Zmiany na linii „134”

Szykują się zmiany w funkcjonowaniu kursów autobusu „134” (Cracovia Stadion – ZOO). Przypomnijmy: linia ta jest o tyle ciekawym przypadkiem, że jej rozkład w weekendy zwykł zależeć od pory roku, jesienią i w zimie kursując co pół godziny, wiosną co 15-20 minut, a w lecie co 10. Wynika to oczywiście z tego, że „134” dojeżdża do Lasu Wolskiego oraz ZOO, i tym samym cieszy się zwiększonym zainteresowaniem krakowian właśnie w dni wolne od pracy podczas cieplejszych okresów. W tym roku zasada ta ulegnie jednak drobnej modyfikacji i kursy dodatkowe mają być wykonywane tylko w dni słoneczne.

Będzie to zatem działać podobnie jak dla sezonowych linii „352” (Al. Przyjaźni – Kryspinów) i „427” (Powstańców Wielkopolskich – Bagry), które kursują tylko w słoneczne soboty i święta, a decyzja o wyjeździe (bądź nie) w dany weekend podejmowana jest przez ZIKiT dzień wcześniej. Będą jednak i różnice: „134” pojedzie z bazową częstotliwością co pół godziny niezależnie od pogody, natomiast w pogodne soboty i święta będzie wykonywała jeszcze dodatkowe kursy (dla porównania, w pochmurne dni „427” w ogóle nie wyjeżdża na miasto, a „352” jeździ tylko jako bazowe „152”). Na razie ma jeździć co 30 minut przez cały tydzień i w słoneczne weekendy co 15, możemy się jednak domyślać, że na okres letni, wzorem lat poprzednich, będzie to odpowiednio co 20 i co 10.

Rozkład „134” z czerwca 2016.

Komentarz kraboka: Dawniej w Krakowie funkcjonowały linie rekreacyjne. Oznaczane były literami i większość z nich jeździła tylko w dni wolne od pracy w miesiącach letnich (ich lista dostępna jest tutaj). Niestety, z pomysłu zrezygnowano w latach 90-tych. W 2012 roku, po blisko dwudziestu latach przerwy, do pomysłu powrócił ówczesny wicedyrektor ZIKiT Grzegorz Sapoń. Poszedł nawet krok dalej i, wykorzystując możliwości jakie oferuje Internet, wprowadził ideę kursów wykonywanych wyłącznie w słoneczne weekendy. Było to rozwiązanie iście sprytne: w pogodne soboty i święta część „152” została wydłużona jako „352” do zalewu w Kryspinowie, natomiast w pochmurne dni wszystkie funkcjonowały dalej na podstawowej trasie, jako „152” (Al. Przyjaźni – Cmentarz Olszanica). Dzięki temu dojazd do zalewu był zapewniony wtedy gdy było zapotrzebowanie, jednocześnie jednak nie marnując środków z budżetu Krakowa (a więc – pieniędzy nas wszystkich) gdy np. padał deszcz i nikt nawet nie myślał o wypadzie na plażę.

Już od samego początku „352” cieszyło się sporą popularnością: dość powiedzieć, że niejednokrotnie na samej pętli w Kryspinowie do autobusu potrafiło wsiąść po kilkadziesiąt osób. Nic więc dziwnego, że w 2015 postanowiono pójść krok dalej i uruchomiono kolejną „słoneczną” linię: „427” do zalewu Bagry, kursującą po lekko wyprostowanej trasie autobusu „127”. „Czterysetka” przyjęła się równie dobrze co „452” i tak samo jak ten ostatni, wpisała na stałe do wakacyjnego repertuaru krakowskiej komunikacji miejskiej.

Przez ten czas zastanawiało mnie, czy nie warto byłoby wprowadzić podobnej zasady właśnie dla „134”: jej dodatkowe kursy na wiosnę i lato tak samo cieszą się popularnością w pogodne dni, jednak przy deszczu potrafią świecić pustkami. Najwyraźniej ekipa ZIKiT doszła do podobnych wniosków i teraz rozszerzy „słoneczną” rodzinę o kolejną linię. Zmianę oceniam jak najbardziej na plus – zwiększona częstotliwość wciąż będzie funkcjonować wtedy gdy będzie potrzebna, z drugiej strony pieniądze oszczędzone na pochmurnych dniach można przeznaczyć na inne cele, np. kolejne nowe „słoneczne” linie.

Tu właśnie przyznam, że marzy mi się dalsze rozwijanie pomysłu i uruchomienie podobnych linii do kolejnych miejsc wypoczynkowych. Choćby do kąpieliska w położonym na krańcu Nowej Huty Przylasku Rusieckim, które również cieszy się popularnością a które obecnie jest bardzo słabo obsługiwane przez komunikację miejską: lokalna linia, „141”, dojeżdża tylko do Pleszowa, w soboty i święta kursując raz na 80 minut. Może warto byłoby spróbować uruchomić w ten rejon kolejny „słoneczny” autobus, jeżdżący trochę częściej niż „141” i dojeżdżający gdzieś dalej, np. do Placu Centralnego? Albo nawet – wzorem „352” – przedłużyć tu kursy jakiejś innej istniejącej linii, dzięki czemu bezpośredni dojazd do kąpieliska zyskałoby jeszcze więcej mieszkańców? Co sądzicie o tym pomyśle?

Jacek Mosakowski

Reklamy

, , , , , , , , , , ,

  1. #1 by Rak Kontent on Marzec 28, 2017 - 6:20 pm

    Oznaczenie kursowania w dniu sloneczne spowodowało drwiny – bo niby jak interpretowac częściowe zachmurzenie?
    Mysle, że dzieki korzysciom jakie daje internet, nie ma z tym problemu.
    Wystarczy ująć to jako „kursuje na zarządzenie” to moze nikt nie bedzie sie nabijał ze słowa „słoneczne” na oznaczenie kursów…

    • #2 by kaszmir on Marzec 29, 2017 - 11:24 am

      Wtedy ludzie by się pytali „co to znaczy, że na zarządzenie” 😉 Teraz może i niektórych śmieszy, lecz przynajmniej jest jasne, że kursowanie wiąże się z pogodą.

  2. #3 by kolomeainfo on Marzec 28, 2017 - 9:23 pm

    Skalki Twardowskiego tez czekają na „słoneczną” linie. Przywrócenie kursów do Dobczyc wzorem niegdysiejszej lini z pl.Wolnica też byłoby wskazane. No i koniecznie tramwaj konny z przed Barbakanu, to był hit lata mej młodości. A w kolejce jest jeszcze Tyniec i Ojców.

    • #4 by kaszmir on Marzec 29, 2017 - 11:25 am

      Skałki Twardowskiego mają „112” i „162” z Centrum Kongresowego, kursujące w weekend łącznie co 20 minut. Chyba nie tak źle?

  3. #5 by Rak Kontent on Marzec 29, 2017 - 5:54 am

    Mi się marzy „słoneczna” linia do Ojcowa. Dojazd tam w dni robocze jest bardzo zły – tylko busy, mało kursów, bo mało ludzi. W dni „słoneczne” przybywa tam ludzi – turystów, ale busy praktycznie nie kursują w niedziele… Linia przyspieszona z Bronowic lub z Krowodrzy Górki to bylby hit !!!

    • #6 by kaszmir on Marzec 29, 2017 - 11:26 am

      W sumie w rejony Ojcowskiego Parku Narodowego dojeżdża już komunikacja miejska – linia „210”, tyle że obsługuje go od zachodniej strony. Może wystarczyłoby po prostu wzmocnić ten autobus dodatkowymi kursami, albo np. uruchomić przyspieszone „310” po podobnej trasie, wjeżdżające do Ojcowa?

      • #7 by Rak Kontent on Marzec 29, 2017 - 5:58 pm

        Ja tak jeżdżę i gwarantuje, ze nikt nie ma pojecia że ze Smardzowic do centrum Ojcowa są tylko 2 kilometry…

      • #8 by kaszmir on Marzec 29, 2017 - 10:49 pm

        Sam do niedawna nie miałem. Może to kwestia niedostatecznej informacji pasażerskiej albo słabego rozreklamowania połączenia? Może np. jeden z przystanków w Murowni powinien mieć w nazwie coś nawiązującego do Ojcowskiego Parku Narodowego?

  4. #9 by Przemysław z Mistrzejowic on Marzec 31, 2017 - 2:06 pm

    Rak Kontent ma rację – powinna być linia do samego Ojcowa, tj, w rejon zamku i nie tylko w dni „słoneczne”, lecz normalnie – przez cały rok.
    A co do linii rekreacyjnych – dawno temu był linia do Puszczy Niepołomickiej, do osiedla Sitowiec. Nie wiem, jak kursowała, widziałem ją na starym planie Krakowa chyba z lat 70-tych.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: