Darmowa komunikacja w czasie smogu – komentarz

Wczoraj znów normy stanu powietrza zostały przekroczone, więc dziś, w poniedziałek 9 stycznia 2017, kierowcy mogą korzystać z darmowej komunikacji na terenie aglomeracji krakowskiej – wystarczy mieć ważny dowód rejestracyjny wydany na samochód osobowy (na osobę lub na firmę). Mogą wziąć też ze sobą towarzyszy – łącznie osób może być tyle, ile jest podanych miejsc siedzących w opisie auta. Co więcej, przed chwilą potwierdzono, że stan powietrza dalej jest zły i bezpłatne przejazdy będą obowiązywać również jutro – we wtorek 10 stycznia 2017. Podejście Władz Miasta wydawać by się mogło słuszne i chwalebne – w końcu to niby walka ze smogiem – szkoda tylko, że zamiast leczyć problem, wydaje się ono wręcz zachęcać do jego pogarszania.

W Krakowie darmowa komunikacja dotyczy tylko kierowców (trzeba mieć dowód rejestracyjny samochodu). W dodatku jest ona wprowadzana dzień po smogu, a więc wtedy gdy problem może już być odczuwalnie mniejszy. Bezpłatne przejazdy dotyczą tylko autobusów i tramwajów, nie obejmują już natomiast pociągów Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej (SKA).

A jak, dla porównania, się to robi w Warszawie? Tam darmowa komunikacja jest dla wszystkich mieszkańców, a decyzje ogłaszane są na podstawie przewidywanych przekroczeń norm – a więc dotyczą dnia, w którym ma być smog, a nie dzień po nim. Co więcej, bezpłatne przejazdy obejmują również miejską kolej.

W podejściu tych dwóch miast jest diametralna różnica. Po pierwsze, Kraków wydaje się wręcz promować złe nawyki. Czemu tylko kierowcy dostają darmową komunikację? A co z codziennymi pasażerami, rowerzystami, pieszymi? Oni już nie mają takiego prawa? Czemu wszyscy składamy się na tych, którzy najbardziej do tego smogu się przyczyniają? W końcu utrzymanie transportu zbiorowego kosztuje (Miasto każdego roku dokłada miliony złotych do funkcjonowania komunikacji miejskiej), a skoro kierowcy nie płacą za swój bilet, to znaczy że płacimy za nich my wszyscy – z podatków. Czyli podsumujmy: ci, którzy tworzą smog, dostają w nagrodę darmowy przejazd, a ci którzy codziennie starają się do tego smogu nie przyczyniać, jeszcze muszą opłacać tych pierwszych. Sprawiedliwość w wersji krakowskiej?

Po drugie, wprowadzanie darmowych przejazdów w dzień po smogu wręcz zachęca, by ten smog tworzyć. Mieszkańcu, chcesz jutro mieć bezpłatną komunikację? To wsiadaj do auta i licz, iż razem z innymi uda Ci się zatruć powietrze.

I po trzecie, szkoda że miasto dalej ignoruje potencjał pociągów. W Krakowie działają już trzy linie SKA, z których mogą korzystać również mieszkańcy miasta. Jest nawet dostępny 70-minutowy bilet zintegrowany, na którym można skorzystać tak z kolei (linia SKA1: Wieliczka Rynek-Kopalnia – Kraków Olszanica), jak i komunikacji miejskiej. Niestety, w walce ze smogiem Miasto zapomina o tym, jak dużym sojusznikiem mogłyby być właśnie pociągi – szybkie i omijające korki.

Wydaje się jednak, że coś w temacie powoli rusza. Jak możemy przeczytać w dzisiejszej prasie, Władze Krakowa rozważają zmianę zasad darmowej komunikacji. Miałaby ona być wprowadzana na podstawie prognoz, a więc tak jak w Warszawie – na dzień ze smogiem, nie dobę po nim. Nie jest jednak pewne, czy dalej obejmowałaby tylko kierowców – Radio Kraków podaje, że miałaby być dla wszystkich, podczas gdy Gazeta Krakowska twierdzi, że pozostałoby to bez zmian. Kolejną dobrą wiadomością jest iż rozważana jest też rewolucja na miarę Paryża – gdzie w wyjątkowo ciężkie dni do centrum wjazd mają tylko naprzemiennie samochody z parzystymi oraz nieparzystymi numerami rejestracyjnymi. Takie rozwiązanie wymagać będzie jednak zmian w Ustawie, więc krakowscy urzędnicy mają się spotkać z przedstawicielami Ministerstwa Środowiska by temat przedyskutować. Trzymajmy kciuki za te rozmowy.

A w międzyczasie – zachęcam Was, drodzy Czytelnicy, byście codziennie wybierali komunikację miejską czy rowery, nie tylko w dni smogu. Pojedyncze akcje niewiele tu zmienią, potrzebna jest długofalowa zmiana podejścia społeczeństwa. Wiem, że tramwaje są przetłoczone, że autobusy się spóźniają, a linie jeżdżą za rzadko. Lecz ludzkie zdrowie jest najważniejsze, a to że nie widzimy tragicznego stanu powietrza naocznie nie znaczy, że codziennie nas ono nie zabija.

Jacek „Kaszmir” Mosakowski

Advertisements

, , ,

  1. #1 by Warszawiak on Styczeń 9, 2017 - 5:39 pm

    Komunikacja miejska w Warszawie jest za darmo dla każdego nie tylko dla mieszkańca 😉

    • #2 by Miniak on Styczeń 10, 2017 - 4:59 pm

      Płacisz to jedziesz, nie płacisz to idziesz. Najrozsądniejsze rozwiązanie to obowiązkowe odprowadzanie spalin do wnętrza pojazdów od razu problem zniknie.

  2. #3 by Mg on Styczeń 9, 2017 - 5:42 pm

    Codziennie jeżdżę do pracy komunikacją miejską, w ciepłe miesiące rowerem. Jednak są dni, gdy potrzebuję przewieźć towar (prowadzę firmę w centrum Krakowa). Czy jeśli będzie zakaz to okaże się, że mnie nie wpuszczą na załadunek towaru, na przykład w przeddzień targów? Czy będę musiał ten towar przewieźć tramwajem / autobusem?
    Rozumiem ideę (zwłaszcza, że sam staram się, aby sytuacji nie pogarszać), ale boję się o wykonanie…

  3. #4 by bat on Styczeń 9, 2017 - 7:28 pm

    Tak, rzesze sprytnych kierowców rzucają się za kierownicę, aby spalać paliwo za kilkadziesiąt złotych, by dnia następnego zaoszczędzić 3 zł na bilecie. Bardzo się cieszę, że redaktor zdemaskował ten przewrotny plan. Podejrzewałam to od dawna.

  4. #5 by Piotrek Kraków on Styczeń 9, 2017 - 9:58 pm

    Za przeproszeniem ależ piszesz głupoty. „Czemu wszyscy składamy się na tych, którzy najbardziej do tego smogu się przyczyniają? ” Jak to najbardziej?! Pokaż badania! Zaczyna się zima – zaczynają się problemy. Mieszkam na Złocieniu i mam własną stację mierzącą zapylenie. Poziom zanieczyszczeń jest w 95% powiązany z ilością domów opalanych „węglem” ( a tak naprawdę śmieciami ) w okolicy.

    Niestety „rowerowi aktywiści” mają ogromny problem ze zrozumieniem tego, że nie wszyscy mają ochotę na ich tryb życia.

    Przez ponad rok jeździłem ze Złocienia do Balic do pracy MPK. W jedną stronę jechałem 1h45m (z dojściem z przystanku / na przystanek do 2h). Brak synchronizacji rozkładów, synchronizacja zrobiona tak, że minimalny korek powoduje, że synchronizacji nie ma.

    Jak tracisz 4 godziny dziennie na siedzenie w autobusach, irytowanie się, marznięcie na przystanku, spacerowanie po skrzyżowaniach, obserwowanie 292 który właśnie odjechał bo 144 utknęło w korku, obserwowanie 144 który właśnie odjechał bo 183 zatrzymały szlabany na Półłanki.

    Pomyśl sobie. 20 godzin tygodniowo. 1040 godzin rocznie. 43 doby rocznie.

    Nawet jakby to zaokrąglić w dół jakoś to i tak za dużo. Wole ten czas spędzić z dziećmi.

    Dziwię się, że na tym krabok dopuszcza do publikowania takich bzdur na swoim blogu.

    Pozbądźmy się pieców. Zakażmy palenia węglem, miałem. Jakby taki jeden z drugim mądrala palący butelkami dastał 5k grzywny to by się zastanowił nad zmianą pieca na gazowy albo podłączeniem MPECu.

    • #6 by kaszmir on Luty 2, 2017 - 5:16 pm

      Przez „tych, którzy najbardziej do tego smogu się przyczyniają” nie miałem na myśli wszelkich źródeł smogu – bo wiadomo, że palenie w piecach ma największy udział – a tylko źródła „transportowe”. Chodziło mi o to, że osoba jadąca autobusem czy tramwajem przyczynia się mniej (albo w ogóle) do tego smogu, w przeciwieństwie do osoby jadącej własnym autem. Być może powinienem był to precyzyjniej napisać.

  5. #7 by Krzysiek on Styczeń 9, 2017 - 10:31 pm

    O dziwo warszawiacy nie są szczęśliwi z tego powodu, że mają darmową komunikację miejską. Ale tylko ci, co mają wykupione bilety okresowe, bo to oni dopłacają jeszcze do tej komunikacji, a reszta ludzi, a nawet turystów korzysta sobie z darmowego transportu publicznego. Gdzie tu sprawiedliwość?!
    Uważam, że krakowski sposób darmowych przejazdów jest sprawiedliwszy. Ale to nie jest doskonałe, więc zacząłbym – wzorem Paryża od ograniczenia wpuszczania do centrum samochodów. Po drugie – obniżenie cen wszystkich biletów – jednorazowych, czasowych i okresowych. Na pewno to będzie lepsze rozwiązanie, niż wprowadzanie darmowej komunikacji.

    • #8 by kaszmir on Luty 2, 2017 - 5:17 pm

      To może coś pośrodku: darmowa dla wszystkich mieszkańców (albo osób płacących podatki itp.), a dla turystów itd. nie?

  6. #9 by XYZ on Styczeń 10, 2017 - 12:35 am

    Ta uchwale trzeba zaskarzyc gdyz jest niekonstytucyjna o ile kierwocy jeszcze moga jechac za free i to by sie dalo kupic to czemu ich rodziny maja lepiej zona, dziecko jezdzi za free a ci co nie maja samochodu juz nie… zaskarzyc d oWSA ten pokraczny twor Majchrowskiego niedouczonego prezydenta…

  7. #10 by Robert on Styczeń 10, 2017 - 7:09 am

    Pewnie i jest w tych argumentach wiele racji. Problem jednak leży gdzie indziej. Darmowa komunikacja nawet w wersji warszawskiej nie poprawi jakości powietrza, bo główną przyczyną zanieczyszczeń są dymiące piece opalane węglem i drewnem, zarówno na terenie miasta i w okolicznych wioskach.
    Darmowa komunikacja ma jedynie efekt edukacyjno- uświadamiający i taki sam efekt będzie w wersji obecnej krakowskiej jak i warszawskiej

    • #11 by kaszmir on Luty 2, 2017 - 5:21 pm

      Tak czy siak samochody się do smogu też przyczyniają – mniej lub więcej. I skoro Miasto próbuje walczyć również z tym źródłem, to wg nie powinno to robić sensownie i uczciwie wobec mieszkańców. A tak obecnie nie jest i ten temat starałem się poruszyć w powyższym artykule.

  8. #12 by klslowik on Styczeń 10, 2017 - 9:00 am

    Prawidłowa świadomość zanieczyszczenia powietrza jest ważna jak i ciągłe docieranie z faktami do coraz szerszego grona ludzi.

    Jednak wpływ na zanieczyszczenie powietrza pochodzący od samochodów nie jest głównym czynnikiem. Wpływ ten dochodzi maksymalnie do kilkunastu procent. Znaczącym czynnikiem jest niewłaściwe spalanie węgla i produktów węglopochodnych jak i również drzewa w domowych piecach.

    Ograniczenie ruchu samochodowego na pewno nie zlikwiduje problemu smogu.
    Edukowanie mieszkańców i możliwość wymiany pieców na bardziej ekologiczne z ciągłym dofinansowaniem (lub zmniejszeniem opłat za alternatywne surowce) na pewno poprawiłoby znacząco jakość powietrza.

    Trzeba szerzyć alternatywne i zdrowe metody transportu do szkoły i pracy jak i poruszania się po zanieczyszczonych miejscowościach. Jednak nie zasłaniajmy się „mitami”.

    • #13 by kaszmir on Luty 2, 2017 - 5:18 pm

      Różne źródła podają różne wartości – od kilku do nawet 40 procent – natomiast nie ma wątpliwości, że rzeczywiście samochody nie są głównym źródłem smogu. Nie zmienia to jednak faktu, że się do niego przyczyniają – i skoro Miasto próbuje walczyć również z tym źródłem smogu, to powinno to robić sensownie i uczciwie wobec mieszkańców. A tak wg mnie nie jest i stąd powyższy artykuł.

      Co do pieców – na szczęście wydaje się, że temat powoli rusza do przodu.

  9. #14 by FFF on Styczeń 11, 2017 - 10:29 pm

    powinno sie automatycznie przedluzac czas waznosci biletow okresowych za dni ze szkodliwym dla zdrowia zanieczyszczeniem – to bylaby dodatkowa motywacja dla miasta

  10. #15 by Wentylatory on Czerwiec 16, 2017 - 9:45 am

    Co z tego, że komunikacja będzie darmowa dla posiadaczy dowodów rejestracyjnych, skoro tym osobom nie zależy na jeździe komunikacją miejską. Gdyby była ona dla wszystkich, to by miało duży sens.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: