Posts Tagged Mydlniki

Więcej kursów „208”

Na początku wakacji uruchomiono linię aglomeracyjną przyspieszoną „308”, łączącą centrum miasta z lotniskiem. I choć niestety wszystko wskazuje, że – zgodnie z planami – będzie ona tylko sezonowa i we wrześniu ulegnie likwidacji, to pasażerowie z Balic prawdopodobnie dostaną w zamian pewne niewielkie pocieszenie. Okazuje się, że wraca temat uruchomienia dodatkowych kursów na trasie „208”.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Zabierzów planuje więcej kursów „208” i „258”

W najnowszym numerze miesięcznika Gminy Zabierzów, na stronie 3 dodatku „Znad Rudawy” możemy znaleźć informację, iż zaplanowane przez Gminę wydatki na 2019 rok uwzględniają zwiększenie budżetu na komunikację miejską celem sfinansowania dodatkowych kursów linii „208” (Dworzec Główny Wschód – Kraków Airport) oraz „258” (Bronowice Małe – Nielepice).

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

6 Komentarzy

Wydłużenie i wzmocnienie linii „218”

Ostatnio w artykule o uruchomieniu nowych linii nocnych „910” i „920” wspominałem, że jest to jedynie początek planowanych zmian w komunikacji aglomeracyjnej. Dziś ciąg dalszy wieści, do tego, tak jak z „910”, również dotyczących autobusu z Bronowic Małych.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , ,

21 Komentarzy

Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część III)

Poprzednio: Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część I), Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część II)

Po krótkiej przerwie, czas na finałową część trylogii o sposobach szukania oszczędności w komunikacji miejskiej. Dziś na tapetę pójdą małe, systematyczne cięcia. Polegają one na stopniowym zmniejszaniu ilości kursów o małe, wręcz niezauważalne ilości kursów. Jest spora szansa, że przeciętny pasażer nie zwróci uwagi, że linia którą podróżuje została przycięta. Potem, po pewnym czasie można znów zabrać kolejnych parę, itd. Z czasem jednak wychodzi, że autobus który jeszcze parę lat temu kursował często, dziś jeździ odczuwalnie rzadziej.

Linia „103”

Kiedyś linia kursująca w miarę często, z czasem stała się ogryzkiem, by potem w ogóle zostać zlikwidowaną. Jak to się stało? Jeszcze dekadę temu jej rozkład prezentował się porządnie, w szczytach co 15 minut, w pozostałych porach co 20-25 [1]. Niestety potem właśnie okrojono ją o „parę” kursów. Niby nadal nie było źle, jednak dla stałych pasażerów różnica była odczuwalna – w szczycie tylko co 20, poza szczytem co 30. Tyle dobrego, że w weekendy dalej kursowała często [2].

W 2005 zaczęły się większe cięcia. Linię zamieniono końcówkami ze „194” – i zamiast do Krowodrzy, dojeżdżała jedynie do Armii Krajowej. Przy okazji mocno przerzedzono jej rozkład i stała się linią-wydmuszką, kursującą co 30-40 minut nawet w dni powszednie [3]. Potem zachodziły jeszcze mniejsze zmiany w ilości kursów, wydłużono także trasę do Mydlnik. Linia utrzymała się przez parę lat, lecz niestety w 2011, z powodu cięć które objęły całe miasto, została całkowicie zlikwidowana. Warto dodać, że sami przedstawiciele ZIKiT mówili wtedy, że przecież to linia kursująca jedynie dwa razy na godzinę, więc strata nie będzie aż tak wielka… Do tego „103” jako jedyne obsługiwało przystanek „Os. Na Kozłówce”. Po likwidacji, przystanek został bez autobusu mimo, że Rada Dzielnicy XII prosiła ZIKiT o rozważenie jakiejś innej linii w zastępstwo.

Linia „16”

Przykład podobny do powyższego – regularne cięcia sprawiły, że kiedyś mocna, kursująca co chwilę linia dziś powoli staje się ogryzkiem. Kilka lat temu była jedną z częściej kursujących, w szczycie tramwaje odjeżdżały z przystanków co 10 minut, w pozostałych porach co 20 [4]. Następnie, podobnie jak „103”, i tę linię dotknęła fala cięć z 2011 – częstotliwość w dni powszednie została zmniejszona, jednak linia przynajmniej dalej kursowała cały tydzień od rana do wieczora [5]. Prawdziwy cios zadała dopiero mała marszrutyzacja przeprowadzona w listopadzie 2012. Aby wygospodarować środki na tramwaje do Kampusu UJ, ZIKiT był zmuszony dokonać sporych cięć w pozostałych rejonach Krakowa. „16” przestała kursować w weekendowe poranki i wieczory, a do tego zmieniono jej niekorzystnie trasę: zamiast obsługiwać Kombinat, pojechała przez Ptaszyckiego do Kopca Wandy [6].

Czy będzie lepiej? Raczej nie ma szans. Trzeba też zwrócić uwagę, że dzisiejsza trasa „16” pokrywa się w 100% z dawną „20” (Mistrzejowice – Kopiec Wandy), która została zlikwidowana w 2009. Tamta linia w weekendy miała rozkład bardzo podobny do obecnej „16”, jednak w dni powszednie kursowała nawet rzadziej – tylko w godzinach szczytu [7]. Czyżby zatem kwestią czasu miało być, aż również „szesnastka” zostanie ograniczona do szczytów?

Linie „163” i „174”

Linie „163” i „174” są jednym z lepszych przykładów metody małych kroczków. Podobnie jak „103”, dawniej obie kursowały z wysokimi częstotliwościami, co 15-20 minut [8]. Potem lekko ograniczano częstotliwość – w końcu to prawie żadna różnica, czy linia kursuje co 15/20 minut, czy co 18/24, prawda [9]? Obie były ze sobą w miarę zsynchronizowane, więc na wspólnym odcinku autobusy wciąż pojawiały się co kilka-kilkanaście minut. Niestety, w 2011 zredukowano ich częstotliwości w dni powszednie po raz kolejny – do 24 minut, co zaczęło być niestety odczuwalne. Do tego „gratis” pierwsza z nich została skrócona do dworca przy Powstańców Wielkopolskich [10]. Czyli: krócej, za to rzadziej.

Jak potoczyły się dalsze losy linii? Radzie Dzielnicy XII udało się wywalczyć powrót „163” do Nowego Bieżanowa. Niestety… tylko jako linii szczytowej [11]. „174” wchłonęło część kursów „163”, więc rozkład linii prezentuje się obecnie odrobinę lepiej [12]. Jeśli jednak uwzględnić, że na ciągu Nowohucka – Kombinat zastępuje ona przez to aż dwie linie, zmiany wcale nie są takie korzystne.

Konkluzje

Chciałoby się rzec: „pocięto, przynajmniej gorzej być nie może”. Niestety rzeczywistość jest brutalna: Rada Miasta wcale się nie kwapi do przywrócenia funduszy przynajmniej na część zabranych kursów linii, a i można być pewnym, że gdy tylko Kraków znów zacznie mieć większe problemy finansowe, komunikacja miejska będzie jednym z głównych kandydatów do ograniczeń. Cóż, nawet Stolica cierpi obecnie z powodu ograniczania siatki. Różnica jest taka, że w Warszawie Radni przyznali, że obecnie zmniejszą fundusze, lecz z czasem zostaną one oddane. U nas cicho dokonuje się kolejnych cięć, a potem liczy, że może mieszkańcy nie zwrócą uwagi.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Linia „169” do likwidacji?

Wszystko wskazuje na to, że niebawem kolejna krakowska linia może ulec likwidacji. Autobus „169” kursujący na trasie Aleja Przyjaźni – Zielińskiego, obecnie zawieszony z powodu wakacji akademickich, prawdopodobnie nie wróci na ulice Krakowa. Wbrew pozorom, nie musi to jednak oznaczać kolejnych cięć. Jak udało mi się dowiedzieć, w zamian planowane jest wzmocnienie linii „139” (którą „169” wspomagał) dodatkowymi kursami. Podstawowa trasa linii miałaby się nie zmienić i prowadzić z Mydlnik do Kombinatu.

Planowane zmiany wydają się być korzystne. Na odcinku końcowym, między Monte Cassino a Zielińskiego, „169” woziło pojedyncze osoby. Z kolei ciąg Konopnickiej – Aleje dostał w ostatnim czasie inne wzmocnienia, w szczególności nowe-stare „503” czy tabor przegubowy na „292”. Autobusy o wiele bardziej przydadzą się w rejonach Miasteczka Studenckiego, gdzie w godzinach szczytu pasażerowie mieli problemy ze zmieszczeniem się do pojazdów. Trzeba też wziąć pod uwagę potrzeby osób dojeżdżających w rejony Mydlnik, które wraz z rozpoczęciem roku szkolnego zostały pozbawione linii „501”, czy Kombinatu i Al. Solidarności, gdzie przeprowadzono cięcia na niespotykaną wręcz skalę.

Sam ZIKiT na swoim profilu facebook potwierdza, że jest świadom niedostatecznej oferty przewozowej w Mydlnikach. Wzmocnienia są planowane, zaznaczono jednak, że nie rozważa się przywrócenia linii „501”. Z kolei na Al. Przyjaźni, w związku z niedawnymi przenosinami linii „172” i „501”, mogłoby nie starczyć miejsca dla „169”. Warto wreszcie dodać, że w obu ujawnionych wariantach reformy komunikacyjnej linia „169” w obecnej postaci miała być zlikwidowana, natomiast w zmian „139” pojechałoby z maksymalną ustaloną częstotliwością (co 6 albo 7,5 minuty, zależnie od wariantu).

Zatem wszystkie znaki na niebie i ziemi zdają się potwierdzać przecieki. Jednak, jak zwykle w przypadku krakowskiej komunikacji miejskiej, wszystko może się wciąż zmienić, a i na oficjalną decyzję będziemy musieli poczekać jeszcze parę dni. Oby zmiana rzeczywiście weszła w życie.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz