Schemat linii nocnych AD 1997

Swojego czasu analizowałem na łamach „kraboka” schemat linii aglomeracyjnych z 2005 roku. Tym razem, dzięki zasobom Web Archive, zaglądniemy w przeszłość komunikacji nocnej. I to nawet dalej, bo aż do 1997 roku!

Schemat linii nocnych z 1997 roku (klik powiększa). Źródło: Web Archive.

Patrząc na powyższy schemat można odkryć, jak wiele się zmieniło przez te dwadzieścia lat z hakiem. W 1997 miasto było obsługiwane przez zaledwie osiem nocnych autobusów. Dziś linii jest dwadzieścia (licząc „62/662” jako jedną, podobnie jak „64/664” i „69/669”), w tym trzy tramwajowe. Nocne tramwaje wróciły na krakowskie torowiska w 2012, po 26 latach przerwy. Duże zmiany zaszły też w zasięgu nocnych połączeń – w 1997 nie dojechalibyśmy „sześćsetkami” do Czerwonych Maków, Złocienia, Płaszowa, Tyńca, Mydlnik czy Miasteczka Studenckiego (część z tych osiedli wtedy jeszcze nie istniała).

Inną ważną, jeśli nie najważniejszą, zmianą która nastąpiła było utworzenie tzw. zlotów gwieździstych przy Dworcu Głównym, a obecnie Teatrze Słowackiego, czyli spotykania się wszystkich „centralnych” linii w jednym miejscu i w jednym czasie tak by osoby jadące w relacjach z przesiadkami mogły złapać drugą linię bez zbędnego czekania. W 1997 „nocki” kursowały każda niezależnie od siebie, przez co podróżowanie w jakichkolwiek relacjach nieobsługiwanych bezpośrednio było mocno uciążliwe i wymagało nieraz czekania kilkadziesiąt minut na przystanku. Poprawa jest efektem walki kilku krakowskich miłośników transportu, którzy na przełomie 2007 i 2008 postanowili obnażyć fatalny, delikatnie mówiąc, stan ówczesnej nocnej komunikacji miejskiej w Krakowie. Oprócz wspomnianych problemów z przesiadkami, normą niestety było niemieszczenie się pasażerów do autobusów w weekendy. Samemu regularnie zdarzało mi się nie zdołać wsiąść, co kończyło się spacerami pieszo do domu. Czarę goryczy przelały andrzejki 2007, kiedy to, mimo znacznie większych potoków i tłumów ludzi którzy udali się do centrum na imprezy, Miasto nie przygotowało żadnych wzmocnień. W efekcie na przystankach zostawały nawet nie dziesiątki, a setki mieszkańców, a w pojazdach działy się iście dantejskie sceny. Miłośnicy ci nagrali nawet film na dowód, który do dziś dostępny jest pod tym linkiem. Po miesiącach bojów i notorycznych odmowach ze strony urzędników, Organizator Transportu w końcu się ugiął – uruchomiono dodatkowe linie i kursy, a także udało się zorganizować wspomniane zloty gwieździste. Co więcej, od tego czasu normalnym stało się zwiększanie oferty na specjalne okazje takie jak sylwester, andrzejki czy juwenalia. Kto wie czy to, że dziś jesteśmy w stanie (w miarę normalnie) wrócić z takich imprez komunikacją miejską nie jest zasługą właśnie wspomnianych kilku miłośników.

Co jeszcze się zmieniło? Przez ostatnie kilkanaście lat byliśmy świadkami najpierw narodzin, a potem rozwoju nocnej komunikacji aglomeracyjnej. Pierwsze takie połączenie uruchomiono w 2005 do Portu Lotniczego jako „692”, będące po prostu przedłużeniem kursowania dziennego „192”. W 2007 wprowadzono dla takich linii osobny zakres numeracji „9xx”, i choć początkowo utworzono go dla dosłownie jednego autobusu, to dziś mamy ich aż osiem: „902” do lotniska (następca „692”), „903” do Skawiny, „904” do Wieliczki, „915” do Świątnik Górnych, uruchomione w 2017 „917” i „937” do gminy Zielonki, oraz uruchomione w 2018 „910” i „920” do gminy Wielka Wieś.

Jednak w ciągu tych dwudziestu lat zaszły i zmiany na minus, a przynajmniej takie które można uważać za mocno kontrowersyjne. Zastąpienie części nocnych autobusów tramwajami, jakkolwiek zwiększyło możliwości przewozowe, miało i negatywne efekty. Tramwaje są znacznie wolniejsze przez co czas przejazdu do takich Bronowic czy Placu Centralnego się wydłużył, nieraz o wiele minut. Do tego zasięg „sześćdziesiątek” jest oczywiście ograniczony przez układ torowisk. Mieszkańcy rejonów os. Piastów swojego czasu walczyli o wpuszczeniu „sześćsetki” w głąb osiedla, przez Kruszwicką i Popielidów (tak jak jadą „159”, „163” i „193”), niestety skierowanie linii „64” do tego osiedla wspomniany pomysł ostatecznie zablokowało. Jeszcze gorzej mają jednak mieszkańcy Nowej Huty: w 2013 dawne „609” zostało zastąpione przez „62”. O ile jednak na zachodzie i południu miasta trasy pokryły się w całości i tramwaj dojechał aż do Czerwonych Maków, tak na wschodzie zdecydowano się skrócić trasę do Placu Centralnego, dalej puszczając lokalną dowozówkę „642”. Pasażerowie z rejonów al. Solidarności i Wzgórz Krzesławickich nagle stracili bezpośredni dojazd z centrum Krakowa, zostali zmuszeni do przesiadek w środku nocy i jeszcze mocno wydłużono im podróż: „609” docierało z Dworca Głównego do Stoków w ok. 26 minut, dziś wskutek powolności tramwajów oraz konieczności przesiadki przejazd trwa… 45 minut, czyli prawie dwukrotnie dłużej (sprawę szerzej opisałem tutaj).

Niewątpliwie jednak zdecydowaną większość zmian w komunikacji nocnej na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat wypada uznać za dobrą. I pozostaje życzyć sobie, by dalej się tak rozwijała. A perspektywy jak najbardziej są: dość powiedzieć, że na sylwester 2018/2019 po raz pierwszy uruchomiono nockę przez Mogiłę i Rybitwy („603”: Czyżyny Dworzec – Sołtysowska – Lesisko – Półłanki – Rybitwy – Mały Płaszów). W przeszłości sprawdzano tak autobus „612” do Tyńca który, początkowo tworzony tylko na specjalne okazje, po zdaniu testów został na stałe. Kto wie zatem, jakie nowości będą nas czekać w najbliższych latach, a może i miesiącach.

Jacek Mosakowski

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

  1. #1 by Zieleńczanin on Styczeń 22, 2019 - 10:25 pm

    A gdyby przedłużyć 62 do Wzgórz wydłużając jednocześnie 642 do Zesławic na trasie:
    Rondo Kocmyrzowskie – /jak obecnie/ – Wzgórza – Kocmyrzowska – Kantorowicka – Zakole – Kantorowicka – Morcinka – Zesławice

    • #2 by kaszmir on Styczeń 25, 2019 - 9:24 am

      „62” do Wzgórz to jest jakaś opcja, choć tramwaj przejeżdża tylko „bokiem” osiedla i wiele bloków – w szczególności z „górnych” Stoków – miałoby do niego daleko. Mi się jednak marzy powrót po prostu autobusu typu „609”.

      „642” do Zesławic – przynajmniej w weekendy – to dobry pomysł 🙂

      • #3 by Zieleńczanin on Styczeń 28, 2019 - 8:18 pm

        Byłoby świetnie, ale chyba nie ma na to szans 😦 62 do Wzgórz to już bardziej realne rozwiązanie, dlatego proponuję.

Odpowiedz na kaszmir Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: