Posts Tagged linia_129

Rzecz o liniach co 5 minut

Mój stosunek do linii kursujących co 5 minut („50”, „52”) jest „umiarkowanie pozytywny”. To znaczy – popieram ideę i lubię mieć możliwość wyjścia na przystanek bez sprawdzania rozkładu, natomiast jestem świadom, że nie każdy musi być ich zwolennikiem i jestem otwarty na rozmowę. Przyznam jednak, że ciężko jest zrozumieć argumenty podnoszone przez niektórych z przeciwników częstych linii.

Tak, nieraz się zdarza, że np. „52”-tki jadą w stadzie, a może nawet i trójkami. Lecz patrząc na zapełnienie wagonów, raczej nie ma wątpliwości, że tramwaj na tej trasie co 5 minut jest potrzebny. Jaka zatem byłaby alternatywa? Skierować dwie linie co 10 minut, jadące po zbliżonych marszrutach? Przecież skoro są opóźnienia, to na głównym ciągu tramwaje dalej jechałyby w parach. Dwie „52”-tki jadące razem – źle, za to gdyby druga miała inny numerek, nagle nie byłoby problemu?

Przykład nie jest wzięty z powietrza. Z powodu remontu torowiska pod Wawelem i ograniczonej przepustowości skrzyżowań, szczytowe wzmocnienia wspomnianej linii zostały zamienione na „72” jadące z Os. Piastów do Dw. Towarowego. W praktyce oznaczało to, że na ciągu Os. Piastów – Dw. Główny tramwaje dalej jeździły co 5 minut i tak samo zdarzały się stada – tyle, że pod różnymi numerkami. Jednak o dziwo, mało kto odważył się mówić, że „72” nie jest potrzebne. Wychodzi na to, że „52” co 5 minut jest złe, za to „52”+”72″ jadące łącznie co 5 minut mogą być?

Podobnie z autobusami. Czemu nie słychać skarżeń, że „129”+”429″ jeździ za często? Przecież w szczycie od os. Dywizjonu 303 do Dw. Głównego autobusy jeżdżą co 7-8 minut! No tak, w końcu mają różne numerki więc nikt nie zwrócił uwagi. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby pewnego dnia „429” zostało wydłużone do Dworca w Czyżynach i tym samym wchłonięte przez „129”. Zapewne nagle byśmy się dowiedzieli, że jednak jeżdżą za często…

Nie twierdzę, że linie co 5 minut nie mają swoich problemów. Niewątpliwie mniej linii oznacza zwykle więcej przesiadek dla pasażerów, a węzły przesiadkowe w Krakowie nie zawsze są odpowiednio do tego przystosowane. I chciałbym, żebyśmy rozmawiali o takich, faktycznych problemach. A nie o kulcie numerka.

lkaszmirski

Reklamy

, , , ,

3 Komentarze