Posts Tagged Aleja_Pokoju

Za małe wozy na linii 52 [List]

Remont Mogilskiej doprowadził do ograniczeń w komunikacji miejskiej i te ograniczenia dotknęły także linię nr 52, która w szczycie jeździła co 5 minut, a teraz jeździ zaledwie co 10. ZIKIT razem z MPK powinien posłać na nie wozy 3 x 105Na, które są pojemniejsze. Wysyłane są natomiast wagony E1+c3, które są bardziej awaryjne i mają spore problemy z zamykaniem drzwi. Odnoszę wrażenie, że ZIKIT chce doprowadzić do paraliżu Nowej Huty. Gdy E1+c3 się popsuje, to Nowa Huta będzie odcięta od świata, czy ZIKIT tego nie widzi? Zadam pytanie, gdzie w takim razie skierowane zostaną wagony 3 x 105Na?

Oczywiście będą jeździć na 4 oraz 24, co do tej pierwszej nie mam zarzutów, bo 3 x 105Na są tam potrzebne, ale nie ma podstaw do kierowania ich na 24. Spokojnie wystarczyłyby na niej 2 x 105Na, GT8S, a nawet wagony wiedeńskie, ale pewnie mieszkańcy Kurdwanowa nie chcą widzieć u siebie wozów, które są bardzo awaryjne. Może ci mieszkańcy zrozumieją, że komunikacja w Nowej Hucie została pocięta i potrzebny jest większy tabor. Skoro udało się posłać na linę nr 14 NGT8, to może na 52 też się uda skierować większy wozy? Mam nadzieję, że do zamiany taboru pomiędzy 24 a 52 dojdzie szybko, bo nie chcemy przecież doprowadzić do paraliżu miasta.

Mariusz Nowak

, , , , ,

4 Komentarze

Dwa w jednym

Zagadka: która linia w Krakowie kursuje przez cały tydzień często, w dni powszednie odjeżdżając co 15 minut nawet późnym wieczorem (godz. 22-23), a w weekendy nie schodząc poniżej częstotliwości 20 minut?

Może „52”, w końcu w szczycie jeździ co chwilę? Nic z tego, w dzień powszedni wieczorem co 20, w soboty i święta nawet co 30. A „50”, która to jest Krakowskim Szybkim Tramwajem? Też nie. „292”, jadące na lotnisko? Blisko, lecz to wciąż nie to, o co chodziło. Tą linią jest… „124”.

Dlaczego? Zaryzykuję stwierdzenie, że chodzi tutaj o dwa warianty na początkowym odcinku trasy. Jeden jedzie przez Ułanów, drugi przez Meissnera i spotykają się na R. Młyńskim. To znaczy, że na wspomnianych odcinkach autobus jeździ dwa razy rzadziej – są to tak naprawdę dwie linie łączące się w jedną po paru przystankach. I pewnie urzędnicy nie chcieli zbytnio przesadzać z rozrzedzeniem kursów, bo odjazdy co 50-60 minut to jednak byłoby za mało. Korzystają na tym pasażerowie z pozostałej części trasy, mając połączenie o porządnej częstotliwości przez cały tydzień.

Niestety, w ostatnich latach mieliśmy kilka przykładów w drugą stronę. Tak jak opisywałem, linie „502”+”503″ czy „7”+”24″ straciły kursy po połączeniu. Można zgadywać, że gdyby pewnego dnia zlikwidowano jeden z wariantów „124”, to łączna częstotliwość również zostałaby „skorygowana”.

Jutro zacznie się remont ciągu w ul. Mogilskiej oraz al. Jana Pawła II. Tramwaje zostaną skierowane przez al. Pokoju, jednak z racji ograniczonej przepustowości trasy, zdecydowano się na zawieszenie linii „5” oraz „9”. Z tego powodu Kocmyrzowska – na odcinku od Wiaduktów do R. Kocmyrzowskiego – zostanie tylko z jedną linią tramwajową („1”). O ile w dni powszednie pojedzie ona co 10 minut, tak w weekendy już co 20. Pasażerowie zamiast dwóch połączeń, kursujących w takcie średnio co 10 minut, będą mieć do dyspozycji jedynie połowę dotychczasowej oferty.

Rozumiem, że przepustowość al. Pokoju jest ograniczona i trzeba było ograniczyć kursy w dni powszednie. Jednak w weekendy wszystko jeździ rzadziej, czemu zatem również wtedy mieszkańców dotkną cięcia? Zawieszenie „piątki” rozumiem, jednak czy nie można było w zamian dołożyć kursów „1” w soboty oraz ew. w święta, aby przynajmniej przez parę godzin zapewniona była godziwa częstotliwość?

ZIKiT stara się nas przekonywać do systemu „mniej linii, za to częściej”. Urzędnicy jednocześnie wyrażają ubolewanie, że mieszkańcy Krakowa nie chcą się przekonać do tego rozwiązania. A czemu by mieli? Sam jestem zwolennikiem ograniczenia ilości połączeń a w zamian poprawy ich częstotliwości. Jednak działania takie jak powyższe wytrącają nam argumenty z ręki. Przecież Kocmyrzowska równie dobrze mogła zostać i z „1” (pociętą w dni powszednie do 20 minut) i „5”. W tygodniu ilość kursów byłaby ta sama, za to w weekendy byłoby znacznie lepiej. I jak mamy tu teraz przekonywać zwykłych użytkowników komunikacji, że korzystniej jest zostawić jedną linię, skoro w zamian są oni „karani” pocięciem kursów?

Sprawa ma jeszcze drugie dno. Na „piątce” kursują tramwaje niskowejściowe, na „jedynce” nie. Czyli od jutra Kocmyrzowska zostanie prawdopodobnie bez niskopodłogowych tramwajów. Podobnie Wzgórza Krzesławickie, bo ciężko nazwać jeden niskowejściowy wagon na „4” ofertą z prawdziwego zdarzenia.

lkaszmirski

, , , , , , , , ,

2 Komentarze

Mogilska – plusy i minusy remontu [List]

Wraz z nadejściem lutego, rozpocznie się długo wyczekiwany remont ciągu Plac Centralny – Rondo Mogilskie. Dla tysięcy pasażerów oznacza to utrudnienia w dotarciu do szkoły czy pracy. O ile kwestie tras objazdowych zostały rozwiązane poprawnie przez skierowanie najbardziej zatłoczonych tramwajów przez aleję Pokoju, to komunikacja na remontowanej arterii pozostawia wiele do życzenia. Największą wpadką zaliczoną przez urzędników jest niedopilnowanie wykonawcy remontu, firmy Budimex, której zadaniem było również zorganizowanie komunikacji zastępczej w ulicy Mogilskiej i al. Jana Pawła II. Na trasie pomiędzy Rondem Czyżyńskim, a Mogilskim, pojawi się zastępcza linia nr 704. Problem w tym, że zamiast pojemnych, przegubowych autobusów, zostaną tam skierowane niemal o połowę krótsze pojazdy. Na szczęście na czas remontu linie 124/424 i 128 zmienią swoje trasy by odciążyć wcześniej wspomnianą „siedemset czwórkę”, te pierwsze nosić będą oznaczenie 724 i 744 oraz zostaną wydłużone z okolic osiedla Wieczysta do dworca w Czyżynach. Natomiast linia 128 od Ronda Młyńskiego pojedzie ulicami Meissnera i Mogilską do Ronda Mogilskiego. Mimo wszytko można mieć wielkie wątpliwości co do tego czy mały, dziesięciometrowy autobus linii 704 poradzi sobie na takiej trasie, zwłaszcza w przypadku gdy pojedzie jako „pierwszy”, natrafiając na chociażby rzeszę kończących zajęcia studentów Politechniki czy AWF-u.

Mieszkańcy Mogilskiej będą stratni, ale kto inny zyska i to całkiem sporo. Linie 163 i 182 otrzymają dodatkowe kursy, przy czym pierwsza z nich ponownie stanie się linią całodzienną. Podobnie jest na alei Pokoju, gdzie tramwaj odjeżdżał będzie z przystanku praktycznie co 2 minuty. Z Borku Fałęckiego do Dąbia pojedzie zastępcza linia 72, której zadaniem będzie wspomaganie linii 22. Obie będą tworzyły takt 10-minutowy przez większą część dnia, pomimo, że sama linia 22 przed remontem miała wzmocniony rozkład jazdy tylko w okolicy szczytów komunikacyjnych. Mam wrażenie, że pieniądze przeznaczone dla linii 72, można było spożytkować inaczej.

W czasie gruntownej modernizacji, ulica Mogilska i al. Jana Pawła II zyska nowy wygląd, zmodernizowane torowisko i obiecywany priorytet dla tramwajów. Podróżnym być może będzie się jeździć szybciej, ale czy warunki podróży się zmienią? By się przekonać, do tego potrzeba czasu. Póki co, ciężko tak naprawdę stwierdzić co pasażerowie stracą, a co zyskają.

Mateusz Mróz

, , , , , , , ,

5 Komentarzy

Komunikacja podczas remontu Mogilskiej

W ZIKiT trwają prace nad organizacją transportu publicznego podczas zbliżającego się zamknięcia trasy z R. Mogilskiego w kier. Nowej Huty. Powstała już wstępna koncepcja, którą publikuję poniżej:

Linie „4”, „9”, „10” – zmiana trasy: kursowałyby przez Al. Pokoju. Częstotliwości bez zmian.

Linie „5”, „14” – zawieszone.

Linia „11” – zmiana trasy: Czerwone Maki – Starowiślna (jak obecnie) Poczta Gł. – Dworzec Gł. – R. Mogilskie – R. Grzegórzeckie – Mały Płaszów. Częstotliwość bez zmian.

Linia „22” – zmiana częstotliwości: cały dzień kursowałaby co 20 minut (obecnie w szczycie co 10).

Linia „24” – zmiana taboru: obsługiwana byłaby składami dwuwagonowymi.

Linia „52” – zmiana trasy, częstotliwości oraz taboru: kursowałaby przez Al. Pokoju, cały dzień co 10 minut (obecnie w szczycie co 5). Na część brygad wyjechałyby składy trójwagonowe, przeniesione z linii „24”.

Linia „74” – nowa linia tymczasowa na skróconej trasie „14”-tki: Bronowice – Dworzec Gł. – R. Mogilskie – R. Grzegórzeckie – Dąbie. Częstotliwość cały dzień co 20 minut (jak dla linii „14”).

Na ciągu Mogilska – Al. Jana Pawła II, w zamian za zawieszenie tramwajów, planuje się uruchomić dwie linie autobusowe.

Planowane cięcia są dość drastyczne. Skutki zamknięcia Mogilskiej odczują nie tylko pasażerowie z Nowej Huty, lecz również z rejonów takich jak Ruczaj, Borek Fałęcki czy Krowodrza Górka. Ograniczenia oferty wynikają z przyjętych przepustowości ciągów: zakłada się, że między R. Grzegórzeckim a pętlą Dąbie miałoby kursować maksymalnie 30 tramwajów/h, a na dalszym odcinku Al. Pokoju do R. Czyżyńskiego – maksymalnie 27/h.

Dziwić może zmiana trasy „11”, lecz wynika ona z faktu, iż obecnie tramwaje jeżdżą dość słabo zapełnione. Z drugiej strony „52” z Czerwonych Maków będzie kursowało rzadziej, a i „20” z Małego Płaszowa do Dworca obecnie jeździ przepełniona. Stąd pomysł, aby upiec nawet nie dwie, lecz trzy pieczenie na jednym ogniu, kierując „jedenastkę” właśnie przez Dworzec.

Muszę jednak zaznaczyć, że choć powyższe plany pochodzą od urzędników, nie zostały jeszcze zaakceptowane przez dyr. Marcinko. Dlatego jest teoretycznie możliwe, że zajdą w nich jeszcze drobne zmiany.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , ,

17 Komentarzy

Jak nie organizować komunikacji zastępczej

Zaryzykuję stwierdzenie, że organizacja linii podczas obecnego zamknięcia Al. Pokoju jest jedną z najgorszych na przestrzeni ostatnich lat. Brakuje tutaj spójności, a poszczególne linie zastępcze zdają się w ogóle ze sobą nie współpracować. Prześledźmy poniżej, czym obecny układ zasłużył sobie na tę opinię i zastanówmy się, czy można było tego uniknąć.

Daleko od szosy

Na czas remontu „22” zostało skrócone z Walcowni do os. Dąbie, więc w zamian do tej pierwszej uruchomiono tymczasową linię „72”. Miała ona być zatem przedłużeniem „dwudziestki dwójki”. Sęk w tym, że kończy trasę na Pl. Centralnym, przez co w ogóle nie spotyka się z linią macierzystą! Co więcej, tymczasowy autobus „714” – który obecnie stanowi jedyne całotygodniowe połączenie na zamkniętej częsci al. Pokoju – też nie dojeżdża do Pl. Centralnego.

Brak połączenia „72” z pozostałymi to jedno, a kuriozalna trasa to drugie. Wydaje się, że jedynym celem jej uruchomienia było utrzymanie jakiegoś tramwaju na trasie do Walcowni. I to niestety przenosi się na zapełnienia – zewsząd słychać komentarze o wiecznie pustych kursach, wożących nieraz po kilka osób, o ile w ogóle.

Daleko od synchronizacji

Ktoś zwrócił uwagę na wspomniany powyżej brak ciągłości, i po kilku dniach zdecydowano się uruchomić kolejną linię – „722”. Trasę poprowadzono z Kombinatu na Al. Pokoju, więc miała ona szansę nadrobić opisane braki. Niestety kursuje jedynie w dni powszednie i tylko w godzinach szczytu, więc dalej pozostała luka.

Sądząc po trasie – która kończy się tam, gdzie zaczyna „22” – miała ona być faktycznym przedłużeniem tramwaju i umożliwić przesiadki z i do niego. Niestety „miała” jest tu najlepszym określeniem, bo synchronizacja między „722” a „22” w niektórych godzinach w ogóle nie istnieje. Chyba najlepszym przykładem są kursy dojeżdżające na os. Dąbie po godz. 14, z których na najbliższą „dwudziestkę dwójkę” trzeba czekać… 15 minut.

Urzędnicy nieraz nie kryją rozczarowania, że mieszkańcy nie lubią się przesiadać. Tu była szansa na zmianę przyzwyczajeń: skoro pasażerowie i tak byli zmuszeni do przesiadki, to – dzięki dobrej organizacji – była szansa dowieść im, że nie taki wilk straszny. Niestety skoro zmusza się ludzi do oczekiwania przez kwadrans na kolejny pojazd, to proszę się potem nie dziwić, że system przesiadkowy spotyka się w Krakowie z takim oporem.

Bombardiery już nie dla Nowej Huty

Po latach niesprawiedliwego traktowania mieszkańców Nowej Huty, w końcu pojawiło się światełko w tunelu: na linię „14” wysłano nowoczesne Bombardiery. Oczywiście rozdysponowanie taboru wciąż dalekie było od sprawiedliwego, lecz zawsze był to krok do przodu. Obecnie, na czas zamknięcia al. Pokoju zawieszono „czternastkę” – ok, trudno. Jednak czemu nie skierowano wozów NGT6 w zamian na inną nowohucką linię?

Wprawdzie na linii „9” kursują tramwaje z niską podłogą, lecz nie na każdym kursie. A ponieważ od wielu lat MPK broni się jak może przed dodaniem informacji o kursach niskopodłogowych do rozkładów, pozostaje zgadywać czy akurat uda się trafić na jeden albo… czekać kilkadziesiąt minut na przystanku. Nie można było wysłać na te parę pozostałych brygad Bombardierów zabranych z „czternastki”?

Czy „dało się”?

By wnieść coś konstruktywnego zaznaczę, że wg mnie całość dało się zorganizować lepiej. Czemu np. czasowo nie wydłużono wybranych kursów linii „16” – kończącej obecnie przy Kopcu Wandy – do Walcowni? W zamian można było zupełnie zrezygnować z potworka „72”, a zaoszczędzone pieniędze przeznaczyć na brakujące kursy „16” w weekendy, może także wydłużenie „722” do centrum. I choć to tylko luźna propozycja, to dzięki niej Bieńczyce i Mistrzejowice miałyby jakąś namiastkę rekompensaty za brak linii „14”, a i mieszkańcom al. Pokoju żyłoby się łatwiej.

lkaszmirski

, , , , , , , , , ,

1 komentarz

„125” do Dworca Głównego?

Podczas niedawnego spotkania ZIKiT z RDXII, Zarząd wyszedł z propozycją skrócenia linii „125”, obecnie kursującej na trasie Złocień – Szpital Rydygiera, do pętli Dworzec Główny Wschód. Autobusy z Os. Złocień do R. Mogilskiego kursowałyby jak obecnie, a następnie kierowały się w ul. Lubomirskiego aby dojechać do Dworca. W zamian, podwojona zostałaby częstotliwość linii.

Prawdopodobnie przy okazji zlikwidowane zostałoby „185” (Zajezdnia Płaszów – Ofiar Dąbia), które dubluje „125”, a od czasu skrócenia do Ofiar Dąbia straciło na znaczeniu i pełni obecnie raczej marginalną rolę. Nie jest natomiast pewne, czy i jakie zadośćuczynienie dostałby północny odcinek, między R. Mogilskim a Szpitalem Rydygiera. W szczególności Al. Andersa w ostatnich miesiącach straciła wiele kursów i zabieranie kolejnych wydaje się być kontrowersyjnym pomysłem.

Żadne postanowienia na razie nie zapadły, a ZIKiT zaznaczył, że gdyby Rada była zainteresowana, do pomysłu wróci się na wiosnę i mógłby on być wdrożony od kwietnia. Dla mieszkańców os. Złocień propozycja wydaje się być korzystna: wprawdzie stracą dojazd do północnych rejonów Krakowa, jednak w zamian autobusy dowiozą ich prosto na Dworzec, do tego będą kursować częściej.

Warto przy okazji wspomnieć, że podobna zmiana miała miejsce w przypadku Wariantu W1R reformy. Początkowo zakładał on linię „125” kursującą co 12 minut na trasie Złocień – Ofiar Dąbia (link), oraz „18” na trasie Dąbie – Tunel – Salwator, również co 12 minut (link). Jednak wskutek starań kilku rejonów miasta, postanowiono wydłużyć wspomniany autobus do Dworca Głównego Wchód, a w zamian całkowicie zrezygnować z „osiemnastki” (na odcinku Tunel – Salwator zastąpi ją prawdopodobnie linia „15”). Wydaje się więc, że wspomniana powyżej propozycja jest kolejnym krokiem w kierunku pełnej marszrutyzacji.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , ,

7 Komentarzy

Trzeci nocny tramwaj?

Pod koniec września 2012 roku, po wielu latach przerwy, na ulice Krakowa powróciła regularna nocna komunikacja tramwajowa. Na początek uruchomione zostały dwie linie: „64” (Bronowice Małe – Pl. Centralny) oraz „69” (Nowy Bieżanów – Krowodrza Górka), kursujące co pół godziny we wszystkie dni tygodnia.

Do dziś trwają dyskusje czy Kraków stać na nocne tramwaje i czy budżet na nie przeznaczony nie można było zagospodarować inaczej. Tymczasem dostałem informację, że rozważa się uruchomienie kolejnej, trzeciej linii. Miałaby ona pojechać na trasie Czerwone Maki – Kapelanka – Dworzec Gł. – Al. Pokoju – Wzgórza Krzesławickie, zatem po trasie zbliżonej do obecnej „609”. Można się domyślać, że dostałaby ona numer „62” (jako pokrywająca się z dziennymi „52” i „22”) i tak jak pozostałe nocne tramwaje, kursowałaby co pół godziny we wszystkie dni tygodnia. Z kolei linia „609” zostałaby najprawdopodobniej zlikwidowana.

Nie jest natomiast pewne, gdzie w zamian poszukano by oszczędności, aby wygospodarować środki na uruchomienie linii. Pytanie także, co z mieszkańcami rejonów Os. Na Stoku, którzy do tramwaju mieliby dość daleko. Co więcej, nie wydaje się aby Zajezdnia Bieńczyce mogła zostać bez dojazdu, skoro od wielu lat ten dojazd miała. Być może zatem w grę wchodziłyby również zmiany tras innych linii, w szczególności „601”, „608” oraz „618”.

Finalne decyzje mają jednak zapaść dopiero wiosną, na podstawie pomiarów potoków oraz wniosków wyciągniętych z pierwszych miesięcy kursowania linii „64” i „69”. Do tego czasu nic nie jest przesądzone.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

Komunikacja w czasie remontu Mogilskiej…?

Użytkownik o pseudonimie Cukier wrzucił na łamy forum Platformy Komunikacyjnej Krakowa schemat planowanej organizacji komunikacji miejskiej w czasie zamknięcia Mogilskiej. Dane pochodzą od informatora z RDXVII obecnego na spotkaniach Rad Dzielnic z ZIKiT, dotyczących właśnie powyższej sprawy. Mapkę wraz z podanymi trasami oraz częstotliwościami linii można znaleźć w linku.

Lista zmian byłaby następująca:

Linia „1” – zmiana częstotliwości. W godzinach międzyszczytu zamiast co 10, kursowałaby co 20 minut.

Linie „4” oraz „10” – zmiana trasy. Zamiast Mogilską – al. Jana Pawła II, pojechałyby przez al. Powstania Warszawskiego – al. Pokoju. Częstotliwości bez zmian.

Linie „5”, „9” oraz „52” – zawieszone. W zamian uruchomione zostałyby tramwaje zastępcze: „72”, „75” i „79”.

Linia „22” – zmiana częstotliwości. W godzinach szczytu zamiast co 10, kursowałaby co 20 minut.

Linia „72” – tramwaj zastępczy na trasie: Czerwone Maki – Kapelanka – Dietla – Grzegórzecka – al. Pokoju – Bieńczycka – al. Andersa – Os. Piastów. Częstotliwość co 10 minut.

Linia „75” – tramwaj zastępczy na trasie: Krowodrza Górka – Pawia – Westerplatte – św. Gertrudy – Krakowska – Limanowskiego – Starowiślna – Grzegórzecka – al. Pokoju – Bieńczycka – al. Andersa – Mistrzejowice. Częstotliwość co 20 minut.

Linia „79” – tramwaj zastępczy na trasie: Nowy Bieżanów – Wielicka – Starowiślna – Grzegórzecka – al. Pokoju – Dąbie. Częstotliwość co 20 minut.

Linia „720” – autobus zastępczy na trasie: Dw. Gł. Wschód – Lubomirskiego – Mogilska – al. Jana Pawła II – Bieńczycka – al. Andersa – Al. Przyjaźni. Częstotliwość co 5 minut w godzinach szczytu i co 10 w pozostałych porach.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze