Posts Tagged linia_704

Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część II)

Poprzednio: Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część I)

Co z „482”?

Na tegoroczne wakacje zdecydowano się zawiesić linię „482”, mimo że zeszłego lata była utrzymana. W efekcie ciąg Jancarza – Bohomolca zamiast autobusu co 15 minut przez cały dzień („182″+”482”) ma do dyspozycji jedynie „182”, które w szczycie wprawdzie kursuje co 15 minut, lecz poza nim jedynie co 24.

Ktoś tutaj mógłby polemizować, że przecież w zamian pozostawiono na Mistrzejowicach „128”, a i os. Na Stoku ma więcej kursów niż w zeszłe wakacje. Tak, lecz „128” nie jest w ogóle zsynchronizowane ze „182”. Co więcej, wspomniane wzmocnienia miały być zadośćuczynieniem za zawieszenie linii „5” oraz „9”. A przecież nawet gdyby zostawić „482”, oba rejony i tak byłyby do tyłu bo dodatkowych kursów było dość mało.

Wychodzi więc na to, że w zamian za porządny autobus oraz dwa porządne tramwaje zeszłego lata („5”, „9” oraz „182”+”482″), w tym roku pasażerowie mają do dyspozycji jedynie dwa słabe autobusy („128”, „182”). Takie rzeczy tylko w Krakowie!

W  Tunelu tylko jeden (pocięty) tramwaj

Ten absurd wyjdzie na jaw dopiero od następnego poniedziałku (14 lipca). W związku z zakończeniem remontu na św. Gertrudy… ubędzie tramwajów w Tunelu tramwajowym pod Dworcem Głównym. Linia tymczasowa „73” która powstała w zastępstwo za „13”, „9” oraz „5” zostanie zlikwidowana. W zamian powróci „13” i… tylko „13”. W Tunelu zatem zostanie jedynie „pięćdziesiątka”, która przecież też sama w sobie została pocięta w godzinach szczytu i kursuje dwa razy rzadziej. Już obecnie pasażerowie skarżą się na tłok, a co dopiero będzie od przyszłego tygodnia?

Dodajmy do tego wspomniany wyżej brak „482” a także zawieszenie „501” i wychodzi na to, że dojazd do Dworców Głównego oraz Autobusowego od wschodniej strony miasta jeszcze nigdy nie był tak słaby.

Ciasno w „704”

O „704” – zastępczej linii autobusowej za tramwaj na Mogilskiej – było już wielokrotnie głośno: najpierw afera ze zbyt małymi autobusami zastępczymi a potem skargi pasażerów na tłok zmusiły ZIKiT do dołożenia kursów. Wydawało się, że Zarząd nie odważy się już tutaj ryzykować i będzie starał się zachować rozsądną częstotliwość. Nic z tego – na wakacje „704” zostało mocno pocięte – szczególnie w godzinach szczytu, lecz i poza nimi zanotowało ubytki. W efekcie tłok jak panował, tak panuje dalej.

Można wiele mówić, lecz jeśli wskutek ograniczenia rozkładów nawet w wakacje poza godzinami szczytu ludzie jadą stłoczeni w drzwiach – to coś jednak jest nie tak?

—————-

Kiedyś rozkłady na wakacje były przygotowywane w myśl zasady „dużo linii, za to rzadziej”. Od jakiegoś czasu ZIKiT starał się wprowadzić alternatywny schemat z mniejszą ilością linii, za to kursujących w miarę często. Niestety w tym roku wydaje się, że całość została zorganizowana wg zasady „tnijcie wszędzie, gdzie tylko się da, a nawet jeszcze więcej”. Tylko ile tak wytrzymamy?

Kaszmir

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

Mogilska – plusy i minusy remontu [List]

Wraz z nadejściem lutego, rozpocznie się długo wyczekiwany remont ciągu Plac Centralny – Rondo Mogilskie. Dla tysięcy pasażerów oznacza to utrudnienia w dotarciu do szkoły czy pracy. O ile kwestie tras objazdowych zostały rozwiązane poprawnie przez skierowanie najbardziej zatłoczonych tramwajów przez aleję Pokoju, to komunikacja na remontowanej arterii pozostawia wiele do życzenia. Największą wpadką zaliczoną przez urzędników jest niedopilnowanie wykonawcy remontu, firmy Budimex, której zadaniem było również zorganizowanie komunikacji zastępczej w ulicy Mogilskiej i al. Jana Pawła II. Na trasie pomiędzy Rondem Czyżyńskim, a Mogilskim, pojawi się zastępcza linia nr 704. Problem w tym, że zamiast pojemnych, przegubowych autobusów, zostaną tam skierowane niemal o połowę krótsze pojazdy. Na szczęście na czas remontu linie 124/424 i 128 zmienią swoje trasy by odciążyć wcześniej wspomnianą „siedemset czwórkę”, te pierwsze nosić będą oznaczenie 724 i 744 oraz zostaną wydłużone z okolic osiedla Wieczysta do dworca w Czyżynach. Natomiast linia 128 od Ronda Młyńskiego pojedzie ulicami Meissnera i Mogilską do Ronda Mogilskiego. Mimo wszytko można mieć wielkie wątpliwości co do tego czy mały, dziesięciometrowy autobus linii 704 poradzi sobie na takiej trasie, zwłaszcza w przypadku gdy pojedzie jako „pierwszy”, natrafiając na chociażby rzeszę kończących zajęcia studentów Politechniki czy AWF-u.

Mieszkańcy Mogilskiej będą stratni, ale kto inny zyska i to całkiem sporo. Linie 163 i 182 otrzymają dodatkowe kursy, przy czym pierwsza z nich ponownie stanie się linią całodzienną. Podobnie jest na alei Pokoju, gdzie tramwaj odjeżdżał będzie z przystanku praktycznie co 2 minuty. Z Borku Fałęckiego do Dąbia pojedzie zastępcza linia 72, której zadaniem będzie wspomaganie linii 22. Obie będą tworzyły takt 10-minutowy przez większą część dnia, pomimo, że sama linia 22 przed remontem miała wzmocniony rozkład jazdy tylko w okolicy szczytów komunikacyjnych. Mam wrażenie, że pieniądze przeznaczone dla linii 72, można było spożytkować inaczej.

W czasie gruntownej modernizacji, ulica Mogilska i al. Jana Pawła II zyska nowy wygląd, zmodernizowane torowisko i obiecywany priorytet dla tramwajów. Podróżnym być może będzie się jeździć szybciej, ale czy warunki podróży się zmienią? By się przekonać, do tego potrzeba czasu. Póki co, ciężko tak naprawdę stwierdzić co pasażerowie stracą, a co zyskają.

Mateusz Mróz

, , , , , , , ,

5 Komentarzy

Rewolucja rozkładowa? (część I)

W przypadku remontów niektóre linie zastępcze potrafią kursować z iście imponującą częstotliwością. Najlepszym przykładem jest tutaj „750” które zwykło być uruchomione podczas zamknięcia Limanowskiego dla tramwajów czy autobusy zastępcze „704” do Bronowic. Ponieważ w godzinach szczytu linie takie kursują dosłownie co 3-4 minuty, ich rozkłady przyjmują gigantyczne formy (zdjęcie). W skrajnych wypadkach mieszczą się aż na trzech kartkach, a na nich pieczołowicie rozpisane godziny odjazdów: 00, 04, 08, 12, itd.

Czy tak dokładne rozpiski są potrzebne? Jeśli linia odjeżdża co parę minut, czy ktokolwiek wychodząc na przystanek idzie na konkretny kurs? Tym bardziej, że jakiekolwiek opóźnienia – które z powodu korków zdarzają się cały czas – potrafią przestawić wybraną brygadę o kurs albo i więcej. Wtedy rozkład idzie w odstawkę i zapisane godziny przestają mieć znaczenie.

Może zatem warto by było spróbować inaczej, i w godzinach wysokiej częstotliwości po prostu zaznaczać w rozkładzie „kursuje co ok. 4 minuty”, itp.? Kraków nie byłby pierwszym miastem, które zdecydowało się na podobny krok. Dla przykładu rozkłady w Londynie mają następującą formę: http://www.flickr.com/photos/dyoublodd/489638118/. W Warszawie podobnie zorganizowano rozpiskę dla metra.

Z tego właśnie powodu uczestnicy Okrągłego Stołu Transportowego zawarli w dokumencie wysłanym do Prof. Starowicza następujące zalecenie:

W rozkładach często kursujących linii zastępczych, w godzinach największej częstotliwości, podawanie informacji o średniej częstotliwości kursów (np. kursuje średnio co 3-4 minuty) zamiast poszczególnych godzin odjazdów.

Na początek zasugerowano jedynie linie zastępcze, aby zmniejszyć szok wśród niektórych mieszkańców. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby podobną regułę uwzględnić dla linii „50” i „52”, które w godzinach szczytu kursują co 5 minut.

Przedstawiciele Strony Miejskiej wydali się być wstępnie przychylni pomysłowi. Ostatnie słowo będzie należeć jednak do MPK, które jest odpowiedzialne za przygotowywanie rozpisek.

lkaszmirski

, , , , , ,

3 Komentarze