Archive for category Listy czytelników

Pierwsze półrocze 2015 oczami pasażera i miłośnika [List]

Jak z bicza strzelił mija powoli pierwsza połowa 2015 roku. Zacznijmy od początku stycznia, kiedy oferta była niejako tylko namiastką krakowskiej komunikacji, bo pierwsze dni funkcjonowania transportu były potraktowane jak dni wolne od pracy. Urzędnicy pewnie myśleli, że połowa krakowian będzie miała w tym czasie wolne w tym, ale – co nie było wielkim zaskoczeniem – przeliczyli się. W związku z tym, że piątek potraktowany został jak sobota (podobnie zresztą jak i poniedziałek), występowały w tym czasie spore problemy z mieszczeniem się pasażerów do autobusów. Jak ZIKiT stwierdził, miasto zaoszczędziło na tym około 2 mln zł, ale czy jest czym się chwalić, skoro były takie trudności? Tuż po długim weekendzie na tory wyjechała nowa linia „12”, która jest skróconą wersją „22” kursującej dawniej co 10 minut, a obecnie w szczycie ściętej do częstotliwości jedynie co 20 minut. W styczniu mieliśmy też wybuch prawdziwej bomby, jaką był raport z pomiarów frekwencji pasażerskiej, przeprowadzonych jesienią ubiegłego roku. Ów raport wywołał wśród ludzi mieszane uczucia i nawet pojawiły się teorie, że przy badaniach napełnień są inne dane niż w oficjalnych raportach. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 Komentarze

Podsumowanie 2014 – okiem pasażera [List]

Rok 2014 wielkimi krokami zbliża się ku końcowi. Był on pełen atrakcji w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej i nie tylko. I choć jeszcze w styczniu nie wydarzyło się zbyt wiele, to już w lutym zaczęły się prawdziwe atrakcje, bo po wielu latach obietnic rozpoczęto przebudowę torowiska w ciągu ul. Mogilskiej i al. Jana Pawła II. W związku z tym doszło do ograniczenia kursowania kilku linii, m. in. „52”, oraz zawieszono linie „5” oraz „9”. W zamian, wzmocniono kilka autobusów, w tym „182”. Największą kontrowersją wokół remontu było zabranie ze Wzgórz Krzesławickich niskopodłogowców, więc wkrótce  zaczęła się istna batalia o to, by tramwaje z elementem niskiej podłogi dojeżdżały do wspomnianej pętli. Mieszkańcy pisali do ZIKiT-u oraz MPK w tej sprawie. ZIKiT chciał lecz niestety MPK nie było ku temu przychylne. Bitwa toczyła się również na początku marca i kiedy nadzieja umierała okazało się, iż niskopodłogowce na Wzgórza wrócą i skierowane zostaną na „1”. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , ,

2 Komentarze

Komentarz Inicjatywy 4 Dzielnica w sprawie tramwaju do Górki Narodowej [List]

Szanowni Państwo!

W nawiązaniu do słów prezydenta Tadeusza Trzmiela z wypowiedzi dla Radia Kraków (5.09.2014) i wywiadu dla LoveKraków.pl (9.09.2014) chciałbym poinformować Państwa iż ani nam jako członkom Inicjatywy 4 Dzielnica ani mieszkańcom IV Dzielnicy nic nie wiadomo o tym aby Magistrat lub ZIKiT prowadziły Konsultacje Społeczne w sprawie budowy Krakowskiego Szybkiego Tramwaju etap IIIa Krowodrza Górka – Górka Narodowa Zachód oraz budowy tzw. Trasy Wolbromskiej. Jak dowiedziałem się od przewodniczącego Rady Dzielnicy IV Jakuba Koska żadne pismo w tej sprawie nie wpłynęło również do Rady Dzielnicy IV.

Jesteśmy zaniepokojeni faktem, iż jako społeczeństwo nie jesteśmy informowani o prowadzeniu przez Magistrat takich konsultacji. Jednocześnie ciężko Nam jako przedstawicielom mieszkańców i miejskich aktywistów zaakceptować jednostronne stwierdzenie przedstawiciela władz miasta o wypracowaniu kompromisu (zwłaszcza gdy obie wypowiedzi różnią się od siebie w detalach).

Mamy nadzieję że wola miasta do rozmów z mieszkańcami i znalezienie kompromisu w sprawie tej inwestycji jest szczera i już niedługo urzędnicy miejscy siądą wraz z mieszkańcami do prawdziwych konsultacji.

Jakub Jastrzębski

rzecznik Inicjatywy 4 Dzielnica

, , , , , , , ,

1 komentarz

Tabor polityczny w Krakowie? [List]

Od ubiegłego tygodnia toczy się dyskusja w sprawie tramwajów z niską podłogą na linii „52” w weekendy. ZIKiT w odpowiedzi na pismo jednego z mieszkańców napisał, iż nie może skierować na „52” w weekendy lepszych pojazdów ponieważ mieszkańcy domagaliby się ich również w tygodniu. Zastanawiam się czy tabor w Krakowie nie jest przydzielany politycznie. Proszę zauważyć, iż na linii „24” (Kurdwanów – Bronowice Małe) w tygodniu kursują wysokopodłogowce zaś w weekendy – posiadające człon z niską podłogą wozy EU8N. Dziwi mnie to, iż linia, która jest tak ważną łączącą Nowa Hutę z Dworcem oraz z Czerwonymi Makami nie może być obsługiwana lepszymi tramwajami nawet w soboty oraz święta, kiedy sporo ich zostaje na zajezdni. Najwięcej tramwajów z elementem niskiej podłogi stoi w Podgórzu, a tymczasem linia „23” (Czerwone Maki – Nowy Bieżanów) w weekendy jest obsługiwana również tramwajem niskopodłogowym, ale z Nowej Huty. Zastanawiam się czy bombardiery odpoczywają tak, aby mieszkańcy inny rejonów nie mogli ich większej ilości oglądać. Obawiam się, iż jeśli do Krakowa dotrą nowe PESY, to czy przypadkiem nie będzie podobnie, iż MPK w okresie weekendu oraz wakacji nie zrobi wielkiej przerwy w ich kursowaniu, bo pewnie taka decyzja polityczna zapadnie? Ostatnie wymówki w sprawie niskopodłogowców wskazują coraz bardziej na to, iż argumenty w tej sprawie się kończą, bo coraz ciekawsze są wymyślane – m.in., że nowoczesne tramwaje muszą być serwisowane. A starsze pojazdy nie wymagają serwisu? Zatem ten argument nie trzyma się kupy, ciekawe co  jeszcze wymyślą urzędnicy aby nie kierować niskopodłogowców tam gdzie chcą mieszkańcy.

W sprawie niskopodłogowców dla Nowej Huty dziwne jest jeszcze to, iż tramwaje z elementem niskiej podłogi nie mogą rzekomo być kierowane z racji na stan torowisk. Jednak w pozostałych rejonach Krakowa stan torów też nieraz jest katastrofalny, a nowoczesne tramwaje mogą kursować, więc tutaj to też decyzja polityczna. Skoro w centrum jest katastrofa, to może przestańmy się bawić w ograniczenia i wszędzie skierujmy tabor niskopodłogowy, bo na tyle go mamy, iż dla każdego starczy.

Jesienią mamy okazję odpolitycznić tramwaje i uwolnić je z rąk polityków tak, aby nowoczesne wagony mogły wszędzie docierać bez ograniczeń.

Mariusz Nowak

, , , , , , , ,

4 Komentarze

Zmiany w rozdziale taboru [List]

Po wielotygodniowej batalii mieszkańców Wzgórz Krzesławickich z ZIKIT-em oraz MPK, z dniem 17 marca na co drugi kurs linii „1” zostały skierowane wozy niskopodłogowe. Kiedy rozpoczynała się walka o niskopodłogowce urzędnicy mieli różne wymówki aby nie skierować nowoczesnych wozów w te rejony m.in. że nie można denerwować innych mieszkańców Krakowa albo że nie ma na tyle odpowiednich wagonów. Na „1” zostały skierowane wozy typu EU8N oraz E1+c3, to lepsze niż nic. Od niedzieli 16 marca została zlikwidowana linia „75”, gdzie jeździły EU8N. Za nią została uruchomiona linia „74”, gdzie będą potrzebne niskopodłogowe wozy. Od poniedziałku 17 marca w dni powszednie niskopodłogowce zobaczymy na liniach: „1”, „2”, „6”, „8”, „11”, „13”, „14”, „18”, „20”, „50” oraz „74”. Generalnie, każda możliwa pętla uzyska dostęp do tramwajów niskopodłogowych. Jak widać, da się wprowadzić zmiany tylko trzeba znaleźć do tego dobre chęci.

Może po zakończeniu remontu warto też pomyśleć o podobnym podziale taboru niskopodłogowego, aby mieszkańcy Krakowa w miarę możliwość mieli dostęp do tego typu taboru? W niedługim czasie zostaną wprowadzone do ruchu kolejne EU8N oraz pierwsze GT8N, więc flota wozów z niską podłogą się zwiększy. Można wtedy pomyśleć nad tym, aby tam gdzie jest możliwe, skierować niskopodłogowce. Napiszę na koniec, aby takich pozytywnych zmian, które mamy w tym roku było więcej w następnych latach.

Mariusz Nowak

, , , , , ,

3 Komentarze

Czy metro jest nam potrzebne? [List]

Temat budowy metra w Krakowie co jakiś czas powraca. Miejscy urzędnicy chcą rozpoczęcia jego budowy, moim zdaniem to przedsięwzięcie jest mocno nierealne. Główną przeszkodą jaka stoi na drodze do budowy podziemnej kolejki jest oczywiście brak środków na tę inwestycję. Mowa o niebagatelnej kwocie, około 10 miliardów złotych. Nie trzeba być specjalnym znawcą miejskiego budżetu, by dojść do wniosku, że te pieniądze są poza zasięgiem Krakowa. Dość niedawno zrodził się pomysł, by ubiegać się o fundusze na budowę metra ze środków unijnych. Miasto miałoby się starać o połowę potrzebnej sumy do budowy pierwszego odcinka linii, czyli około 4-5 mld zł. Oznacza to, że Kraków walczyłby o znaczną część pieniędzy przeznaczonych na transport dla całego kraju. Zaskakujący jest zatem optymizm niektórych urzędników w kwestii przyznania dotacji na metro, w obliczu, gdy nie możemy się doczekać pieniędzy na nowe tramwaje, które już dawno zamówiło krakowskie MPK. Warto dodać, że nowe pojazdy są przecież kilkaset razy tańsze niż metro.

Nawet gdyby jakimś cudem miastu przyznano tak ogromną dotację na budowę metra, to pozostaje pytanie skąd wziąć drugą cześć brakujących pieniędzy? Miejscy włodarze przekonują, że znalazł się prywatny inwestor, który wyłoży brakującą sumę. Podobno są już nawet prowadzone z nim rozmowy.

A teraz zejdźmy na ziemię, a właściwie pod nią. U wielu osób, przebieg linii metra budzi mieszane uczucia. Dzieje się tak, ponieważ trasa podziemnej kolejki będzie dość mocno „pokręcona”. Oznacza to dla potencjalnych podróżnych dłuższą drogę z Nowej Huty do centrum czy Bronowic, na około przez Prądnik Czerwony. Dodatkowo, wytyczona trasa metra wyklucza w niektórych miejscach sens budowy linii tramwajowej; przykład to ulica Meissnera, Młyńska czy Dobrego Pasterza. O ile dla mieszkańców przykładowo Mistrzejowic, podróż metrem byłaby korzystna, o tyle dla nowohucian szybszym środkiem transportu byłby tramwaj jadący al. Jana Pawła II. Skoro budowa metra jest tak kosztowna to czy jest sens, by prowadzić je okrężną drogą, w miejscu gdzie do tej pory, czasami z trudem, ale jednak radzą sobie autobusy przegubowe?

Kolejną równie istotną, a być może najistotniejszą sprawą, którą miejscy urzędnicy i radni pomijają milczeniem, jest utrzymanie i finansowanie metra. Weźmy za przykład Warszawę, gdzie wydatki na jedną linię metra wynoszą tyle co na całą komunikację miejską w Krakowie. Jeśli więc wszystkie pieniądze zostaną przeznaczone na metro, to co stanie się z tramwajami i autobusami? Ilość pieniędzy na komunikację w Krakowie zawsze była niewystarczająca. Gdy jedną linie wzmacniano, na innej trzeba było przerzedzić rozkład jazdy i w ten sposób dla kogoś zawsze „kołdra była za krótka”. Budżet na komunikacje maleje, a potrzeby przewozowe rosną, niestety urzędnicy nie są skłonni przeznaczać większych środków na komunikację, skąd zatem niepohamowana chęć budowy czegoś na co i tak nie byłoby funduszy?

Czy metro rzeczywiście jest potrzebne w stolicy Małopolski? Moim zdaniem nie do końca i nie w formie jaką proponują miejscy włodarze. Bardziej realnym rozwiązaniem byłaby budowa linii tramwajowych, które w samym centrum przebiegałyby pod ziemią, tak by odciążyć tzw. pierwszą obwodnicę i jednocześnie przyspieszyć podróż. Koszty takiego rozwiązania są z pewnością dużo niższe niż tradycyjne metro, a oczekiwany efekt byłby w zasadzie ten sam. Bezwzględny priorytet tramwaju na każdym skrzyżowaniu i torowiska utrzymane w nienagannym stanie, do tego nowoczesne tramwaje i możemy mieć system miejski, który mógłby konkurować z metrem. Niestety, krakowskie torowiska są w opłakanym stanie. Każdy chyba zna charakterystyczny stukot kół podczas jazdy i drgania, wprowadzające w wibracje cały tramwaj. Brak bieżącej konserwacji tłumaczony jest deficytem budżetowym. Skoro na podstawowe sprawy jak utrzymanie torowiska w należytym porządku nie ma pieniędzy, to wizja budowy metra jest niczym „porywanie się z motyką na słońce”.

W drugiej połowie 2014 roku odbędą się wybory samorządowe, trudno więc się dziwić, że rozmowy o metrze wracają. Wiele wskazuje na to, że plany budowy metra są tylko przynętą na wyborców, może nawet lepiej, że jego budowa w tym kształcie jest mocno nierealna. Za kilka miesięcy rozmowy o metrze ucichną, by już za 4 lata był to ponownie temat numer jeden.

Mateusz Mróz

,

4 Komentarze

Za małe wozy na linii 52 [List]

Remont Mogilskiej doprowadził do ograniczeń w komunikacji miejskiej i te ograniczenia dotknęły także linię nr 52, która w szczycie jeździła co 5 minut, a teraz jeździ zaledwie co 10. ZIKIT razem z MPK powinien posłać na nie wozy 3 x 105Na, które są pojemniejsze. Wysyłane są natomiast wagony E1+c3, które są bardziej awaryjne i mają spore problemy z zamykaniem drzwi. Odnoszę wrażenie, że ZIKIT chce doprowadzić do paraliżu Nowej Huty. Gdy E1+c3 się popsuje, to Nowa Huta będzie odcięta od świata, czy ZIKIT tego nie widzi? Zadam pytanie, gdzie w takim razie skierowane zostaną wagony 3 x 105Na?

Oczywiście będą jeździć na 4 oraz 24, co do tej pierwszej nie mam zarzutów, bo 3 x 105Na są tam potrzebne, ale nie ma podstaw do kierowania ich na 24. Spokojnie wystarczyłyby na niej 2 x 105Na, GT8S, a nawet wagony wiedeńskie, ale pewnie mieszkańcy Kurdwanowa nie chcą widzieć u siebie wozów, które są bardzo awaryjne. Może ci mieszkańcy zrozumieją, że komunikacja w Nowej Hucie została pocięta i potrzebny jest większy tabor. Skoro udało się posłać na linę nr 14 NGT8, to może na 52 też się uda skierować większy wozy? Mam nadzieję, że do zamiany taboru pomiędzy 24 a 52 dojdzie szybko, bo nie chcemy przecież doprowadzić do paraliżu miasta.

Mariusz Nowak

, , , , ,

4 Komentarze

Mogilska – plusy i minusy remontu [List]

Wraz z nadejściem lutego, rozpocznie się długo wyczekiwany remont ciągu Plac Centralny – Rondo Mogilskie. Dla tysięcy pasażerów oznacza to utrudnienia w dotarciu do szkoły czy pracy. O ile kwestie tras objazdowych zostały rozwiązane poprawnie przez skierowanie najbardziej zatłoczonych tramwajów przez aleję Pokoju, to komunikacja na remontowanej arterii pozostawia wiele do życzenia. Największą wpadką zaliczoną przez urzędników jest niedopilnowanie wykonawcy remontu, firmy Budimex, której zadaniem było również zorganizowanie komunikacji zastępczej w ulicy Mogilskiej i al. Jana Pawła II. Na trasie pomiędzy Rondem Czyżyńskim, a Mogilskim, pojawi się zastępcza linia nr 704. Problem w tym, że zamiast pojemnych, przegubowych autobusów, zostaną tam skierowane niemal o połowę krótsze pojazdy. Na szczęście na czas remontu linie 124/424 i 128 zmienią swoje trasy by odciążyć wcześniej wspomnianą „siedemset czwórkę”, te pierwsze nosić będą oznaczenie 724 i 744 oraz zostaną wydłużone z okolic osiedla Wieczysta do dworca w Czyżynach. Natomiast linia 128 od Ronda Młyńskiego pojedzie ulicami Meissnera i Mogilską do Ronda Mogilskiego. Mimo wszytko można mieć wielkie wątpliwości co do tego czy mały, dziesięciometrowy autobus linii 704 poradzi sobie na takiej trasie, zwłaszcza w przypadku gdy pojedzie jako „pierwszy”, natrafiając na chociażby rzeszę kończących zajęcia studentów Politechniki czy AWF-u.

Mieszkańcy Mogilskiej będą stratni, ale kto inny zyska i to całkiem sporo. Linie 163 i 182 otrzymają dodatkowe kursy, przy czym pierwsza z nich ponownie stanie się linią całodzienną. Podobnie jest na alei Pokoju, gdzie tramwaj odjeżdżał będzie z przystanku praktycznie co 2 minuty. Z Borku Fałęckiego do Dąbia pojedzie zastępcza linia 72, której zadaniem będzie wspomaganie linii 22. Obie będą tworzyły takt 10-minutowy przez większą część dnia, pomimo, że sama linia 22 przed remontem miała wzmocniony rozkład jazdy tylko w okolicy szczytów komunikacyjnych. Mam wrażenie, że pieniądze przeznaczone dla linii 72, można było spożytkować inaczej.

W czasie gruntownej modernizacji, ulica Mogilska i al. Jana Pawła II zyska nowy wygląd, zmodernizowane torowisko i obiecywany priorytet dla tramwajów. Podróżnym być może będzie się jeździć szybciej, ale czy warunki podróży się zmienią? By się przekonać, do tego potrzeba czasu. Póki co, ciężko tak naprawdę stwierdzić co pasażerowie stracą, a co zyskają.

Mateusz Mróz

, , , , , , , ,

5 Komentarzy

Koniec wakacyjnej sielanki dla Nowej Huty [List]

Nadałem taki tytuł tekstu ponieważ skończyły się wakacje i co za tym idzie wakacyjną przygodę skończyły w Nowej Hucie NGT6. W okresie wakacyjnym w Nowej Hucie aż 4 linie miały niską podłogę czyli 5, 9, 14, 16 – w Nowej Hucie były 23 brygady z niską podłogą, z czego 11 kursów były to NGT6 które jeździły na 9 oraz 14 (która nie wiadomo czy wróci do Huty). Po wakacjach zostało 9 brygad czy to sprawiedliwe? Czyli co, wracamy do punktu wyjścia, że Hucie nowy tabor nie jest potrzebny oraz do tego, że w Nowej Hucie nie ma osób starszych? Oraz do traktowania Nowej Huty jak przed 6 X 2012, kiedy to NGT8 zawitały do Nowej Huty.

Uważam iż takie traktowanie Nowej Huty jest niesprawiedliwe, w czym lepszy od Huty jest Kurdwanów który wozi się NGT8 zabranymi z 14, oraz Krowodrza gdzie od dzisiaj są 24 kursy z niską podłogą. Czy to sprawiedliwe, na pewno nie. Chcę przypomnieć iż do pierwszego aktu wandalizmu doszło w Kurdwanowie na przełomie 2000/2001 i to na linii 24, a nie jak większość myśli iż w Nowej Hucie, kiedy to by nawet nie myślała że tak będzie traktowana pod względem niskiej podłogi. Może by tak wysyłać do Nowej Huty cały czas NGT6 np. na linię 9 dopóki nie wróci 14, choć wiem wtedy NGT6 traci np. 3 albo 6 ale tam niska podłoga generalnie od dawna jest i powinno być tak też w Hucie. Zadam pytanie jak wróci 14 to i tak skądś muszą zniknąć NGT6, aby na 14 zawitały NGT6 a może nawet NGT8, gdzie na obecnej 13 są raczej niepotrzebne i NGT6 by starczyło.

Oto moja propozycja podziału NGT6/NGT8 aby było sprawiedliwe

„3”: 2 x NGT6, 8 x GT8S
„6”: 2 x NGT6, 3 x GT8S
„8”: 12 x NGT6
„9”: 4 x NGT6, 4 x EU8N
„13”: 13 x NGT8
„18”: 11 x NGT6
„50”: 10 x NGT8, 9 x NGT6

Czyli podział taboru wychodzi

NGT6-40/50
NGT8-23/24

Mariusz Nowak

, , , , ,

8 Komentarzy

Niesprawiedliwość wobec Nowej Huty [List]

Witam, napisałem taki tytuł artykuł ponieważ Nowa Huta jest dyskryminowana przez krakowskie MPK pod względem niskiej podłogi, ponieważ mimo 13 lat użytkowania Bombardierów, raptem 7 wozów niskopodłogowych jeździ, a po takim Podgórzu jeździ sporo NGT6, NGT8 na liniach „3”, „6”, „8”, „13”, „18”, „24” i „50”. W Nowej Hucie NGT6 pojawiały się sporadycznie na liniach „5”, „9” i „10/40”.

Na linii „5” jeździły przez 1,5 roku, ale zabrano je nam. Traktowanie Huty pod względem niskiej podłogi zmieniło się 6 października 2012 bo wtedy na „14” wysłano NGT8 i wtedy pomyślano, iż Huta przestała być dyskryminowana, ale 10 czerwca 2013 Nowa Huta została pozbawiona najnowszych tramwajów NGT8 i na „14” trafiły NGT6. Zapytacie która część Krakowa jest faworyzowana, od razu odpowiem Kurdwanów i Krowodrza bo tam jeżdżą najnowsze tramwaje, i jest tak bo jak radni z tych dwóch dużych osiedli czegoś zażądają od ZIKiT-u to dostają, a Nowa Huta tego nie dostaje i jaka tu sprawiedliwość? To samy tyczy się wozów EU8N, N8S – te wozy miały jeździć głównie po Nowej Hucie, a nie mogą bo MPK mówi iż mamy zły stan torowisk. Przykład, na Igołomską nie mogą wjechać te wozy a jakoś E1, 2 x 105Na mogą, i EU8N wożą się po Podgórzu na liniach „2”, „3”, „11”, „20” a do Huty jeżdżą tylko na „5” i „9”. A mogły naprawdę spokojnie zawitać na „16”, „21”, jakoś jak „16” jeździła na Walcownię EU8N jeździło po Hucie i nie było problemów. A okazją do większego wysłania NGT6, EU8N do Huty jest weekend, ale niestety MPK uważa iż weekend to najlepszy moment na odpoczynek, a jak nie odpoczywają to jeżdżą wtedy na „2”, „3”, „6”, „8”, „11”, „13”, „18”, „24”, „50”, a więc nie po Hucie. A można w weekendy posłać większą ilość NGT8 na „52”, a NGT6 na „1” i „9”. Więc czas może na zmiany i chciałbym przypomnieć iż do pierwszego zniszczenia NGT6 doszło w Podgórzu, a nie w Nowej Hucie. A taki Kurdwanów nie może jeździć starymi wozami które też posiadają częściowo niską podłogę, ale im to przeszkadza. Huta może, a Kurdwanów nie może. Jeszcze inny przykład, na „24” podczas remontu miały jeździć E1+c3, potocznie wiedeńczyki, ale radni z Kurdwanowa na takie wozy się nie zgodzili, a według mnie ZIKIT nie powinien tak ulegać i taki typ tramwaju wysłać bez gadania. I MPK kolejny raz upokarza Nową Hutę, a czym? Tym iż wysyła tramwaj z Newagu po Podgórzu na linię 8, a mógłby ten tramwaj jeździć np. na linii „9” czy „52”.

Jako załącznik daję mapkę z wykorzystaniem taboru niskopodłogowego w Krakowie.

Mariusz Nowak

,

4 Komentarze