Malborska. Jeśli nie „107”, to co?

Dziś, od soboty 24 czerwca, weszły w życie zmiany stałych tras kilku linii autobusowych. Wśród nich jest „107”, które po kilku miesiącach kursowania na skróconej marszrucie do Zajezdni Wola Duchacka, wróciło na swój dawny przebieg przez Malborską do Dworca Płaszów. Niestety, wraz z wydłużeniem, ZIKiT jednocześnie z powrotem okroił jej częstotliwość. Wprawdzie kursów jest i tak trochę więcej niż przed marcem 2017 – zatem ogólnie pasażerowie wyszli na plus – jednak znacznie mniej, niż było przez ostatnie kilkanaście tygodni. To dobry moment, by zastanowić się czy można było to zorganizować lepiej i w szczególności, czy dało się pogodzić wodę z ogniem tak by mieszkańcy zarówno Malborskiej, jak i Soboniowic byli zadowoleni?

Przypomnijmy: w marcu 2017 trasa linii „107” została skrócona do Zajezdni Wola Duchacka. Linia omijała przez to rejony Malborskiej i Wielickiej, jednak w zamian dostała lepszą częstotliwość. Największa zmiana była w godzinach międzyszczytowych, gdy autobusy pojechały co 30 minut zamiast co ok. 60. Wydaje się, że większość mieszkańców Soboniowic czy Kosocic była zadowolona – wciąż mogli się przesiąść na wiele linii tramwajowych i autobusowych, a niewątpliwie poprawiona częstotliwość ułatwiała im korzystanie ze „sto siódemki”. Znacznie mniej natomiast zmiany przypadły do gustu mieszkańcom Malborskiej, którzy stracili jakikolwiek dojazd do tramwajów na Wielickiej, nie dostając nic w zamian. Oczywiście, sama Malborska nie generuje jakichś olbrzymich potoków pasażerskich. Nie zmienia to jednak faktu, że „107” między tą ulicą a Wielicką miało swoich pasażerów, którzy nie dostali żadnej alternatywy. Zamiast podjechać szybko na tramwaj, musieli podróżować „169/469” albo do ronda Matecznego, po drodze utykając w korkach, albo wysiadać na skrzyżowaniu Malborskiej z Kamieńskiego i pieszo podchodzić na Wielicką. Wprawdzie dystans ten wynosił jedynie ok. 250 metrów, jednak pamiętajmy, że np. wracając z miasta taka opcja była mało dogodna: najpierw trzeba przejść, a potem jeszcze czekać na „169/469” by podjechać dalej. Dodajmy, że autobus ten poza szczytem jeździ dwukrotnie rzadziej, a do tego potrafi łapać spore opóźnienia. Często zatem opcja takiej przesiadki traciła jakikolwiek sens.

O ile zatem potoki pasażerskie niekoniecznie uzasadniają kierowanie na Malborską kolejnej linii („107”), tak zgodzę się, że przydałoby się utrzymać połączenie z tramwajami na Wielickiej. Czy da się zatem pogodzić jedno z drugim? Wg mnie jak najbardziej! Popatrzmy, jak pokręconą trasę ma „169” (wariant do Zajezdni Wola Duchacka) w rejonach Malborskiej:

„169” jedzie przez Kamieńskiego, skręca by obsłużyć Malborską, a potem zawraca na najbliższej możliwej pętli – Zajezdni Wola Duchacka. W efekcie jednak robi prawie pełne kółko. A gdyby tak odwrócić kierunek krążenia tej linii i wydłużyć ją przy okazji do Dworca Płaszów, a w zamian skrócić ponownie „107” do Zajezdni Wola Duchacka? Wprawdzie koszty kursowania „169” by trochę wzrosły (dłuższa trasa), jednak zysk ze skrócenia „sto siódemki” do Zajezdni pokryłby je bez problemu, a nawet starczyłoby na przywrócenie części zabranych kursów „107”:

Z lewej: obecny rozkład „107”. Z prawej: propozycja po skróceniu do Zajezdni Wola Duchacka (klik powiększa).

Linia znów pojechałaby częściej w weekendy, odzyskałaby też bardziej regularny rozkład w dni powszednie. Zyskaliby również pasażerowie jadący z Malborskiej do tramwajów na Wielicką, bo „169” zapewniałby nawet więcej kursów niż obecnie „107”! Dodatkowo, mieszkańcy rejonów przystanku „Dworcowa” zyskaliby bezpośrednie połączenie z centrum handlowym „Bonarka”. Minusy? Na Malborskiej „169” i „469” jadące do centrum jeździłyby w przeciwnych kierunkach. Dalej jednak zapewniałyby wypadkowo autobus co 12/24/20 minut do centrum (szczyt / międzyszczyt / weekendy), jedyne co to że jednego łapałoby się stojąc na przystankach w kier. Wielickiej (wschodnim), a drugiego w kier. Sławka (zachodnim). Ucieszyliby się również pasażerowie z ul. Sławka, skąd „169” by jechało od razu do centrum, zamiast wcześniej robić wspomniane kółko po okolicach Woli Duchackiej.


Pomysł można by jednak pociągnąć jeszcze dalej. Po skróceniu, „107-ką” na odcinku Nowosądecka – Zajezdnia Wola Duchacka jeździła jedynie garstka pasażerów. Dlatego można by rozważyć skrócenie linii jeszcze do Piasków Nowych, czyli na trasę Soboniowice – jak obecnie – Łużycka – Nowosądecka – Piaski Nowe. Jeśli podliczyć oszczędności z takiego przetrasowania (oraz uwzględnić, że kursy wyjazdowe oraz zjazdowe mogłyby dla oszczędności zaczynać/kończyć przystanek wcześniej, przy Nowosądeckiej), to wychodzi że starczyłoby na przywrócenie wszystkich zabranych kursów „107”, a nawet dołożenie kolejnych! Można by je rozdysponować np. na weekendy, dzięki czemu w soboty i święta linia zamiast co ok. godzinę-półtorej, mogłaby kursować dwa razy częściej, co 40 minut!

Z lewej: obecny rozkład „107”. Z prawej: propozycja po skróceniu do Piasków Nowych (klik powiększa).

Większość przesiadek wciąż byłaby dostępna, a oprócz wyższej częstotliwości, „107” przestałoby utykać w korkach na Wielickiej. Zalet jest więcej, bo dzięki kursowaniu co 40 minut, „107-kę” można by zsynchronizować z wariantem „169/469” na ul. Łużyckiej. W efekcie, mieszkańcy Piasków Wielkich, zamiast dwóch nieskoordynowanych potworków (jednego co 40 minut i drugiego co 60-90), mieliby w weekendy autobus wypadkowo co 20 minut!


Powyższe rozważania to oczywiście tylko propozycje, a wszelkie decyzje należą do mieszkańców i Rady Dzielnicy. Wg mnie jednak gra jest warta świeczki – „107” to jedyne połączenie obsługujące Kosocice, i jedno z dwóch w Soboniowicach. Dlatego warto, by jeździło jak najczęściej.

Jacek Mosakowski

Reklamy

, , , , , , , , , , ,

  1. #1 by vanil on Czerwiec 24, 2017 - 3:22 pm

    A może by 107 przedłużyc na Kozłowek albo do Dss 😉 pasażerowie mieliby dogodną przesiadke na bieżanowskiej

    • #2 by kaszmir on Czerwiec 24, 2017 - 3:35 pm

      Tak, tylko wtedy trzeba by pociąć ją jeszcze bardziej niż obecnie, bo dłuższa trasa to większe koszty.
      W artykule próbuję pokazać, jak w ramach tych samych kosztów co obecnie zwiększyć częstotliwość.

  2. #3 by misiek on Czerwiec 24, 2017 - 8:18 pm

    Nie prościej byłoby po prostu 169 skrócić do zajezdni i puścić 107 przez Malborską do dworca w Płaszowie?

    • #4 by kaszmir on Czerwiec 24, 2017 - 10:29 pm

      Wtedy mieszkańcy Piasków Wielkich stracą sporo kursów („169/469”), oraz dojazd do centrum.

  3. #5 by tramwajarz on Czerwiec 25, 2017 - 7:30 pm

    W tych samych kosztach to 174 przez Malborską Wielicką.

    • #6 by kaszmir on Lipiec 10, 2017 - 8:21 am

      Ludzie sobie bardzo chwalą „174” przez Sławka. Wzmocniło połączenie z Bonarką, a do tego jest zsynchronizowane ze „179”, dając wypadkowo częstszy autobus i możliwość np. podjechania na Kamieńskiego i łapania innych.

  4. #7 by Szymon on Czerwiec 25, 2017 - 9:05 pm

    A może 164 zamiast kończyć na Piaskach Nowych puścić przez Malborską do Dworca Płaszów i 107 skrócić do Piasków Nowych?

    • #8 by kaszmir on Lipiec 10, 2017 - 8:23 am

      Pytanie, czy rejony Piasków Nowych by zaakceptowały utratę „164”, bo to jednak jedyne połączenie stamtąd z Alejami (nie licząc rzadko kursującego wariantu „169/469”).

  5. #9 by Krakowianin on Czerwiec 28, 2017 - 4:01 pm

    Jest dużo możliwości. A co najlepsze – są osoby, które mają swoje pomysły na poprawę jakość komunikacji. Może MPK stworzy linię „407” kursująca według „propozycji II” a „107” wróci na swoją stałą trasę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: