ZIKiTu zamach na synchronizację – cz. I

Mała marszrutyzacja miała swoje wady – konieczność otwarcia nowej trasy tramwajowej do Czerwonych Maków, przy niezmienionym budżecie, wymusiła cięcia w wielu innych rejonach miasta. Jedno trzeba natomiast przyznać: jakkolwiek dobre/złe by nie były częstotliwości, w wielu rejonach miasta przynajmniej postarano się zsynchronizować różne linie, dzięki czemu zawsze w regularnych odstępach pojawił się jakiś autobus i nie trzeba było długo czekać. Niestety, mam wrażenie że od czasu odejścia dyr. Saponia, który odpowiadał za wspomnianą reformę, te synchronizacje są stale psute. Poniżej kilka przykładów.

„153”

Od listopada 2012 zarówno „153”, jak i bliźniacze „193” jeździły w szczycie co 30 minut, a poza nim co godzinę. Niby mało, lecz dzięki taktowi dawały wypadkowo autobus odpowiednio co 15 i co 30 minut (szczyt / pozostałe pory). Dochodziło do tego „123”, które również odjeżdżało co 15 / 30 i w efekcie na wspólnej trasie pasażerowie mieli do dyspozycji autobus co ok. 7-8 / 15 minut.

Po tegorocznych wakacjach ZIKiT postanowił jednak dołożyć dodatkowy kurs „153” w międzyszczycie, dzięki czemu w tych godzinach Piastów ma linię co ok. 20 minut, zamiast co 30 (jadą w kolejności: „193”, „153”, „153” i potem od nowa). Gest piękny, tyle że przy okazji skrócono popołudniowe godziny szczytu „153”. Efekt? O ile w międzyszczycie mamy takt mniej więcej co wspomniane 20 minut, tak koło godz. 16-17 rozkład to loteria: raz jest autobus co 15, raz co 30. Dochodzimy więc do dziwnej sytuacji, w której w popołudniowym szczycie poczekamy nieraz dłużej, niż poza szczytem.

Rozkład „153” i „193”. O ile w godz. 10-14 tak jest w miarę równy (co ok. 20 minut), tak pod wieczór, w godz. 17-18, rozkład to loteria: raz przerwa między kursami wynosi 15, a raz 30 minut.

Co gorsza, mimo zmiany częstotliwości na „153/193”, rozkład siostrzanej linii „123” pozostawiono bez zmian. O ile więc ta pierwsza para kursuje poza szczytem co ok. 20 minut, tak „sto dwudziestka trójka” dalej co 30. W efekcie na wspólnym odcinku, zamiast równego taktu co kwadrans, jest teraz chaos: nieraz się zdarza, że „123” i „153” jadą w odstępie pięciu minut, a potem na kolejny autobus trzeba czekać aż 20.

Wspólny rozkład „123” i „153/193”. Odjazdy w godz. 10-14? Raz jest pięć minut przerwy (np. 10:13, 10:18), a raz 20 (10:18, 10:38). Kiedyś było równo co kwadrans…

Doceniam, że urzędnicy chcieli poprawić częstotliwość „153” poza szczytem, bo w kursach rzeczywiście panował tłok. Jednak nie powinno to mieć miejsca kosztem skracania szczytu popołudniowego na „153”, a do tego wypadałoby zmienić również częstotliwość „123”, tak by autobusy były dalej zsynchronizowane. Tego jednak niestety nie zrobiono.

„125” i „163”

We wrześniu 2014 linia „128” została skierowana przez ul. Lema i al. Pokoju do Zajezdni Płaszów. W szczycie pojechała co 20 minut, a że nowa trasa w sporej mierze pokrywa się ze „125”, to również tej drugiej zmieniono częstotliwość z 24 na co 20 minut. Znów, trzeba przyznać – gest dobry, bo (trochę) zmniejszył tłok w „sto dwudziestce piątce”. Szkoda jednak, że zapomniano o innych liniach, z którymi ta ostatnia była zsynchronizowana.

„125” spotyka się na ul. Półłanki ze „163”, i obie zapewniają połączenie między os. Złocień a Rybitwami. Wcześniej obie jeździły co 24 minuty, i dzięki synchronizacji na wspólnym odcinku był autobus co 12 minut. Teraz jednak takt został zniszczony, bo „163” ciągle kursuje co 24, a „125” – co 20. Szkoda więc, że nie poprawiono przy okazji rozkładu „163” (oraz „183”, z którym pokrywa się ono między os. Złocień a Prokocimiem). Koszty nie byłyby aż tak duże, a dzięki temu mieszkańcy wciąż mieliby częste, zsynchronizowane autobusy, zamiast dwóch kursujących bez ładu.

Podobny problem był w weekendy, gdzie również „125” i „163” kursowały bez taktu. To na szczęście poprawiono dwa miesiące temu i teraz jest w miarę równo. Kiedy przyjdzie zatem pora na dni powszednie?

Rozkład „125” i „163”. W międzyszczycie i w weekendy jest teraz całkiem dobrze, natomiast godziny szczytu wciąż wymagają poprawy – autobusy potrafią pojawić się w odstępie paru minut, a potem przez kolejne 20 nic nie jedzie.

cdn.

Kaszmir

Reklamy

, , , , , , , , , , ,

  1. #1 by misiek on Listopad 27, 2015 - 2:25 pm

    Tylko, że przy synchronizacji 125 i 163 trzeba by było poprawić też częstotliwość 183 z którą jest zsynchronizowana 163. Właśnie dlatego synchronizowanie linii ma swoją wadę – chcąc wzmocnić jedną linię trzeba wzmocnić inne, które są z nią zsynchronizowane.

    • #2 by kaszmir on Listopad 28, 2015 - 11:52 am

      Oczywiście. Jednak wtedy dokonano spory oszczędności na „128/185” (mniej kursów, krótsza łączna trasa), z nich lekko wzmocniono właśnie „125”, więc trzeba było pójść za ciosem i dostosować również „163” i „183”.

      A mówimy o dołożeniu jakichś 1-2 kursów rano w szczycie i 2-3 popołudniu. Do tego trasa „183” jest dość krótka.

  1. ZIKiTu zamach na synchronizację – cz. II | krabok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: