Posts Tagged przystanki

Walka o przystanek „Zalew Nowohucki”

Wraz z wejściem tegorocznych rozkładów wakacyjnych, pasażerowie z Krowodrzy dostali do dyspozycji dodatkowy przystanek autobusowy „Prądnicka”. Tymczasem w innym rejonie miasta, Nowej Hucie, rozpoczęły się starania mieszkańców o dołożenie zupełnie nowego przystanku, który obsłużyłby rejon obecnie dość oddalony od komunikacji miejskiej – Zalew Nowohucki.

Proponowana lokalizacja przystanku. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , ,

24 Komentarze

Rozkłady wakacyjne 2016 – zmiany nazw przystanków

Rozpoczynamy serię artykułów związanych z nadchodzącymi rozkładami wakacyjnymi. Te zostaną wprowadzone na większości linii w sobotę 25 czerwca 2016 i zawierają dość sporo zmian w stosunku do ubiegłego roku. Jedną z nowości będzie też zmiana nazw kilku przystanków, o której piszę poniżej i od której zaczynam przegląd tegorocznych nowości.

Jeszcze „Basztowa LOT”, a niebawem już „Stary Kleparz”. Zdjęcie: Michał Kwaśniak. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

32 Komentarze

Zmiany powakacyjne 2015 – autobusy [aktualizacja]

Dosłownie kilkanaście godzin po moim artykule nt. planowanych zmian w komunikacji autobusowej, ZIKiT wydał nowy komunikat gdzie obwieścił światu kilka kolejnych nowości. Przeanalizujmy zatem i je!

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

13 Komentarzy

Bariero-siedziska

Na Wiślickiej, przy okazji niedawnej przebudowy peronu przystankowego (budowa ścieżki rowerowej), zdecydowano się na postawienie nowatorskich bariero-siedzisk. Czym one właściwie są i do czego służą?

Czytaj resztę wpisu »

,

4 Komentarze

Bałagan z nazwami przystanków – cz. II

Minęło parę dni, pośmialiśmy się, postraszyliśmy i na szczęście ZIKiT na razie wstrzymał zmiany nazw przystanków. Emocje zdążyły odrobinę opaść (zwłaszcza, że w międzyczasie uwagę przykuło kontrowersyjne przywrócenie linii „8” do Bronowic), warto więc zastanowić się, czemu wspomniane propozycje wywarły aż taką krytykę opinii publicznej.

Przede wszystkim razi olbrzymi brak konsekwencji. W niektórych miejscach nazwy zmieniano z obiektów na okoliczne ulice, w innych z kolei – dokładnie w drugą stronę. Część nazw od obiektów komercyjnych miała ulec korekcie (np. „Jubilat”), inne zostawały („Teatr Ludowy”, „Teatr Bagatela”). W jednym rejonie Nowej Huty nie chciano, by nazwa przystanku pochodziła od długiej ulicy, za to proponowano coś takiego kilka kilometrów dalej (co opisałem w pierwszej części artykułu). Przecież część z tych zmian równie dobrze można by było znów „poprawiać” za parę miesięcy, co zresztą już miało mieć miejsce dla kilku nazw podmienionych przy poprzednich poprawkach! ZIKiT chciał uporządkować sytuację, lecz w praktyce w kilku miejscach proponował jedynie jeszcze większy bałagan.

Zastanawia również kwestia konsultacji. Jak to jest, że w zeszłym roku zapytano mieszkańców o zdanie nt. korekty nazwy przystanku „Dworzec Główny” (który, nawet jeśli niezwykle ważny, wciąż jest jedynie pojedynczym przystankiem), a teraz bez żadnych zapytań pozwolono sobie na zmiany kilkudziesięciu? Czemu Rady Dzielnic nie dostały w ogóle czasu na ustosunkowanie się do propozycji? Dość wspomnieć przykład RDV, która Pismo z planowanymi zmianami dostała 13.08, podczas gdy odpowiedzieć na nie musiała… do 13.08. O co chodzi?

Pamiętajmy również, że zmiany niewątpliwie byłyby kosztowne. ZIKiT zasłaniał się, że przecież i tak byłyby dodane przy okazji wprowadzania rozkładów szkolnych, lecz co z tabliczkami na przystankach, w tramwajach, itd.? Taka rozrzutność razi szczególnie teraz, gdy brakuje środków na komunikację publiczną. Propozycje mieszkańców i Radnych, nawet kosztujące drobne kwoty, potrafią być zbywane z powodu braku funduszy, a jednocześnie pieniądze znalazły się na zwykłe nazewnictwo. Zarządzie – jak uważacie, co jest bardziej potrzebne typowemu mieszkańcowi Krakowa? Dodatkowy kurs jego autobusu, czy zmiana tych kilku literek na tabliczce przystanku z którego wsiada? Naprawdę uważacie, że to drugie? Seriously?

Na koniec warto się też zastanowić, czy błąd nie leży w samych podstawach rozumowania, którym kierowali się urzędnicy. Czy naprawdę łatwiej się kojarzy ulice, nieraz boczne, niż duże obiekty znajdujące się w okolicy przystanku? Osobiście nie mam wątpliwości, że mi znacznie łatwiej jest zapamiętać charakterystyczne obiekty (czy też nazwy większych rejonów, np. osiedli). Te drugie znajdują się zresztą w konkretnym miejscu, dzięki czemu oferują więcej informacji o lokalizacji niż nazwa ulicy ciągnącej się czasem przez wiele kilometrów. Jest to jednak tylko moje subiektywne zdanie.

Tymczasem ZIKiT zapowiedział, że temat zmian nazewnictwa powróci. Oby tym razem w lepszej formie.

lkaszmirski

, ,

Dodaj komentarz

Bałagan z nazwami przystanków – cz. I

Na początek pytanie – czy jesteś w stanie drogi Czytelniku, bez sprawdzania w rozkładach, powiedzieć w których rejonach znajdują się po kolei wszystkie poniższe przystanki?

  • Miśnieńska
  • Słomczyńskiego
  • Suche Stawy
  • Gustawa Morcinka
  • Bagienna
  • Jarzębiny

Powyższe oznaczenia pojawiły się w zeszłym roku i zastąpiły utrwalone, łatwo kojarzone przez mieszkańców nazwy przystanków. W ciągu ostatniego roku mieliśmy do czynienia już z kilkoma seriami zmian. Okazuje się jednak, że nasze przecieki się potwierdziły i urzędnikom mało – będzie kolejne mieszanie. Gazeta Kraków opublikowała listę planowanych poprawek nazw, dostępną tutaj. Prześledźmy co lepsze kwiatki, którą zostaną nam niedługo zaserwowane.

Suche Stawy -> Hutnik Kraków

Wszystko byłoby pięknie – zmiana wydaje się sensowna. Sęk w tym, że jest to już druga poprawka tej nazwy, która jeszcze rok miała mienie… KS Hutnik. Podsumujmy: Rok temu zamieniono z „KS Hutnik” na „Suche Stawy”, a teraz znowu z „Suche Stawy” na „Hutnik Kraków”. Mógłbym tu dodać komentarz z dużą ilością wyrazów „absurd”, „paranoja” a także „zaprzeczanie samemu sobie”, lecz wydaje się on zbyteczny.

Jubilat -> Zwierzyniecka, DH Wanda -> Rondo Gen. Maczka, itd.

Podobno nazwy ulic są łatwiejsze do skojarzenia, a do tego powyższe są obiektami komercyjnymi i nie powinny mieć darmowych „reklam” na przystankach. Czemu zatem nie zmieniono „Teatru Bagatela” czy „Teatru Ludowego”, które tak samo są obiektami, do tego komercyjnymi? Oczywiście pozostaje się cieszyć, że przynajmniej część oszczędzono, jednak pozostaje pytanie – gdzie tu konsekwencja?

Okulickiego -> Miasteczko Studenckie PK

Kontynuując powyższe – urzędnicy tłumaczyli się, że po zmianach przystanki będą mieć nazwy od lokalnych ulic, co powinno ułatwić podróżowanie (wg urzędników). Mimo najszczerszych chęci, nie udało mi się znaleźć w Krakowie ulicy „Miasteczko Studenckie PK”. Choć kto wie – teraz przystanki, może następne będą poprawki nazw ulic? W końcu gdy już wszystkie nazwy przystanków zostaną zmienione, urzędnicy będą musieli sobie znaleźć nowe zadania.

Kabel -> Malborska, Malborska -> Dauna, Dauna -> Spółdzielców

To takie proste. Tam, gdzie był przystanek „Kabel”, będzie „Malborska”. Tam gdzie była „Malborska”, zastaniemy teraz „Dauna”, a z kolei „Dauna” będzie się teraz nazywać „Spółdzielców”. Trzeba powtarzać?

Centralna -> Gałczyńskiego, M1 Nowohucka -> Centralna

Przystanek „Centralna” miał nazwę od ulicy po prawej (jadąc z centrum), to jednak było niedopuszczalne więc teraz będzie miał nazwę od ulicy po lewej. Jednocześnie „M1 Nowohucka” zmieni się w „Centralną”, lecz… zaraz… przecież ta ulica leży po prawej, tak nie może być! Nie ma wyjścia, za parę miesięcy trzeba będzie znów ją zmienić.

Gustawa Morcinka -> Morcinka

Dzięki Ci ZIKiT, że pozbyłeś się imienia z tej nazwy, mieszkańcy nie mogli przez to spać. Tylko… wspomniane „Gustawa Morcinka” to też był twór ZIKiTu z zeszłego roku, wcześniej ten przystanek nazywał się „Grębałów Skrzyżowanie”. Zarządzie – dlaczego?

Kocmyrzowska -> Cienista, Meksyk -> Igołomska

Ulica Kocmyrzowska długa jest – zgoda, więc nazwę wypadało zmienić, aby nie wprowadzała w błąd. Czemu jednak jednocześnie zmienia się przystanek „Meksyk” w „Igołomską”, kiedy ta druga też liczy sobie wiele kilometrów? Czemu w jednym rejonie Krakowa robi się porządek, a jednocześnie wprowadza gdzieś indziej stary bałagan? Może faktycznie chodzi o to, żeby za jakiś czas znów zmienić nazwy?

Na dziś tyle, w następnym odcinku pozwolimy sobie na szerszy komentarz zaistniałej sytuacji. Tymczasem – udanego słonecznego dnia!

PS. Wymienione na początku tekstu przystanki jeszcze rok temu nazywały się, w kolejności:

  • Mistrzejowice I
  • Kuźnicy Kołłątajowskiej I
  • KS Hutnik
  • Grębałów Skrzyżowanie
  • Podgórki Tynieckie I
  • Wzg. Krzesławickie I

Które były łatwiejsze do lokalizacji?

lkaszmirski

3 Komentarze

Kolejna zmiana nazw przystanków

Przypomnijmy – w 2012 roku miały miejsce aż trzy zmiany nazw przystanków. Na początku września 2012 dokonano modyfikacji ponad stu nazw w całym mieście. Kilkanaście dni później dołączono do listy rejony zapleszowskie, a całość zwieńczono w połowie listopada, poprawiając przy okazji małej marszrutyzacji nazwy głównie w rejonach trasy tramwajowej do Czerwonych Maków. Również w tym roku dokonano poprawek, choć raczej symbolicznych – dotyczyły one linii aglomeracyjnych w rejonach ul. Glogera (Prądnik Biały) oraz niefortunnych wydłużeń nazw w Nowej Hucie (Plac Centralny im. R. Reagana, R. Kocmyrzowskie im. Ks. Gorzelanego).

Okazuje się jednak, że nie jest to koniec zmian i planuje się kolejną serię poprawek. Zaplanowano ją na początek roku szkolnego – ma wejść razem z rozkładami powakacyjnymi i mieć charakter uzupełniający wobec korekt przeprowadzonych w zeszłym roku. Poprawki będą dotyczyć kilku przystanków, znajdujących się generalnie poza centrum miasta. Przykładowo, jedną z nazw wytypowanych do zmian ma być „Sielanka” (przystanek znajdujący się na Woli Justowskiej).

lkaszmirski

, , , ,

6 Komentarzy

Niesforny przystanek 153

Zdarzają się w krakowskiej komunikacji miejskiej rzeczy niezrozumiałe, by nie powiedzieć: absurdalne. Jedną z nich była lokalizacja przystanku „Aleja Róż” dla linii „153” w kierunku Os. Piastów. Przez wiele lat autobusy zatrzymywały się przed skrzyżowaniem, na Alei Przyjaźni, mimo że linia „139”, jadąca po tej samej trasie co „153”, zatrzymywała się za węzłem. Było to tym bardziej dziwne, że wspólna trasa zaczynała się przystanek wcześniej i ciągnęła przez kilka kolejnych (mapka).

W efekcie część pasażerów jadących w kierunku Teatru Ludowego, którym pasowały obie linie, czekała na środku skrzyżowania i w chwili przyjazdu autobusu dobiegała w stronę wybranego przystanku. Inni, którzy nie byli w stanie biegać, musieli wybierać między „139” a „153”, i nieraz byli świadkami, jak drugi autobus im ucieka.

22 czerwca 2010 roku wysłałem maila do ZIKiT, w którym prosiłem o przesunięcie lokalizacji przystanku „153” za skrzyżowanie. Zaledwie po tygodniu otrzymałem odpowiedź od ówczesnego Zastępcy Dyrektora ds. Transportu Zbiorowego, Henryka Kamskiego, brzmiącą następująco:

W odpowiedzi na Pana e-mail z dnia 22.06.2010r. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu informuje, że przystanek pn. „Aleja Róż” dla linii autobusowej nr 153 w najbliższym czasie zostanie przeniesiony na al. Róż na wspólny przystanek z linią 139.

I… tyle. Zarząd zobowiązał się dokonać zmiany, jednak mijały dni, tygodnie, miesiące i nic się w tej materii nie działo. W tym czasie rozkłady były kilkukrotnie zmieniane, część kursów „153” została także wydzielona jako „453”, jednak przy żadnej z tych okazji nie postarano się o dotrzymanie słowa.

Minęły dwa lata (!), więc postanowiłem przypomnieć się ZIKiT. W lipcu 2012 wysłałem kolejne pismo, tym razem przez Elektroniczną Platformę Usługi Administracji Publicznej (ePUAP). Do dzisiaj niestety nie otrzymałem na nie odpowiedzi, jednak w porównaniu do osób, które twierdzą że od pół roku oczekują na odpowiedź ZIKiT przez ePUAP, powyższy wynik nie jest zły.

I w chwili gdy wydawało się, że sprawa jest przegrana, a przeniesienie tabliczki „153” z jednej strony skrzyżowania na drugą przerasta możliwości Organizatora komunikacji, nagle znienacka światu objawiła się wiadomość, że wraz z wprowadzeniem rozkładów październikowych przystanek zostanie przesunięty! I co najważniejsze, tym razem słowa przeszły w czyny, dzięki czemu „153” i „453” dołączyły do „139” oraz innych jadących w kierunku Teatru Ludowego.

Dało się? Dało, i pasażerowie wreszcie nie muszą biegać wzdłuż całego skrzyżowania. Szkoda tylko, że trzeba było czekać na tę zmianę dwa lata, a w tym czasie ZIKiT udowodnił, że nie potrafi dotrzymać własnych słów, nawet w tak prostej sprawie. Szkoda również, że komunikacja przez ePUAP tak bardzo kuleje – nie pozostaje niestety nic innego, jak zachęcać mieszkańców do ignorowania tej drogi korespondencji i wybierania standardowego maila do Rzecznika.

lkaszmirski

, , , , , , , ,

1 komentarz