Posts Tagged Kombinat

Rozkłady wakacyjne 2016 – zmiany nazw przystanków

Rozpoczynamy serię artykułów związanych z nadchodzącymi rozkładami wakacyjnymi. Te zostaną wprowadzone na większości linii w sobotę 25 czerwca 2016 i zawierają dość sporo zmian w stosunku do ubiegłego roku. Jedną z nowości będzie też zmiana nazw kilku przystanków, o której piszę poniżej i od której zaczynam przegląd tegorocznych nowości.

Jeszcze „Basztowa LOT”, a niebawem już „Stary Kleparz”. Zdjęcie: Michał Kwaśniak. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

32 Komentarze

Za wysokie progi na krakowiaka nogi

Krawężniki na Czerwonych Makach zostały przypiłowane i w zeszłym tygodniu krakowiaki wróciły na „52”. To jednak nie koniec kłopotów z tymi wagonami, bo w całym mieście jest więcej pętli gdzie ocierają się o perony.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

ZIKiTu zamach na synchronizację – cz. II

Kontynuujemy przegląd rejonów, w których synchronizacja linii się pogorszyła. Pierwszą część można znaleźć pod linkiem (przy okazji: grafiki z tamtego wpisu powinny wreszcie działać, więc jeśli wcześniej się Wam nie ładowały – sprawdźcie proszę teraz).

„174” i „179”

Po marszrutyzacji „174” zmieniło trasę na południu Krakowa i pojechało ciągiem Klonowica – Sławka – Kamieńskiego – al. Powstańców Śląskich.  Tym samym między Os. Kurdwanów a Kamieńskiego autobus wzmocnił linię „179” i ówczesny dyr. ZIKiT odpowiedzialny za komunikację zadbał, by obie były ze sobą zsynchronizowane, również w weekendy. Dzięki temu mieszkańcy Klonowica mieli nawet w soboty i święta dostęp do autobusu co 10 minut. Z kolei na Nowohuckiej uzyskano pełną koordynację „174” ze „178” w dni powszednie, oraz częściową w weekendy: ta pierwsza kursowała co 20 minut, ta druga co 40, więc uzupełniała „sto siedemdziesiątkę czwórkę” co drugim kursem.

Obecna synchronizacja w niedziele? 20+5+15 (przykładowe odjazdy: 10:52, 11:12, 11:17, 11:32). Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

2 Komentarze

„12”, które i tak było „22”

„12-tka”, uruchomiona na początku roku, to dziwny twór. Powstała ze skrócenia co drugiego kursu „22” w szczycie do os. Dąbie, wykonuje ledwo po 10 kursów rano oraz popołudniu, z czego… część z nich i tak jedzie wzdłuż trasy „22” z/do Kombinatu. Okazuje się, że na pięć brygad obsługujących „dwunastkę”, aż trzy są z Zajezdni Nowa Huta. Zarówno rano, jak i popołudniu wyjeżdżają one na linię, kierując się ze wspomnianej zajezdni po trasie Kombinat – al. Solidarności – al. Pokoju – Dąbie, gdzie włączają się już jako „12” do Borku Fałęckiego.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , ,

7 Komentarzy

„501”: gdy nie wiadomo o co chodzi…

… to chodzi o toaletę. Proste, prawda? Zacznijmy jednak od początku.

Wraz z biegiem lat, Kombinat zmniejszał zatrudnienie. Komunikacja miejska – zwłaszcza autobusowa – jednak nie nadążała za tymi zmianami. W efekcie na początku roku 2012 mieliśmy szereg linii dojeżdżających pod Kombinat, które jednak w sporej mierze się tam marnowały. O ile kursy dowożące (oraz odwożące) pracowników w godzinach zmian cieszyły się powodzeniem, tak w pozostałych porach zapełnienie było mizerne.

Zdjęcie: Coffee. Czytaj resztę wpisu »

, , , ,

16 Komentarzy

Zmiany od 23 maja 2015

W najbliższą sobotę czeka nas szereg zmian (na stałe) w rozkładach oraz trasach linii. Przyglądnijmy się im dokładniej.

Cięcia na „142”

ZIKiT zmniejszy ilość kursów wariantowych „142” do Cmentarza Batowice (uruchomionych tuż przed wyborami w listopadzie 2014). Do tej pory wszystkie weekendowe odjazdy były wydłużone do cmentarza, od najbliższej soboty natomiast ostaną się jedynie te w godz. 9-19. Pozostałe kursy zostaną skrócone i będą wykonywane na podstawowej trasie linii (Os. Na Stoku – Czyżyny Dworzec).

To jednak nie koniec. Na głównym odcinku (Os. Na Stoku – Czyżyny Dworzec) zostanie również zmniejszona częstotliwość linii w soboty: autobusy zamiast co 24 minuty, będą odjeżdżać co pół godziny.

Porównanie rozkładów „142” na podstawowym odcinku…

… oraz na trasie wariantowej z Cmentarza Batowice. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

7 Komentarzy

„16-tka” wróci pod Kombinat?

Zarówno mieszkańcy, jak i Rady Dzielnic walczą o powrót linii „16” pod Kombinat. Mając to na uwadze, ZIKiT wysłał do nowohuckich Rad Dzielnic pismo z pytaniem którą trasę „szesnastki” preferują: przez al. Solidarności, czy przez Ptaszyckiego. Oto, co powiedziały poszczególne rejony.

Trasa „16”: przed (linia przerywana) oraz po 17.11.2012 (linia ciągła).

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , ,

8 Komentarzy

Quo vadis „16”?

Linia „16” przez wiele lat łączyła Mistrzejowice z Walcownią, zapewniając w ten sposób bezpośrednie połączenie wspomnianego osiedla z Kombinatem. Zmieniło się to jednak podczas małej marszrutyzacji (listopad 2012), gdy zdecydowano się skierować „szesnastkę” na trasę Mistrzejowice – Ptaszyckiego – Kopiec Wandy. Trzeba przyznać, że była to dość niefortunna decyzja: linia straciła sporo na znaczeniu, a wiele osób do dziś domaga się przywrócenia jej na dawną marszrutę.

Trasa „16”: obecna (linia ciągła) oraz sprzed małej marszrutyzacji (linia przerywana).

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , ,

13 Komentarzy

„163” będzie całodzienne!

Na początek przypomnijmy – „163” łączyło Nowy Bieżanów z Kombinatem od początku lat 90-tych. Dopiero w 2011 roku, wskutek ogólnomiejskiego kryzysu komunikacji publicznej, zdecydowano się skrócić linię i zamiast w Bieżanowie, kończyła trasę na nowym dworcu przy Powstańców Wielkopolskich. Oficjalną przyczyną było dublowanie tramwajów na Wielickiej, choć tajemnicą poliszynela jest, że chodziło o cięcia w budżecie na komunikację.

W tym czasie miłośnicy z forum Platformy Komunikacyjnej Krakowa zwrócili uwagę, że zamiast likwidować połączenie, można było poprowadzić trasę przez ul. Półłanki oraz Mogiłę. Wilk byłby syty i owca cała – „163” nie dublowałoby tramwaju, a jednocześnie dalej zapewniało połączenie Bieżanowa z Nową Hutą. Także Rada Dzielnicy XII doszła do podobnych wniosków. Zainteresowanie wspomnianą trasą okazało się na tyle duże, że Radni postanowili powalczyć o nią w ZIKiT. I choć początkowo rozmowy nie szły łatwo, zmiana dyr. ds. Transportu Publicznego pomogła i tak 17 listopada 2012 – w dzień małej marszrutyzacji – autobus powrócił na południe miasta, jadąc po wspomnianej trasie przez Półłanki.

Mimo, że kursowała jedynie w godzinach szczytu, linia z miejsca zaczęła cieszyć się zainteresowaniem pasażerów. Dość powiedzieć, że niedawno zrezygnowano z porannych podmian na mniejsze autobusy, gdyż panował w nich zbyt duży tłok. Co ciekawe, urzędnicy początkowo nie planowali aby „163” wjeżdżało po drodze na os. Złocień, na szczęście Radni wytargowali zmianę stanowiska Zarządu.

Zachęcona dobrym napełnieniem autobusów, Rada postanowiła powalczyć o to aby „163” znów było linią regularną, kursującą również poza godzinami szczytu. Doszło do spotkania z ZIKiTem, na którym ówczesny wicedyrektor – Grzegorz Sapoń – pochwalił całokształt linii, w tym trasę zaproponowaną przez mieszkańców. Co więcej – zadeklarował, że „163” stanie się znów całodzienne i całotygodniowe, i jest to tylko kwestia wygospodarowania środków. Słowem, pytanie nie jest „czy”, lecz jedynie „kiedy”!

Jest szansa, że linia zyska obiecane kursy już w tym roku. Mobilis, który w sierpniu przejmie kolejne linie autobusowe, zaoferował niższą stawkę za kursy i wobec tego środków ma starczyć na wzmocnienia innych tras. Część z nich zostałaby w takim układzie przeznaczona na „163”. Jeśli chodzi o częstotliwości, planowana jest wymiana z linią „183”. W takim układzie „163” kursowałoby w dni powszednie co 24 minuty, natomiast w weekendy co pół godziny. Z kolei „183” zostałoby zamienione w linię szczytową. Rozkłady zatem byłyby – mniej, więcej – podobne do poniższych:

Na koniec jedna niefortunna wiadomość: niestety powyższe ustalenia miały miejsce z dyr. Saponiem, który później złożył rezygnację ze stanowiska. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że nowy wicedyrektor – gdy zostanie wybrany – będzie kontynuował decyzje poprzednika i nie wycofa się z obiecanych planów. Czekajmy zatem i miejmy nadzieję, że zmiany zajdą jak najszybciej. Może nawet z wejściem Mobilis na kolejne linie, czyli w sierpniu?

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

10 najbardziej niedofinansowanych linii km (część I)

Zapewne wszyscy się zgodzą, że jest wiele linii w Krakowie, które powinny jeździć częściej. Jest jednak kilka takich, które wydają się szczególnie niedofinansowane – które same w sobie są przejawem doskonałych pomysłów, lecz na które niestety zabrakło pieniędzy. Oto subiektywna lista dziesięciu takich przypadków.

I. „182”

„182” jest efektem starań kilku dzielnic: XV (Mistrzejowice) o uruchomienie regularnej komunikacji na ul. Bohomolca, a także XVII (Wzgórza Krzesławickie) o autobus łączący os. Na Stoku z centrum miasta. Nie dziw więc, że linia bardzo szybko się przyjęła wśród pasażerów. Jej częstotliwość jednak pozostawia wiele do życzenia – w dni powszednie kursuje co 24-30 minut, w weekendy co godzinę. Wprawdzie na części trasy jest wzmacniana przez „482”, jednak ta druga obsługuje jedynie część osiedli, a do tego nawet ich łączny rozkład pozostawia jest daleki od ideału, zwłaszcza w weekendy. Czy są szanse na poprawę? Raczej niewielkie: w ogłoszonym przetargu na linie autobusowe pozostawiono oba autobusy bez zmian. Szkoda.

II. „163”

„163” po miesiącach starań RDXII wróciło do Bieżanowa i znów zapewnia połączenie dzielnicy z rejonami Kombinatu. Niestety, nowa-stara linia została znacznie okrojona i kursuje jedynie w godzinach szczytu. Powody można zrozumieć – był to swojego rodzaju eksperyment, nie było pewności czy się przyjmie. Jednak pasażerowie zaakceptowali go bez wahania i linia cieszy się niezłą popularnością. Warto by zatem było uczynić z niej linię całotygodniową, bo poza godzinami kursowania ciężko skorzystać z tej relacji bez sporej ilości przesiadek. Autobus nie musiałby kursować często, ważne, że zapewniałby połączenie przez cały dzień. Czy jest na to szansa? … Niewykluczone!

III. „139”

Teraz linia – legenda, która wręcz słynie z tłoków i ludzi niemieszczących się do pojazdów. W „139” zawsze było ciasno, jest ciasno, i raczej będzie dalej. Ostatnie działania urzędników zdają się nawet sugerować, jakoby problem nie istniał. W pierwszej połowie 2012 roku uruchomiono uzupełniające „439” z Pr. Czerwonego, niestety wycofano się z niego zaraz po wakacjach. Co więcej, „169” – które zawsze wzmacniało główną trasę, zostało skrócone do Czyżyn. Przeniesienie „501” na Obrońców Krzyża to żadna rekompensata, wszak linia kursowała już wcześniej, tyle że z drugiej strony osiedla.

Dla porównania, Wariant I reformy komunikacyjnej zakładał „139” co 6 minut, na całej trasie.

IV. „283”

Wydawało się, że Skawina powinna sporo zyskać na otwarciu węzła przesiadkowego na Czerwonych Makach. Do tej pory główna linia, „201”, dojeżdżała aż do Borku Fałęckiego. A że Kampus UJ znajduje się bliżej, to była szansa na przeniesienie potoków na nową petlę, i przy okazji wygospodarowanie dodatkowych kursów.

Stało się jednak zupełnie odwrotnie. Władze Gminy Skawina postanowiły przyoszczędzić i nie dość, że kursów nie przybyło, to ich łączna ilość nawet zmalała. Dawne „201” zostało rozdzielone na dwie linie – „201” (do Borku) i „283” (do Kampusu), jednak jeśli dodać ich częstotliwości, to nie ma porównania do dawnej oferty. Nowe „283” kursuje tylko co 30-60 minut, co raczej nie zachęca mieszkańców do nowego połączenia. Tymczasem Wieliczka ma „304” kursujące co 12-20 minut i to do samego centrum Krakowa…

V. „304”

A propos samego „304”, je również można uznać za niewystarczająco doinwestowane. Mimo dodanych niedawno dodatkowych kursów w szczycie porannym, w autobusach wciąż panuje tłok. Dość powiedzieć, że jest to jedyna linia na ciagu Aleje – Konopnickiej obsługiwana przez krótkie autobusy. Tutaj miejsce ma jednak swoisty ewenement, bo dzięki turystom odwiedzającym kopalnię soli w Wieliczce, tłok potrafi się zdarzać także poza godzinami szczytu.

Niektóre linie na Alejach kursują cały dzień co 12 minut, może i tutaj by się przydało takie rozwiązanie? Niestety jest ono raczej mało prawdopodobne, tym bardziej, że musiałaby się do niego dołożyć również Wieliczka. Urzędnicy mają za to własne pomysły i rozważają skrócenie linii do… Ronda Grunwaldzkiego. Nie ma to jak zabić kurę znoszącą złote jajka.

Cdn.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

14 Komentarzy

Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część III)

Poprzednio: Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część I), Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część II)

Po krótkiej przerwie, czas na finałową część trylogii o sposobach szukania oszczędności w komunikacji miejskiej. Dziś na tapetę pójdą małe, systematyczne cięcia. Polegają one na stopniowym zmniejszaniu ilości kursów o małe, wręcz niezauważalne ilości kursów. Jest spora szansa, że przeciętny pasażer nie zwróci uwagi, że linia którą podróżuje została przycięta. Potem, po pewnym czasie można znów zabrać kolejnych parę, itd. Z czasem jednak wychodzi, że autobus który jeszcze parę lat temu kursował często, dziś jeździ odczuwalnie rzadziej.

Linia „103”

Kiedyś linia kursująca w miarę często, z czasem stała się ogryzkiem, by potem w ogóle zostać zlikwidowaną. Jak to się stało? Jeszcze dekadę temu jej rozkład prezentował się porządnie, w szczytach co 15 minut, w pozostałych porach co 20-25 [1]. Niestety potem właśnie okrojono ją o „parę” kursów. Niby nadal nie było źle, jednak dla stałych pasażerów różnica była odczuwalna – w szczycie tylko co 20, poza szczytem co 30. Tyle dobrego, że w weekendy dalej kursowała często [2].

W 2005 zaczęły się większe cięcia. Linię zamieniono końcówkami ze „194” – i zamiast do Krowodrzy, dojeżdżała jedynie do Armii Krajowej. Przy okazji mocno przerzedzono jej rozkład i stała się linią-wydmuszką, kursującą co 30-40 minut nawet w dni powszednie [3]. Potem zachodziły jeszcze mniejsze zmiany w ilości kursów, wydłużono także trasę do Mydlnik. Linia utrzymała się przez parę lat, lecz niestety w 2011, z powodu cięć które objęły całe miasto, została całkowicie zlikwidowana. Warto dodać, że sami przedstawiciele ZIKiT mówili wtedy, że przecież to linia kursująca jedynie dwa razy na godzinę, więc strata nie będzie aż tak wielka… Do tego „103” jako jedyne obsługiwało przystanek „Os. Na Kozłówce”. Po likwidacji, przystanek został bez autobusu mimo, że Rada Dzielnicy XII prosiła ZIKiT o rozważenie jakiejś innej linii w zastępstwo.

Linia „16”

Przykład podobny do powyższego – regularne cięcia sprawiły, że kiedyś mocna, kursująca co chwilę linia dziś powoli staje się ogryzkiem. Kilka lat temu była jedną z częściej kursujących, w szczycie tramwaje odjeżdżały z przystanków co 10 minut, w pozostałych porach co 20 [4]. Następnie, podobnie jak „103”, i tę linię dotknęła fala cięć z 2011 – częstotliwość w dni powszednie została zmniejszona, jednak linia przynajmniej dalej kursowała cały tydzień od rana do wieczora [5]. Prawdziwy cios zadała dopiero mała marszrutyzacja przeprowadzona w listopadzie 2012. Aby wygospodarować środki na tramwaje do Kampusu UJ, ZIKiT był zmuszony dokonać sporych cięć w pozostałych rejonach Krakowa. „16” przestała kursować w weekendowe poranki i wieczory, a do tego zmieniono jej niekorzystnie trasę: zamiast obsługiwać Kombinat, pojechała przez Ptaszyckiego do Kopca Wandy [6].

Czy będzie lepiej? Raczej nie ma szans. Trzeba też zwrócić uwagę, że dzisiejsza trasa „16” pokrywa się w 100% z dawną „20” (Mistrzejowice – Kopiec Wandy), która została zlikwidowana w 2009. Tamta linia w weekendy miała rozkład bardzo podobny do obecnej „16”, jednak w dni powszednie kursowała nawet rzadziej – tylko w godzinach szczytu [7]. Czyżby zatem kwestią czasu miało być, aż również „szesnastka” zostanie ograniczona do szczytów?

Linie „163” i „174”

Linie „163” i „174” są jednym z lepszych przykładów metody małych kroczków. Podobnie jak „103”, dawniej obie kursowały z wysokimi częstotliwościami, co 15-20 minut [8]. Potem lekko ograniczano częstotliwość – w końcu to prawie żadna różnica, czy linia kursuje co 15/20 minut, czy co 18/24, prawda [9]? Obie były ze sobą w miarę zsynchronizowane, więc na wspólnym odcinku autobusy wciąż pojawiały się co kilka-kilkanaście minut. Niestety, w 2011 zredukowano ich częstotliwości w dni powszednie po raz kolejny – do 24 minut, co zaczęło być niestety odczuwalne. Do tego „gratis” pierwsza z nich została skrócona do dworca przy Powstańców Wielkopolskich [10]. Czyli: krócej, za to rzadziej.

Jak potoczyły się dalsze losy linii? Radzie Dzielnicy XII udało się wywalczyć powrót „163” do Nowego Bieżanowa. Niestety… tylko jako linii szczytowej [11]. „174” wchłonęło część kursów „163”, więc rozkład linii prezentuje się obecnie odrobinę lepiej [12]. Jeśli jednak uwzględnić, że na ciągu Nowohucka – Kombinat zastępuje ona przez to aż dwie linie, zmiany wcale nie są takie korzystne.

Konkluzje

Chciałoby się rzec: „pocięto, przynajmniej gorzej być nie może”. Niestety rzeczywistość jest brutalna: Rada Miasta wcale się nie kwapi do przywrócenia funduszy przynajmniej na część zabranych kursów linii, a i można być pewnym, że gdy tylko Kraków znów zacznie mieć większe problemy finansowe, komunikacja miejska będzie jednym z głównych kandydatów do ograniczeń. Cóż, nawet Stolica cierpi obecnie z powodu ograniczania siatki. Różnica jest taka, że w Warszawie Radni przyznali, że obecnie zmniejszą fundusze, lecz z czasem zostaną one oddane. U nas cicho dokonuje się kolejnych cięć, a potem liczy, że może mieszkańcy nie zwrócą uwagi.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

„4” objazdem przez… Kocmyrzowską?

Czasami ciężko jest zrozumieć decyzje ZIKiT.

Dziś na stronie z komunikatami http://kmkrakow.pl/ pojawiła się informacja o planowanych pracach konserwacyjnych na Pl. Centralnym (im. R. Reagana). Przez trzy dni część relacji na Placu nie będzie przejezdna, przez co tramwaje pojadą objazdami. Z ważniejszych należy wspomnieć o „22” i „62”, które jadąc z centrum pojadą przez Bieńczycką, R. Kocmyrzowskie i Al. Gen. Andersa, oraz „4”, która w obie strony będzie jechać Bieńczycką i Kocmyrzowską (tak jak linie „1” i „5”). Jedyną uruchomioną linią zastępczą będzie autobus „710”, łączący Czyżyny Dworzec z Kopcem Wandy wzdłuż stałej trasy tramwaju „10”.

Jakie konsekwencje oznacza taki układ? Przede wszystkim po trasie „4” między Wiaduktami a Kombinatem nie będzie kursował żaden tramwaj, mimo, że tory będą jak najbardziej dostępne! Ciężko zrozumieć taką decyzję, tym bardziej że nic nie stało na przeszkodzie, by „4” jechała objazdem podobnie jak „22” (wspomniana trasa, choć okrężna, funkcjonowała w przeszłości i zapewniała wszystkie konieczne połączenia). Nie ucieszą się również pasażerowie z rejonów przystanku „Os. Kolorowe”, którzy zostaną bez linii nocnej z centrum.

Co dalej? ZIKiT zaznacza, że bilety okresowe wykupione na linię „4” zachowają ważność w autobusach „142” między Os. Na Stoku a R. Kocmyrzowskim. Brzmi dobrze, jednak… jak osoba jadąca z rejonów Kombinatu czy Zajezdni Nowa Huta w kier. Wzgórz ma się przesiąść na „4”? Na północy autobus ten będzie mieć żadnego wspólnego przystanku z tramwajem („Wiadukty” funkcjonują dla „142” jedynie w przeciwnym kierunku). Wychodzi na to, że pasażer powinien jechać naokoło przez R. Kocmyrzowskie, by tam łapać połączenie na Wzgórza… W przeszłości przy podobnych sytuacjach wyznaczano dodatkowy przystanek „142” przy Wiaduktach w kier. Os. Na Stoku, jednak w obecnym komunikacie ZIKiT na ten temat milczy.

A co z nocnym do Os. Kolorowego? Cóż, pasażerowie albo pojadą „62” naokoło, odczekają postój na pętli na Pl. Centralnym i dojadą od drugiej strony, albo… pójdą na piechotę z R. Czyżyńskiego.

By jednak zakończyć optymistycznie, dodam, że są i plusy powyższego remontu: linia „16” przez parę dni znów będzie kursować przez Kombinat – tak jak dawniej, trasą która była znacznie bardziej popularna niż obecna i o przywróceniu której marzy niemało pasażerów.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , ,

2 Komentarze