych dłuższą drogę z Nowej Huty do centrum czy Bronowic, na około przez Prądnik Czerwony. Dodatkowo, wytyczona trasa metra wyklucza w niektórych miejscach sens budowy linii tramwajowej; przykład to ulica Meissnera, Młyńska czy Dobrego Pasterza. O ile dla mieszkańców przykładowo Mistrzejowic, podróż metrem byłaby korzystna, o tyle dla nowohucian szybszym środkiem transportu byłby tramwaj jadący al. Jana Pawła II. Skoro budowa metra jest tak kosztowna to czy jest sens, by prowadzić je okrężną drogą, w miejscu gdzie do tej pory, czasami z trudem, ale jednak radzą sobie autobusy przegubowe?

Kolejną równie istotną, a być może najistotniejszą sprawą, którą miejscy urzędnicy i radni pomijają milczeniem, jest utrzymanie i finansowanie metra. Weźmy za przykład Warszawę, gdzie wydatki na jedną linię metra wynoszą tyle co na całą komunikację miejską w Krakowie. Jeśli więc wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na metro, to co stanie się z tramwajami i autobusami? Ilość pieniędzy na komunikację w Krakowie zawsze była niewystarczająca. Gdy jedną linie wzmacniano, na innej trzeba było przerzedzić rozkład jazdy i w ten sposób dla kogoś zawsze „kołdra była za krótka”. Budżet na komunikacje maleje, a potrzeby przewozowe rosną, niestety urzędnicy nie są skłonni przeznaczać większych środków na komunikację, skąd zatem niepohamowana chęć budowy czegoś na co i tak nie byłoby funduszy?

Czy metro rzeczywiście jest potrzebne w stolicy Małopolski? Moim zdaniem nie do końca i nie w formie jaką proponują miejscy włodarze. Bardziej realnym rozwiązaniem byłaby budowa linii tramwajowych, które w samym centrum przebiegałyby pod ziemią, tak by odciążyć tzw. pierwszą obwodnicę i jednocześnie przyspieszyć podróż. Koszty takiego rozwiązania są z pewnością dużo niższe niż tradycyjne metro, a oczekiwany efekt byłby w zasadzie ten sam. Bezwzględny priorytet tramwaju na każdym skrzyżowaniu i torowiska utrzymane w nienagannym stanie, do tego nowoczesne tramwaje i możemy mieć system miejski, który mógłby konkurować z metrem. Niestety, krakowskie torowiska są w opłakanym stanie. Każdy chyba zna charakterystyczny stukot kół podczas jazdy i drgania, wprowadzające w wibracje cały tramwaj. Brak bieżącej konserwacji tłumaczony jest deficytem budżetowym. Skoro na podstawowe sprawy jak utrzymanie torowiska w należytym porządku nie ma pieniędzy, to wizja budowy metra jest niczym „porywanie się z motyką na słońce”.

W drugiej połowie 2014 roku odbędą się wybory samorządowe, trudno więc się dziwić, że rozmowy o metrze wracają. Wiele wskazuje na to, że plany budowy metra są tylko przynętą na wyborców, może nawet lepiej, że jego budowa w tym kształcie jest mocno nierealna. Za kilka miesięcy rozmowy o metrze ucichną, by już za 4 lata był to ponownie temat numer jeden.

Mateusz Mróz

,

4 Komentarze

Zimowe wzmocnienia komunikacji

W bieżący weekend mają miejsce wzmocnienia rozkładów na wielu miejskich liniach. Część zmian zaszła już dzisiaj, pozostałe nastąpią w poniedziałek. Poniżej tabelka z krótkim podsumowaniem dla każdej linii.

Wśród tramwajów największymi beneficjentami są (w kolejności) linie „50”, „18”, „13” oraz „20”. Jeśli chodzi o autobusy, to pozytywne zmiany odczują przede wszystkim pasażerowie „109”, „175” oraz „139”. Na wielu trasach przybyły jedynie pojedyncze kursy, lecz i to cieszy – zwłaszcza, że wzmocniono godziny gdy linie te rzeczywiście potrzebowały poprawy.

Znalazła się i łyżka dziegciu w tej beczce miodu. ZIKiT opublikował obszerny komunikat nt. wzmocnień, nie wspomniał w nim jednak, że ubyło kursów na nocnym „64”. Na ciągu Most Grunwaldzki – Kostrze oferta również się pogorszyła. O ile w ciągu dnia „112” i „162” przejęły zabrane kursy „412”, tak wieczorem ten ostatni przestał w ogóle kursować, jednak pasażerowie nie dostali nic w zamian. Łącznie ubyły zatem 3 kursy dziennie w każdą stronę.

Ogólnie jednak należy się cieszyć, bo na większości ciągów oferta się odczuwalnie poprawiła. Oby tylko nie okazało się za jakiś czas, że wspomniane wzmocnienia… miały swoją cenę.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , ,

2 Komentarze

#3071 – zdjęcia wnętrza i zewnętrza

Modernizowany wagon #3071 przechodzi właśnie jazdy próbne, a niebawem powinien wyjechać liniowo na miasto. Przypomnijmy, że po remoncie stał się od jednokierunkowy (wcześniej drzwi miał zamontowane po obu stronach). Poniżej kilka zdjęć, których autorem jest Michał Bycik. Wielkie dzięki!

lkaszmirski

,

2 Komentarze

Co pojedzie do os. Gotyk?

Jeszcze pod koniec zeszłego roku ZIKiT planował skierować do nowej pętli na os. Gotyk (ul. Banacha) linię „503”. Decyzja była już właściwie podjęta, a jej konsekwencją miało być również zwiększenie częstotliwości odjazdów linii. Zakładano wtedy, że „pięćsetka” będzie jechać od skrzyżowania z Opolską/Lublańską cały czas prosto, Al. 29-ego Listopada aż do nowej końcówki. W zamian, autobus „115” („dawny „537”) miał zostać przeniesiony na ul. Mackiewicza aby zrekompensować mieszkańcom tego rejonu zabranie połączenia w kier. Al. 29-ego Listopada.

To rozwiązanie miało jednak istotną wadę: ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej zostałaby jedynie ze „137”, na co oczywiście nie mogli się zgodzić jej mieszkańcy. W ankiecie dotyczącej trasy „sto piętnastki” większość głosów opowiedziała się za utrzymaniem obecnej marszruty. Oznaczało to jednak, że urzędnicy stanęli między młotem a kowadłem, bo jak tu zmienić trasę „503”, nie dając nic w zamian? Kwadratura koła? Trochę tak!

Cóż więc innego pozostało ZIKiT, jak… utworzyć nową linię? Taka właśnie decyzja została niedawno podjęta. Z rejonów Górki Narodowej wystartuje zatem zupełnie nowy autobus, który będzie jeździł, podobnie jak „503”, w kierunku Alei. Niestety najprawdopodobniej oznacza to, że zapowiadane wzmocnienia „503” nie dojdą do skutku – potrzebne środki zostaną przeznaczone na nowe połączenie.

Na razie nie wiadomo, gdzie dokładnie linia będzie miała swoją drugą końcówkę. Co więcej, nie zostało zdecydowane, czy to ona obsłuży os. Gotyk, czy… jednak „503”. Zarząd rozważa bowiem dwie opcje:

  1. „503” do os. Gotyk + nowa linia przez Mackiewicza do Górki Narodowej,
  2. „503” do Górki Narodowej jak obecnie + nowa linia przez Al. 29-ego Listopada do os. Gotyk.

Pozostaje wierzyć, że uruchomienie dodatkowego połączenia nie pociągnie za sobą ograniczeń w ofercie na pozostałych liniach. Jest na to szansa, bo Mobilis – który od sierpnia będzie obsługiwał więcej krakowskich linii – zaoferował niższe stawki, dzięki czemu powinno coś zostać na wzmocnienia komunikacji.

Ostatnie pytanie: kiedy autobus mógłby zostać uruchomiony? Niestety nieprędko, wciąż jest to kwestia prawdopodobnie kilku miesięcy. Porozumienie z deweloperami nie zostało jeszcze podpisane, jednak jest szansa, że stanie się to w przyszłym tygodniu. Trzeba będzie także zbudować nowy peron dla autobusów oraz… poczekać na dostarczenie taboru.

Źródła: własne oraz Inicjatywa Górka Narodowa.

lkaszmirski

, , , , , , , ,

5 Komentarzy

Za małe wozy na linii 52 [List]

Remont Mogilskiej doprowadził do ograniczeń w komunikacji miejskiej i te ograniczenia dotknęły także linię nr 52, która w szczycie jeździła co 5 minut, a teraz jeździ zaledwie co 10. ZIKIT razem z MPK powinien posłać na nie wozy 3 x 105Na, które są pojemniejsze. Wysyłane są natomiast wagony E1+c3, które są bardziej awaryjne i mają spore problemy z zamykaniem drzwi. Odnoszę wrażenie, że ZIKIT chce doprowadzić do paraliżu Nowej Huty. Gdy E1+c3 się popsuje, to Nowa Huta będzie odcięta od świata, czy ZIKIT tego nie widzi? Zadam pytanie, gdzie w takim razie skierowane zostaną wagony 3 x 105Na?

Oczywiście będą jeździć na 4 oraz 24, co do tej pierwszej nie mam zarzutów, bo 3 x 105Na są tam potrzebne, ale nie ma podstaw do kierowania ich na 24. Spokojnie wystarczyłyby na niej 2 x 105Na, GT8S, a nawet wagony wiedeńskie, ale pewnie mieszkańcy Kurdwanowa nie chcą widzieć u siebie wozów, które są bardzo awaryjne. Może ci mieszkańcy zrozumieją, że komunikacja w Nowej Hucie została pocięta i potrzebny jest większy tabor. Skoro udało się posłać na linę nr 14 NGT8, to może na 52 też się uda skierować większy wozy? Mam nadzieję, że do zamiany taboru pomiędzy 24 a 52 dojdzie szybko, bo nie chcemy przecież doprowadzić do paraliżu miasta.

Mariusz Nowak

, , , , ,

4 Komentarze

Nocny do Niepołomic: trzy warianty

Tak ja niedawno opisywałem, mieszkańcy Niepołomic postanowili walczyć o uruchomienie nocnego autobusu. Początkowo sugerowano wydłużenie kursu linii „904” z Wieliczki po trasie „301” do dworca w Niepołomicach. I choć wciąż jest to główna opcja, to obecnie rozważane są w sumie trzy warianty, każdy wiodący wzdłuż jednej z tras obsługiwanych przez dzienne linie. I tak:

  1. Pierwszy – to dotychczasowa trasa: Wieliczka – po trasie linii „301” – Niepołomice. Byłby to albo wydłużony wariant „904”, albo zupełnie nowa linia, zaczynająca w Wieliczce i zsynchronizowana z tą ostatnią.
  2. Drugi: Mały Płaszów – po trasie linii „221” – Niepołomice. Tu podobnie, miałby to być albo wariant linii „605” (kończącej przy zajezdni w Płaszowie), albo nowy autobus w takcie z obecnym połączeniem nocnym.
  3. Trzeci: Plac Centralny – Ptaszyckiego – po trasie linii „211” – Niepołomice. W takim układzie byłaby to nowa linia, zapewniająca przesiadkę do/z tramwaju „62”.

Porównanie kosztów sugeruje, że to pierwsza opcja jest najtańsza, a tym samym ma największe szanse na urzeczywistnienie. Jednak organizatorzy akcji nie upierają się przy żadnej z tras: najważniejsze jest, aby udało się uruchomić nocny autobus do Niepołomic, jego dokładna marszruta jest sprawą drugorzędną.

W przyszłym tygodniu organizatorzy petycji mają spotkać się z Burmistrzem Niepołomic i tym samym dowiedzieć się, jakie jest stanowisko Gminy. W międzyczasie, wciąż można się podpisać pod petycją, dostępną na stronie http://www.mlodzidlaniepolomic.pl/petycja.

lkaszmirski

, , , , , , , , ,

12 Komentarzy