Posts Tagged linia_129

Wieści z Dzielnicy III

W ostatnim czasie Radni Dzielnicy III Prądnik Czerwony podjęli szereg uchwał dotyczących krakowskiej komunikacji. Prześledźmy je po kolei zastanawiając się, czy mają szanse zostać zrealizowane.

Wydłużenie „142” w dni powszednie

Radni postulują aby trasa „142” w dni powszednie została wydłużona wzorem wariantów weekendowych (os. Na Stoku – Czyżyny Dworzec – Cmentarz Batowice). Argumentują to m.in. tym, że linia kursowała do Prądnika Czerwonego przez 20 lat (1992 – 2012), a po jej zabraniu mieszkańcy tego rejonu stracili dojazd do szeregu punktów, w tym CH „Czyżyny”, Tomexu oraz Kombinatu. Zaznaczają też, że również pasażerowie z innych osiedli chcą wydłużenia „142” aby mieć zapewnione połączenie z Cm. Batowice.

  • Komentarz kraboka: nie ma szans. Uchwała została podjęta 19 maja, gdy jeszcze wszystkie weekendowe „142” dojeżdżały do Cm. Batowice. Tymczasem dosłownie cztery dni później, 23 maja, ZIKiT ograniczył ilość kursów wariantowych do Cmentarza. Tendencja jest więc raczej spadkowa, niż wzrostowa. Rozumiem potrzeby mieszkańców Prądnika Czerwonego, lecz tutaj lepiej byłoby walczyć o polepszenie częstotliwości obecnych linii (np. „193”, które niebawem mogą czekać zmiany).

Dłuższy tabor na „129” oraz „184” w weekendy

Kolejna uchwała dotyczyła skierowania autobusów przegubowych na linie „129” oraz „184” w weekendy oraz dni ustawowo wolne od pracy. Radni zwracają uwagę, że autobusy docierają do popularnych miejsc (m.in. Dworca Głównego oraz krakowskich cmentarzy). Rada zwraca również uwagę, że linie i tak mają obniżone częstotliwości w weekendy, więc nie powinno się jeszcze bardziej pogarszać oferty poprzez kierowanie krótszych autobusów. W przypadku „129” w soboty oraz święta nie kursuje do tego linia wspomagająca „429”.

  • Komentarz kraboka: na wstępie zaznaczmy, że na „184” w soboty od pewnego czasu kursują już przegubowce. Natomiast w niedziele w krótkich autobusach potrafi zdarzać się tłok, zwłaszcza w rejonie Cm. Rakowickiego. Czy jednak potoki rzeczywiście uzasadniają kierowanie autobusów 18-metrowych? Niech ocenią to urzędnicy. W przypadku „129” rzeczywiście tabor przegubowy byłby przydatny, zwłaszcza w soboty wieczorami gdy mieszkańcy wracają z centrum do domów.

Utrzymanie „132” oraz „501” w wakacje

RDIII postuluje również utrzymanie kursowania linii „132” oraz „501” w okresie wakacyjnym (w ostatnich latach były one zawieszane na lipiec oraz sierpień). W argumentacji wspomniano, że „132” jest jedynym autobusem zapewniającym połączenie Prądnika Czerwonego z ciągiem Wiślicka – al. Gen. Andersa – al. Solidarności – Kombinat a do tego jest to jedyna linia, której rozkład jest skorelowany z komunikacją wewnętrzną na terenie kombinatu. Z kolei „501” zapewnia szybki dojazd z Nowej Huty do dzielnic śródmiejskich (I, II, III) i krowoderskich (IV, V, VI), stanowiąc jedyną alternatywę w miejscach do których nie docierają tramwaje.

  • Komentarz kraboka: zawieszanie tych linii na wakacje wynikało z chęci utrzymania dobrej częstotliwości na innych o zbliżonych trasach. „132” do niedawna było jedynie linią szczytową, a dzięki jej ograniczaniu można było utrzymać dobrą częstotliwość m.in. na „138” oraz „172”. Podobnie z „501” – w zamian „139” oraz „159” nie miały ograniczanych rozkładów. Teraz sytuacja może się zmienić, bo obie linie zostały wydłużone: „501″ do nowej pętli „Chełmońskiego Osiedle” (gdzie jest podstawową linią), z kolei „132” do Dworca Głównego (zapewniając dojazd w te rejony m.in. rejonom Żabińca oraz Opolskiej). Pamiętajmy jednak, że nic nie jest za darmo i jeśli te dwie linie będą utrzymane na okres letni, to w zamian większe cięcia dotkną inne trasy.

Trasa tramwajowa Mistrzejowice – Meissnera

Dzielnica zaopiniowała również pozytywnie koncepcję budowy linii tramwajowej z Mistrzejowic w wariancie przez Meissnera (Mistrzejowice – Dobrego Pasterza – Meissnera – Wieczysta).

  • Komentarz kraboka: po stokroć wolałbym drugi wariant (Mistrzejowice – Dobrego Pasterza – Cm. Rakowicki), jest to jednak temat na osobny, obszerny wpis.

Kaszmir

, , , , , , , , , , , ,

8 Komentarzy

Wszystkich Świętych 2013 – komentarz (część II)

Poprzednio: Wszystkich Świętych 2013 – komentarz (część I)

Linia „842”

Linia-potworek, kursująca na krótkiej trasie Czyżyny Dworzec – Stella-Sawickiego – Dobrego Pasterza – Pr. Czerwony – Cm. Batowice, z częstotliwością ledwie co 40 minut. Oczywiście miała zastąpić dawne „142”, które obsługiwało tę relację (częściej…), lecz wraz z małą marszrutyzacją zostało skrócone do Dworca w Czyżynach. Na większości trasy pokrywała się z „806”, „129”, albo z oboma naraz.

„842” jeździło dwukrotnie rzadziej niż wspomniane „806” i „129”, więc można było się pokusić o stworzenie przynajmniej połowicznego taktu 10+10+20 z pozostałymi. Na pewno doceniliby to pasażerowie, zwłaszcza jadący w kier. węzła przesiadkowego na Wiślickiej czy też do Czyżyn. A jak było w praktyce?

O ile w stronę Cm. Batowice (R. Barei) takt był rzeczywiście utrzymany – i to z obiema liniami! – tak w przeciwną stronę… autobusy jechały stadem i to dosłownie. „806” i „842”, pokrywające się aż do wspomnianej Wiślickiej, odjeżdżały z Cm. Batowice dokładnie o tych samych godzinach. Od Dobrego Pasterza z kolei „842” jechało już w obstawie nie jednego, lecz dwóch autobusów, bo do towarzystwa dołączało się „129” jadące tuż za wspomnianą parą. Zatem zamiast niezłej linii uzupełniającej mieliśmy zwykły dubel. Szkoda, bo wystarczyło przesunąć odjazdy „842” o parę minut i już efekt byłby zdecydowanie lepszy!

Cdn.

lkaszmirski

, , , , , , , ,

2 Komentarze

Rzecz o liniach co 5 minut

Mój stosunek do linii kursujących co 5 minut („50”, „52”) jest „umiarkowanie pozytywny”. To znaczy – popieram ideę i lubię mieć możliwość wyjścia na przystanek bez sprawdzania rozkładu, natomiast jestem świadom, że nie każdy musi być ich zwolennikiem i jestem otwarty na rozmowę. Przyznam jednak, że ciężko jest zrozumieć argumenty podnoszone przez niektórych z przeciwników częstych linii.

Tak, nieraz się zdarza, że np. „52”-tki jadą w stadzie, a może nawet i trójkami. Lecz patrząc na zapełnienie wagonów, raczej nie ma wątpliwości, że tramwaj na tej trasie co 5 minut jest potrzebny. Jaka zatem byłaby alternatywa? Skierować dwie linie co 10 minut, jadące po zbliżonych marszrutach? Przecież skoro są opóźnienia, to na głównym ciągu tramwaje dalej jechałyby w parach. Dwie „52”-tki jadące razem – źle, za to gdyby druga miała inny numerek, nagle nie byłoby problemu?

Przykład nie jest wzięty z powietrza. Z powodu remontu torowiska pod Wawelem i ograniczonej przepustowości skrzyżowań, szczytowe wzmocnienia wspomnianej linii zostały zamienione na „72” jadące z Os. Piastów do Dw. Towarowego. W praktyce oznaczało to, że na ciągu Os. Piastów – Dw. Główny tramwaje dalej jeździły co 5 minut i tak samo zdarzały się stada – tyle, że pod różnymi numerkami. Jednak o dziwo, mało kto odważył się mówić, że „72” nie jest potrzebne. Wychodzi na to, że „52” co 5 minut jest złe, za to „52”+”72″ jadące łącznie co 5 minut mogą być?

Podobnie z autobusami. Czemu nie słychać skarżeń, że „129”+”429″ jeździ za często? Przecież w szczycie od os. Dywizjonu 303 do Dw. Głównego autobusy jeżdżą co 7-8 minut! No tak, w końcu mają różne numerki więc nikt nie zwrócił uwagi. Aż strach pomyśleć, co by było gdyby pewnego dnia „429” zostało wydłużone do Dworca w Czyżynach i tym samym wchłonięte przez „129”. Zapewne nagle byśmy się dowiedzieli, że jednak jeżdżą za często…

Nie twierdzę, że linie co 5 minut nie mają swoich problemów. Niewątpliwie mniej linii oznacza zwykle więcej przesiadek dla pasażerów, a węzły przesiadkowe w Krakowie nie zawsze są odpowiednio do tego przystosowane. I chciałbym, żebyśmy rozmawiali o takich, faktycznych problemach. A nie o kulcie numerka.

lkaszmirski

, , , ,

3 Komentarze