Archiwum dla Sierpień 2014

Tabor polityczny w Krakowie? [List]

Od ubiegłego tygodnia toczy się dyskusja w sprawie tramwajów z niską podłogą na linii „52” w weekendy. ZIKiT w odpowiedzi na pismo jednego z mieszkańców napisał, iż nie może skierować na „52” w weekendy lepszych pojazdów ponieważ mieszkańcy domagaliby się ich również w tygodniu. Zastanawiam się czy tabor w Krakowie nie jest przydzielany politycznie. Proszę zauważyć, iż na linii „24” (Kurdwanów – Bronowice Małe) w tygodniu kursują wysokopodłogowce zaś w weekendy – posiadające człon z niską podłogą wozy EU8N. Dziwi mnie to, iż linia, która jest tak ważną łączącą Nowa Hutę z Dworcem oraz z Czerwonymi Makami nie może być obsługiwana lepszymi tramwajami nawet w soboty oraz święta, kiedy sporo ich zostaje na zajezdni. Najwięcej tramwajów z elementem niskiej podłogi stoi w Podgórzu, a tymczasem linia „23” (Czerwone Maki – Nowy Bieżanów) w weekendy jest obsługiwana również tramwajem niskopodłogowym, ale z Nowej Huty. Zastanawiam się czy bombardiery odpoczywają tak, aby mieszkańcy inny rejonów nie mogli ich większej ilości oglądać. Obawiam się, iż jeśli do Krakowa dotrą nowe PESY, to czy przypadkiem nie będzie podobnie, iż MPK w okresie weekendu oraz wakacji nie zrobi wielkiej przerwy w ich kursowaniu, bo pewnie taka decyzja polityczna zapadnie? Ostatnie wymówki w sprawie niskopodłogowców wskazują coraz bardziej na to, iż argumenty w tej sprawie się kończą, bo coraz ciekawsze są wymyślane – m.in., że nowoczesne tramwaje muszą być serwisowane. A starsze pojazdy nie wymagają serwisu? Zatem ten argument nie trzyma się kupy, ciekawe co  jeszcze wymyślą urzędnicy aby nie kierować niskopodłogowców tam gdzie chcą mieszkańcy.

W sprawie niskopodłogowców dla Nowej Huty dziwne jest jeszcze to, iż tramwaje z elementem niskiej podłogi nie mogą rzekomo być kierowane z racji na stan torowisk. Jednak w pozostałych rejonach Krakowa stan torów też nieraz jest katastrofalny, a nowoczesne tramwaje mogą kursować, więc tutaj to też decyzja polityczna. Skoro w centrum jest katastrofa, to może przestańmy się bawić w ograniczenia i wszędzie skierujmy tabor niskopodłogowy, bo na tyle go mamy, iż dla każdego starczy.

Jesienią mamy okazję odpolitycznić tramwaje i uwolnić je z rąk polityków tak, aby nowoczesne wagony mogły wszędzie docierać bez ograniczeń.

Mariusz Nowak

, , , , , , , ,

4 Komentarze

Zmiany w komunikacji od września 2014

Gazeta.pl opublikowała listę zmian w komunikacji, które wejdą w życie od września. Oprócz wielu tymczasowych, związanych z kolejnym etapem przebudowy ciągu Mogilska – al. Jana Pawła II (przywrócony zostanie ruch tramwajowy między R. Mogilskim a R. Czyżyńskim, jednak w zamian wyłączona z ruchu zostanie al. Pokoju od pętli Dąbie w kier. Huty), nastąpi również kilka zmian na stałe w sieci autobusowej. Poniżej ich podsumowanie, uwzględniające również wieści z kilku innych źródeł.

„101”, „112”, „162”, „412”, „502” – pojadą do nowej pętli przy Centrum Kongresowym (R. Grunwaldzkie). O ile pierwsze cztery kończyły w tym rejonie już wcześniej, tak w przypadku „502” jest to nowość. Dotychczas linia ta jeździła jedynie do Cracovii, jednak już kilka tygodni temu dostaliśmy informację o planowanym wydłużeniu właśnie do Centrum Kongresowego.

„113”, „124”/”424″, „193” – wracają na swoje stałe trasy (oraz częstotliwości).

„125” – pojedzie częściej: co 20 minut w szczycie, co 30 poza oraz co 40 w weekendy (dotychczas odpowiednio: 24/30/60).

„128” – nowa stała trasa: Mistrzejowice – R. Młyńskie jak obecnie, następnie Meissnera – Lema – al. Pokoju – Ofiar Dąbia – i po dotychczasowej trasie „185” do Zajezdni Płaszów. Częstotliwość jak dla „125”, czyli co 20/30/40 minut (dotychczas odpowiednio: 15/30/24, a zatem pogorszenie oferty). Zapewne można się spodziewać synchronizacji z tą ostatnią na trasie Mały Płaszów – Ofiar Dąbia przez cały tydzień, a w weekendy być może również ze „178” na odcinku Mistrzejowice – Wiślicka.  Tu również potwierdziły się wcześniejsze wieści, że połączenie autobusowe obsługujące Lema będzie jechać do zajezdni autobusowej w Płaszowie i powstanie przez wchłonięcie dotychczasowego „185”. Zmieniono jednak numer (zamiast „185”, będzie „128”) oraz drugą końcówkę (zamiast Prądnika Czerwonego, zostaną Mistrzejowice).

„153” – linia będzie obsługiwana przez Mobilis.

„163”, „182”/”482″ – nieoficjalnie mówi się, że wzmocnienia częstotliwości mają zostać utrzymane na stałe.

„168” – zwiększenie częstotliwości (o tym informowałem w oddzielnym wpisie).

„185” – likwidacja, w zamian linia zostanie wchłonięta przez „128”.

„301”, „643” – w związku z remontem torowiska na skrzyżowaniu Limanowskiego oraz Na Zjeździe, od 25 sierpnia będą przedłużone z Dworca Płaszów do Powstańców Wielkopolskich. Jednak mimo, że spowodowana remontem, powyższa zmiana jest na stałe.

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

21 Komentarzy

„168” pojedzie częściej

Wieści się po raz kolejny potwierdziły i Mobilis nie przejął obsługi linii „168”, w zamian wyjeżdżając na „109”. Wynikało to z faktu, iż zakupione przez Przewoźnika autobusy były zbyt wysokie i nie mieściły się pod wiaduktem na ul. Radzikowskiego.

Wiele osób zastanawiało się, czy w takim układzie „168” zostanie wzmocnione, gdyż wraz z przejęciem przez prywatnego przewoźnika, planowane było dwukrotne zwiększenie ilości kursów (zamiast co 40 minut, autobusy odjeżdżałyby co 20 i to przez cały tydzień, włącznie z weekendami). I rzeczywiście – nadszedł 1 sierpnia, linia została w rękach MPK a rozkład nie uległ zmianie. Czy to zatem koniec marzeń o lepszej częstotliwości?

Na szczęście nie. Jak poinformował ZIKiT na swoim profilu facebook, sprawa jest aktualna i Zarząd wciąż planuje poprawić rozkład tytułowej linii, tyle że dopiero od września. I choć nie doprecyzowano ile dokładnie przybędzie kursów, można oczekiwać, że będą to takie same wzmocnienia jakie były zapowiedziane wcześniej. Dzięki temu nie dość, że odjazdy byłyby co 20 minut, to do tego można by wprowadzić synchronizację ze „138”, dzięki czemu na wspólnym odcinku (Azory – Krowodrza Górka) byłoby regularne połączenie co 10 minut.

Kaszmir

PS. Powyższy wpis jest 168. w historii kraboka. Przypadek? 🙂

, , , , , , , ,

6 Komentarzy

Będą bombardiery na „52”!

A jednak się da! Po moim artykule dot. bombardierów w weekendy na „52” oraz komentarzu do odpowiedzi urzędników coś ruszyło w tej materii. Jak udało mi się dowiedzieć od ZIKiTu, Zarząd przeanalizował sytuację i stwierdził, że wraz z wejściem powakacyjnych rozkładów jazdy (wrzesień) będzie możliwość skierowania w weekendy bombardierów NGT8 na „52”.

Tymczasem przypomnę, że wskutek wieczornych podmian na „52” codziennie – nawet w dni powszednie – pojawia się kilka kursów niskopodłogowych. Tak czy owak – wyczekujmy września!

Czyżby już niebawem widok stały na „52”, przynajmniej w weekendy? Oby! Podziękowania dla Autora zdjęć.

Kaszmir

, ,

21 Komentarzy

Nie dla psa bombardierowa kiełbasa – riposta

I chyba mamy małą wojenkę. Moim wczorajszym wpisem dotyczącym skandalicznej wypowiedzi ZIKiT w sprawie niskipodłogowców na „52” zainteresowała się Wirtualna Polska, która wprost zapytała Zarząd o co chodzi. Rzecznik ZIKiT jednak, zamiast przyznać, że wypowiedź była niesmaczna i osoba za nią odpowiedzialna (p.o. Z-cy Dyrektora ds. Transportu, Franciszek Szczurko) poniesie konsekwencje, jeszcze postanowił dalej bronić tego stanowiska, podając przy okazji kilka kolejnych fałszywych argumentów. Jakież to zatem nowe powody wymyślono, aby nie puszczać niskiej podłogi na „52” w weekendy? Pierwszy:

Jeśli nie możemy skierować taboru niskopodłogowego na daną linię przez cały tydzień, to tego nie robimy. Wyjaśnienie jest proste: pojawia się wtedy chaos w organizacji, komplikuje się praca motorniczych, miesza się cały plan działania (…)

Interesujące, że Zarząd nie ma takich problemów w przypadku linii „24” (Kurdwanów – Bronowice Małe). W tygodniu kursują na niej wysokopodłogowe, trójwagonowe składy, natomiast w weekendy już wyjeżdżają niskowejściowe wozy EU8N (na dowód: zdjęcie 1, zdjęcie 2). Jak to możliwe? Przecież, cytując ZIKiT, powinien wtedy pojawić się chaos w organizacji oraz komplikacje pracy motorniczych. Czyżby o tym zapomniano? A może urzędnicy po prostu nie mają pojęcia o czym mówią?

Jakże ironiczne jest również, że na „24” – linię, która z Hutą nie ma nic wspólnego – wyjeżdżają wspomniane wagony EU8N, które miały być „niskopodłogowcami dla Nowej Huty”. Idźmy jednak dalej, kolejny argument przytoczony przez Organizatora komunikacji:

Jeśli pojawiły się na trasie Bombardiery, mogło to być spowodowane np. awarią innych składów. Nie jest to ich stała trasa i nie możemy zagwarantować, żeby była przez nie obsługiwana nawet na konkretne kursy – dodaje.

Jakże straszne to muszą być awarie, skoro wydarzają się każdego dnia od wielu tygodni, i to na tylu kursach! Jakże straszne one muszą być – tak bardzo, że aż wpisane są w stały rozkład! … bo przecież łatwo można sprawdzić na serwisie jakdojade, że codziennie, siedem dni w tygodniu, na „52” są odjazdy wykonywane niską podłogą.

Zdjęcie z serwisu jakdojade. Podkreślone kursy (dla ułatwienia, oznaczyłem je kółkami) wykonywane są przez wagony niskopodłogowe.

I jeszcze zdjęcie z wnętrza bombardiera na „52”. Tablica z numerem linii oraz trasą to kolejny dowód, że to nie żadna awaria tylko regularny kurs (wykonane w środę, 6 sierpnia 2014).

No dobrze, pośmialiśmy się, lecz poziom argumentacji ZIKiT przeraża. Drogi Zarządzie! Niska podłoga na „52” to nie efekt żadnych „awarii”, tylko codziennych, zaplanowanych łączeń z innymi liniami – tzn. wagon, który normalnie pracuje na innej trasie (np. linii nocnej) wykonuje wcześniej kółko lub kilka na „52” celem oszczędności na kosztach wyjazdu na trasę. Państwo, jako osoby odpowiedzialne za transport zbiorowy w naszym mieście, powinni doskonale o tym wiedzieć.

Na koniec dodam, że sprawą zainteresowała się już Rada Dzielnicy XV, która obiecała wystosować oficjalne pismo do Prezydenta Majchrowskiego. Tymczasem czekam na kolejne argumenty ZIKiT wyjaśniające, czemu niskopodłogowce nie mogą jeździć na „52” mimo że i tak już jeżdżą 🙂

Kaszmir

, , , , , ,

9 Komentarzy

Nie dla psa bombardierowa kiełbasa

„Mamy, ale nie damy” – chyba tylko tak można określić najnowsze stanowisko ZIKiT w sprawie niskopodłogowego taboru dla os. Piastów. Jeden z internautów wystosował do Zarządu sugestię, aby skierować w weekendy niskopodłogowce na linię „52”. W tygodniu wagonów jest zbyt mało, jednak w soboty oraz święta spora ich część zostaje na zajezdni, zatem czy nie lepiej, aby służyły pasażerom? Nie, przynajmniej wg ZIKiT. Poniżej odpowiedź, którą otrzymał od urzędników.

Podsumujmy: sam Zarząd przyznaje, że są wolne niskopodłogowce i można by je puścić w weekendy na „52”. Jednak… tak się nie stanie, bo jeszcze – o zgrozo! – powiew nowoczesności spodobałby się pasażerom i poprosiliby o więcej. A tak nie ma problemu: oba dzienne tramwaje na Piastów („21”, „52”) są wysokopodłogowe więc pasażerowie nawet nie wiedzą, że może być lepiej.

Nieraz staram się bronić stanowiska ZIKiT, lecz tutaj ciężko nie przyznać, że podejście urzędników jest skandaliczne. Codziennie starsi ludzie, rodzice z wózkami czy niepełnosprawni męczą się z wsiadaniem do wysokopodłogowych pojazdów. Dzięki zmianie zaproponowanej przez Internautę przynajmniej w weekendy mieliby łatwiejsze życie. Jednak nic z tego.

A wiecie, co jest najlepsze? Niska podłoga i tak pojawia się na „52”, bo wskutek wieczornych łączeń z innymi liniami na wybrane jej kursy trafiają Bombardiery – i to nie tylko w weekendy, lecz również w dni powszednie. I jak, Zarządzie, jakoś się da?

Bombardier NGT6 na „52”. Zdjęcie wykonane 6 sierpnia 2014, czyli w dniu pisania artykułu (ma charakter dokumentacyjny, jakość komórkowa).

Kaszmir

, , ,

22 Komentarze