Posts Tagged linia_74

Zmiany w rozdziale taboru [List]

Po wielotygodniowej batalii mieszkańców Wzgórz Krzesławickich z ZIKIT-em oraz MPK, z dniem 17 marca na co drugi kurs linii „1” zostały skierowane wozy niskopodłogowe. Kiedy rozpoczynała się walka o niskopodłogowce urzędnicy mieli różne wymówki aby nie skierować nowoczesnych wozów w te rejony m.in. że nie można denerwować innych mieszkańców Krakowa albo że nie ma na tyle odpowiednich wagonów. Na „1” zostały skierowane wozy typu EU8N oraz E1+c3, to lepsze niż nic. Od niedzieli 16 marca została zlikwidowana linia „75”, gdzie jeździły EU8N. Za nią została uruchomiona linia „74”, gdzie będą potrzebne niskopodłogowe wozy. Od poniedziałku 17 marca w dni powszednie niskopodłogowce zobaczymy na liniach: „1”, „2”, „6”, „8”, „11”, „13”, „14”, „18”, „20”, „50” oraz „74”. Generalnie, każda możliwa pętla uzyska dostęp do tramwajów niskopodłogowych. Jak widać, da się wprowadzić zmiany tylko trzeba znaleźć do tego dobre chęci.

Może po zakończeniu remontu warto też pomyśleć o podobnym podziale taboru niskopodłogowego, aby mieszkańcy Krakowa w miarę możliwość mieli dostęp do tego typu taboru? W niedługim czasie zostaną wprowadzone do ruchu kolejne EU8N oraz pierwsze GT8N, więc flota wozów z niską podłogą się zwiększy. Można wtedy pomyśleć nad tym, aby tam gdzie jest możliwe, skierować niskopodłogowce. Napiszę na koniec, aby takich pozytywnych zmian, które mamy w tym roku było więcej w następnych latach.

Mariusz Nowak

Reklamy

, , , , , ,

3 Komentarze

Komunikacja podczas remontu Mogilskiej

W ZIKiT trwają prace nad organizacją transportu publicznego podczas zbliżającego się zamknięcia trasy z R. Mogilskiego w kier. Nowej Huty. Powstała już wstępna koncepcja, którą publikuję poniżej:

Linie „4”, „9”, „10” – zmiana trasy: kursowałyby przez Al. Pokoju. Częstotliwości bez zmian.

Linie „5”, „14” – zawieszone.

Linia „11” – zmiana trasy: Czerwone Maki – Starowiślna (jak obecnie) Poczta Gł. – Dworzec Gł. – R. Mogilskie – R. Grzegórzeckie – Mały Płaszów. Częstotliwość bez zmian.

Linia „22” – zmiana częstotliwości: cały dzień kursowałaby co 20 minut (obecnie w szczycie co 10).

Linia „24” – zmiana taboru: obsługiwana byłaby składami dwuwagonowymi.

Linia „52” – zmiana trasy, częstotliwości oraz taboru: kursowałaby przez Al. Pokoju, cały dzień co 10 minut (obecnie w szczycie co 5). Na część brygad wyjechałyby składy trójwagonowe, przeniesione z linii „24”.

Linia „74” – nowa linia tymczasowa na skróconej trasie „14”-tki: Bronowice – Dworzec Gł. – R. Mogilskie – R. Grzegórzeckie – Dąbie. Częstotliwość cały dzień co 20 minut (jak dla linii „14”).

Na ciągu Mogilska – Al. Jana Pawła II, w zamian za zawieszenie tramwajów, planuje się uruchomić dwie linie autobusowe.

Planowane cięcia są dość drastyczne. Skutki zamknięcia Mogilskiej odczują nie tylko pasażerowie z Nowej Huty, lecz również z rejonów takich jak Ruczaj, Borek Fałęcki czy Krowodrza Górka. Ograniczenia oferty wynikają z przyjętych przepustowości ciągów: zakłada się, że między R. Grzegórzeckim a pętlą Dąbie miałoby kursować maksymalnie 30 tramwajów/h, a na dalszym odcinku Al. Pokoju do R. Czyżyńskiego – maksymalnie 27/h.

Dziwić może zmiana trasy „11”, lecz wynika ona z faktu, iż obecnie tramwaje jeżdżą dość słabo zapełnione. Z drugiej strony „52” z Czerwonych Maków będzie kursowało rzadziej, a i „20” z Małego Płaszowa do Dworca obecnie jeździ przepełniona. Stąd pomysł, aby upiec nawet nie dwie, lecz trzy pieczenie na jednym ogniu, kierując „jedenastkę” właśnie przez Dworzec.

Muszę jednak zaznaczyć, że choć powyższe plany pochodzą od urzędników, nie zostały jeszcze zaakceptowane przez dyr. Marcinko. Dlatego jest teoretycznie możliwe, że zajdą w nich jeszcze drobne zmiany.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , ,

17 Komentarzy

Jak nie organizować komunikacji zastępczej

Zaryzykuję stwierdzenie, że organizacja linii podczas obecnego zamknięcia Al. Pokoju jest jedną z najgorszych na przestrzeni ostatnich lat. Brakuje tutaj spójności, a poszczególne linie zastępcze zdają się w ogóle ze sobą nie współpracować. Prześledźmy poniżej, czym obecny układ zasłużył sobie na tę opinię i zastanówmy się, czy można było tego uniknąć.

Daleko od szosy

Na czas remontu „22” zostało skrócone z Walcowni do os. Dąbie, więc w zamian do tej pierwszej uruchomiono tymczasową linię „72”. Miała ona być zatem przedłużeniem „dwudziestki dwójki”. Sęk w tym, że kończy trasę na Pl. Centralnym, przez co w ogóle nie spotyka się z linią macierzystą! Co więcej, tymczasowy autobus „714” – który obecnie stanowi jedyne całotygodniowe połączenie na zamkniętej częsci al. Pokoju – też nie dojeżdża do Pl. Centralnego.

Brak połączenia „72” z pozostałymi to jedno, a kuriozalna trasa to drugie. Wydaje się, że jedynym celem jej uruchomienia było utrzymanie jakiegoś tramwaju na trasie do Walcowni. I to niestety przenosi się na zapełnienia – zewsząd słychać komentarze o wiecznie pustych kursach, wożących nieraz po kilka osób, o ile w ogóle.

Daleko od synchronizacji

Ktoś zwrócił uwagę na wspomniany powyżej brak ciągłości, i po kilku dniach zdecydowano się uruchomić kolejną linię – „722”. Trasę poprowadzono z Kombinatu na Al. Pokoju, więc miała ona szansę nadrobić opisane braki. Niestety kursuje jedynie w dni powszednie i tylko w godzinach szczytu, więc dalej pozostała luka.

Sądząc po trasie – która kończy się tam, gdzie zaczyna „22” – miała ona być faktycznym przedłużeniem tramwaju i umożliwić przesiadki z i do niego. Niestety „miała” jest tu najlepszym określeniem, bo synchronizacja między „722” a „22” w niektórych godzinach w ogóle nie istnieje. Chyba najlepszym przykładem są kursy dojeżdżające na os. Dąbie po godz. 14, z których na najbliższą „dwudziestkę dwójkę” trzeba czekać… 15 minut.

Urzędnicy nieraz nie kryją rozczarowania, że mieszkańcy nie lubią się przesiadać. Tu była szansa na zmianę przyzwyczajeń: skoro pasażerowie i tak byli zmuszeni do przesiadki, to – dzięki dobrej organizacji – była szansa dowieść im, że nie taki wilk straszny. Niestety skoro zmusza się ludzi do oczekiwania przez kwadrans na kolejny pojazd, to proszę się potem nie dziwić, że system przesiadkowy spotyka się w Krakowie z takim oporem.

Bombardiery już nie dla Nowej Huty

Po latach niesprawiedliwego traktowania mieszkańców Nowej Huty, w końcu pojawiło się światełko w tunelu: na linię „14” wysłano nowoczesne Bombardiery. Oczywiście rozdysponowanie taboru wciąż dalekie było od sprawiedliwego, lecz zawsze był to krok do przodu. Obecnie, na czas zamknięcia al. Pokoju zawieszono „czternastkę” – ok, trudno. Jednak czemu nie skierowano wozów NGT6 w zamian na inną nowohucką linię?

Wprawdzie na linii „9” kursują tramwaje z niską podłogą, lecz nie na każdym kursie. A ponieważ od wielu lat MPK broni się jak może przed dodaniem informacji o kursach niskopodłogowych do rozkładów, pozostaje zgadywać czy akurat uda się trafić na jeden albo… czekać kilkadziesiąt minut na przystanku. Nie można było wysłać na te parę pozostałych brygad Bombardierów zabranych z „czternastki”?

Czy „dało się”?

By wnieść coś konstruktywnego zaznaczę, że wg mnie całość dało się zorganizować lepiej. Czemu np. czasowo nie wydłużono wybranych kursów linii „16” – kończącej obecnie przy Kopcu Wandy – do Walcowni? W zamian można było zupełnie zrezygnować z potworka „72”, a zaoszczędzone pieniędze przeznaczyć na brakujące kursy „16” w weekendy, może także wydłużenie „722” do centrum. I choć to tylko luźna propozycja, to dzięki niej Bieńczyce i Mistrzejowice miałyby jakąś namiastkę rekompensaty za brak linii „14”, a i mieszkańcom al. Pokoju żyłoby się łatwiej.

lkaszmirski

, , , , , , , , , ,

1 komentarz