Przecięte „184” – komentarz

Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Remont Krakowskiej wszedł w kolejną fazę i ruch ogólny został skierowany na północną jezdnię Dietla. Ze względu na zbyt ostre łuki i niemożliwość skrętu na skrzyżowaniu Dietla – św. Sebastiana, zdecydowano się wyrzucić stamtąd „184/484”. Niestety, zrobiono to w sposób po prostu nie fair.

Dotychczasowe „184/484” (Prądnik Czerwony – Os. Kurdwanów / Swoszowice Poczta) rozdzielono na dwie linie, nie będące ze sobą nawet połączone: „184” (Prądnik Czerwony – Rondo Grzegórzeckie) i „484” (Swoszowice Poczta – Os. Podwawelskie), ta druga dodatkowo z pociętym rozkładem. Oznacza to że ciągłość trasy została przerwana, a dotychczasowi pasażerowie nawet nie mają wygodnego sposobu by dostać się z jednej części na drugą.

Czuć że Zarząd Transportu Publicznego (ZTP) nie jest tu z mieszkańcami do końca szczery. Jeśli Dietla jest niedostępna dla autobusów, wystarczyło skierować „184” przez Starowiślną i Kalwaryjską – nie trzeba było dzielić linii na pół. O co zatem poszło? O pieniądze. ZTP wykorzystał okazję i dzięki rozdzieleniu marszruty oraz likwidacji połowy kursów na odcinku kurdwanowskim, ścięto koszty autobusu. A że budżet miejski się nie domyka z powodu pandemii, to miejskie jednostki szukają każdej możliwej złotówki oszczędności.

Jednak cięcia komunikacji miejskiej były prowadzone już od września 2019 – i od pewnego czasu chodziły słuchy że ZTP przymierza się do przecięcia „184/484”. Nikt chyba jednak nie sądził że zostanie to zrobione w tak nieeleganckim stylu: nie utrzymując ciągłości linii, wyrzucając ją z ważnego ciągu rondo Grzegórzeckie – rondo Grunwaldzkie, a do tego wykorzystując czas pandemii – kiedy wiele osób przestało korzystać z transportu publicznego – by przeprowadzać kontrowersyjne zmiany „póki ludzie nie widzą”. Już pojawiają się głosy, również w wypowiedziach ZTP na fanpage’u facebook, że „184/484” może nie wrócić na starą trasę, nawet po skończeniu remontu.

Tak, „184/484” było długą linią, łapiącą przez to spore opóźnienia nawet poza szczytem. Być może kwalifikowało się do rozdzielenia. Lecz nie na takie trasy i nie w taki sposób! Nie można wykorzystywać obecnego „uciszenia” miasta by pozbawiać linię sporej części jej funkcjonalności. „184/484” zapewniało m.in. połączenie między rondami Mogilskim i Grzegórzeckim a Matecznego. Pierwsze dwa są „oknem” transportowym na cały wschodni Kraków, to ostatnie – na południe miasta. Obecny czas jest tym gorszy, bo o ile w stałym układzie te węzły były spięte czterema liniami – „10”, „17”, „19” i „184/484”, tak obecnie została tylko… „19”, kursująca wyłącznie w dni powszednie i w okrojonych godzinach. Chyba pierwszy raz od niepamiętnych czasów węzły te są zostawione bez całodziennego, całotygodniowego połączenia!

„184/484” zapewniało też szybki przejazd od ronda Mogilskiego, przez Grzegórzecką i Dietla, do ronda Grunwaldzkiego. Ciąg ten jest wg mnie od lat niedoinwestowany – a szkoda, bo zapewnia najszybsze połączenie tych punktów. Najpierw usunięto z niego „428”, potem „128”, teraz „184/484”. Co z tego, że są „52” czy „124/424”, skoro jadą naokoło, do tego utykając choćby na Lubicz? Komunikacja miejska, by była konkurencyjna, powinna być szybka. Tu właśnie z tego zrezygnowano.

Co gorsza, wprowadzając zmiany ZTP chwytało się każdej możliwej szansy na oszczędności, nawet jeśli jeszcze bardziej pozbawiły linię funkcjonalności. Jak inaczej tłumaczyć że „484”, wyjeżdżając z pętli na osiedlu Podwawelskim, omija rondo Grunwaldzkie i od razu kieruje się w stronę Ludwinowa? By oszczędzić ledwie 600 metrów trasy, zabrano autobus z jednego z dwóch najważniejszych węzłów przesiadkowych na jego trasie. Błąd ten spotkaliśmy już wcześniej przy „314” i dziw że urzędnicy dalej się przy nim upierają.

Całość dopełniają niekompletne zasady zachowania ważności kart na „184”. Rozumiem, że dąży się do eliminacji biletów na jedną i dwie linie, jednak skoro jeszcze istnieją to powinno się być fair wobec ich nabywców. A w jakiej sytuacji zostali pasażerowie mający kartę na „184”? W zastępstwie mogą jechać „19”, „52”, „174” i „179” (to ostatnie z symbolicznie wzmocnionym rozkładem) na wybranych odcinkach. Problem w tym, że lista ta je niekompletna, a dodatkowo wspomniana „19” nie kursuje wieczorami czy w weekendy.  Wobec rozcięcia linii, pierwszą myślą jak dostać się z obecnego „184” na Kurdwanów była przesiadka na r. Grzegórzeckim na „50”. Jednak „50” nie została uwzględniona na liście. Tak samo, czemu dano „52”, a zapomniano o „124/424”? Autobus ten dubluje się ze „184” od Pilotów i byłby znacznie lepszy w dojeździe do r. Grunwaldzkiego, a nawet os. Podwawelskiego (skoro „484” jadąc na południe omija rondo Grunwaldzkie). A co z pasażerami z Witosa czy Nowosądeckiej? Jak ktoś ma kartę na „184”, to zostało mu tyko „484” kursujące przez większość czasu… raz na godzinę. Ze „164” nie można skorzystać bo ma inną trasę, podobnie ze „169/469”, nie dojedziemy też „24” do Starowiślnej czy „50” do ronda Grzegórzeckiego. Czemu?

Skracanie tras jest zawsze kontrowersyjne, jednak może być korzystne – przykładem „137” czy „183” (powstałe w miejsce dawnego „108”). Jego intencją musi być jednak dobro pasażerów, a nie oszczędności bo inaczej dochodzi do takich sytuacji jak powyższa. Podobnie było ze „156” gdzie chęć poczynienia cięć też zepsuła dobrą ideę. W efekcie wszyscy przegrywają – pasażerowie czują się oszukani i tym bardziej zniechęcają się do idei skracania tras, a urzędnikom tym ciężej przekonać mieszkańców do kolejnych podobnych pomysłów.

ZTP – jeszcze nie jest za późno.

Jacek Mosakowski

, , , , , , , , , , , , , , ,

  1. #1 by tomaszep42 on 30 Maj, 2020 - 6:24 pm

    Brak możliwości przesiadki w kierunku Swoszowic na Rondzie Grunwaldzkim to po prostu draństwo

  2. #2 by pętla on 31 Maj, 2020 - 6:55 pm

    zbyt ostre łuki i niemożliwość skrętu na skrzyżowaniu Dietla – św. Sebastiana
    z buspasu też?:)
    krótki objazd mógł być też przez Św Gertrudy

    P. Majchrowski stawia całą kasę UMK na konkurencję dla A4. Wydaje kasę na niepotrzebne reklamy KBFu.
    Może 184 nie będzie już potrzebne na Dietla?:) Dietla idzie dla turystów czyli dalsze wyludnianie z mieszkańców Starego Miasta.

    Teraz czas na 173, 503 do os. Na Kozłówce, 164 do N. Kleparza itd wg logiki dyr. Franka.

  3. #3 by pętla on 9 czerwca, 2020 - 8:46 pm

    Dziura w budżecie UMK a tu nowa linia 189:D P. Prof. Majchrowski będzie się mógł pochwalić w kolejnej kampanii na PMK:)

  1. Powraca (ponownie) linia „12” | krabok

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: