Koleje Małopolskie dotarły do Tarnowa

Koleje Małopolskie prą naprzód! Przypomnijmy, że przewoźnik ten wyruszył na tory ledwie dwa lata temu w ramach Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej na trasie Kraków Główny – Wieliczka Rynek Kopalnia (linia SKA1), by już we wrześniu 2015 dotrzeć jej przedłużeniem do lotniska w Balicach. Później w grudniu tego samego roku uruchomiona została SKA2 Kraków Główny – Miechów – Sędziszów, a teraz, od 11 grudnia 2016, Spółka obsłuży jeszcze trasę Kraków Główny – Tarnów (SKA3). Z tej okazji, w środę 7 grudnia odbył się inauguracyjny przejazd do Tarnowa, z którego przedstawiam poniżej krótką fotorelację.

Wyjazd z Krakowa miał miejsce o 11:15. Do ostatniej chwili po peronie biegali przedstawiciele mediów, kręcąc, pisząc i rozmawiając z oficjelami.

Potem wszyscy wsiedli do środka, gdzie mieli możliwość osobiście przetestować jak nowe, zakupione specjalnie na potrzeby linii Kraków – Tarnów pięcioczłonowe Impulsy prezentują się w praktyce. A wypadają zdecydowanie dobrze!

Nowe pociągi imponują pojemnością: dość powiedzieć, że oferują aż 250 miejsc siedzących i drugie tyle stojących. Powinny zatem być w stanie pomieścić wszystkich chcących skorzystać z przejazdu.

Na wyposażeniu są gniazdka elektryczne, defibrylator, klimatyzacja, internet. Do dyspozycji pasażerów oddano też nowoczesną informację pasażerską: ekrany informują m.in. odjazdach innych pociągów z najbliższej stacji czy o prędkości jazdy (warto dodać, że pociągi na tej trasie będą rozwijać prędkość nawet do 130 km/h).

Niekiedy informacja ta jest wręcz bardzo innowacyjna 😀

Docelowo będą również automaty biletowe, te jednak podczas inauguracyjnego przejazdu nie były jeszcze zamontowane.

Tak z kolei prezentuje się kabina maszynisty (przy okazji – pozdrowienia dla prowadzącego!)

Do Tarnowa dotarliśmy o 12:10, po 55 minutach jazdy. Tyle mniej więcej zajmować ma podróż przyspieszonymi pociągami, które będą zatrzymywać się tylko na wybranych stacjach. Z kolei kursy regularne, obsługujące wszystkie przystanki, będą pokonywać tę drogę w ok. 75 minut, czyli godzinę z kwadransem. Te drugie będą kursować cały tydzień, od rana do wieczora co godzinę, wzmacniane w dni powszednie w godzinach szczytu wspomnianymi kursami przyspieszonymi. Dzięki temu, w porach gdy ruch jest największy, pociągi będą odjeżdżać co pół godziny (szczegółowy rozkład dostępny jest tutaj).

Na dworcu w Tarnowie gości czekała orkiestra dęta oraz gorąca herbata.

Cały przejazd zresztą był pełen atrakcji: obecny był m.in. Marszałek Województwa Małopolskiego, Jacek Krupa, który osobiście przeszedł się po pociągu by przywitać się z każdym pasażerem. Duży plus ode mnie za obecność i za wyjście do ludzi!

Pociąg odwiedził nawet… św. Mikołaj wraz z aniołkami, którzy rozdawali gościom symboliczne upominki. Mała rzecz, a cieszy 😉

Ho, ho, ho!

Na grzecznych pasażerów czekały czekoladki oraz breloczki z logiem Województwa Małopolskiego.

Z Tarnowa w trasę powrotną wyruszyliśmy o 12:55, docierając do Krakowa o 13:50. Choć przejazd był inauguracyjny, a tym samym nieliniowy, po drodze zaczęli się dosiadać „regularni” pasażerowie. Mieliśmy nawet psa, który jeździł koleją 🙂

Nawet pieski wiedzą, że warto jeździć Szybką Koleją Aglomeracyjną.

Podsumowując, tak przejazd inauguracyjny jak i samo połączenie Kraków – Tarnów uważam za bardzo udane. Nie mam wątpliwości, że oferta bardzo szybko się przyjmie i będzie cieszyć się powodzeniem wśród mieszkańców Małopolski.

Na zakończenie warto dodać, że trasa do Tarnowa to niejedyna nowość w rozkładzie Kolei Małopolskich. Również od 11 grudnia, przewoźnik zacznie obsługiwać połączenie Kraków – Tarnów – Nowy Sącz – Krynica-Zdrój. Z Krakowa do Nowego Sącza będzie można dojechać w 2 h 30 minut, a do Krynicy-Zdroju w 3 h 54 minuty (co w obu przypadkach oznacza skrócenie czasu podróży o niemal godzinę). Szczegółowy rozkład dostępny jest pod linkiem.

PS. Podziękowania dla Małopolskiej Karty Aglomeracyjnej za zaproszenie!

Pierwszy pociąg pasażerski Kolei Małopolskich w Tarnowie.

Jacek „Kaszmir” Mosakowski

Advertisements

, , , ,

  1. #1 by tramwajarz on Grudzień 8, 2016 - 11:41 pm

    Państwowa spółka Koleje Małopolskie ściga się z państwową spółką PKP Małopolskie Przewozy Regionalne. Każdy chce mieć swoje nalepki na taborze…

    To jakaś podróba JE Świętego księdza biskupa Mikołaja z Miry. Brak sutanny, mitry, pastorału itd. Marszałek Małopolski propaguje piractwo?!;)

    Najwyraźniej UTK musi przejąć kontrolę nad torowiskami tramwajowymi:

    Taka ciekawostka w formie własnego spostrzeżenia, do którego nieskromnie jestem chyba uprawomocniony jako jeszcze niedawno diagnosta nawierzchni kolejowej – żadne torowisko tramwajowe w Krakowie (podkreślam, żadne, wliczając to nowiutkie Jana Pawła II czy Dunajewskiego i pomijając odcinek od Lipskiej do Małego Płaszowa, bo tam dawno nie byłem) nie spełnia parametrów i norm bezpieczeństwa właściwym torom kolejowym. Na szczęście dla ZIKiT-u i na nieszczęście dla całej reszty świata… Jeżeli ZIKiT zatrudnia tylko takich fachowców jak Ci, którzy „mierzyli” (czy może raczej wydawało im się, że mierzą) krzyżownice po którymś wykolejeniu pod Bagatelą to ja podziękuję – przesiadam się z powrotem na rower

    Najgorzej jeśli chodzi o najbardziej obciążone torowiska tramwajowe w Krakowie jest z tzw. wichrowatością toru (fragmenty linii od Placu Inwalidów do Bronowic, Rondo Czyżyńskie-Rondo Kocmyrzowskie), brakiem wymaganych krzywych przejściowych (istne kuriozum to I Obwodnica, zwłaszcza odcinek od Filharmonii do Bagateli) czy przechyłką toru. Poszerzenia „na czuja” niestety nie sprawdzę, mimo zaliczonych setek kilometrów pomiarów na torach kolejowych Dalej – zużyte miejscami do zera odpowiedniki kolejowych kierownic czy też błyskawicznie zużywające się krzyżownice jednego z krakowskich – rzekomo renomowanych – wytwórców rozjazdów tramwajowych i kolejowych.

    Niemniej podkreślam jeszcze raz – to moja prywatna opinia bazująca na faktycznym doświadczeniu w kontekście przepisów i norm kolejowych.

    Uściślając to dla kolei konwencjonalnych (czyli do tego powiedzmy 200 km/h) NIE MA ograniczenia prędkości przy jeździe na wprost przez rozjazd. Wyjątkiem jest rozjazd angielski a wynika to z jego „skomplikowanej” budowy (ograniczenie do 100km/h „na wprost”). Natomiast prędkość jazdy na odgałęzienie zależy od skosu – 1:9=40km/h, 1:12=60km/h, 1:18 (lub 1:20)=100km/h.

    Wydaje mi się, że w przypadku tramwajów największym problemem są płytkie krzyżownice. Gdyby były „kolejowe” głębokie to pewnie i to 50-70 na tramwajowych małych obręczach kół byłoby osiągalne.

    http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?s=b21c528641f738a34cfc94c412ccd9cc&p=136842295&postcount=20904
    http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?s=b21c528641f738a34cfc94c412ccd9cc&t=150107&page=1045

  2. #2 by Rak Kontent on Grudzień 9, 2016 - 9:36 am

    Kraboku, twoje info nieaktualne. Jak grom z jasnego nieba spadła dzis wiadomosc, ze kMŁy odpuszczą część „tortu” wąsaczom z PR…

    • #3 by kaszmir on Grudzień 9, 2016 - 11:40 am

      Słyszałem. Cóż, na razie są to nieoficjalne informacje podane w mediach, jeszcze mam resztki nadziei, że okażą się nieprawdziwe…

  3. #4 by Ppp on Grudzień 9, 2016 - 3:04 pm

    Do Rak Kontenta – może to w związku z tym, że brakuje im maszynistów? Pisali o tym w Dzienniku Polskim na początku tygodnia. Do tego RJ trzeba co najmniej pięciu pociągów, a każdy z nich pewnie 2,5 maszynisty na zmiany.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: