Posts Tagged RDV

Nowe fakty o reformie komunikacyjnej – cz. 3: uwagi Dzielnic

Poprzednio: Nowe fakty o reformie komunikacyjnej – cz. 1: częstotliwościNowe fakty o reformie komunikacyjnej – cz. 2: statystyki

Jednym z elementów przygotowywania reformy komunikacyjnej były konsultacje z Radami Dzielnic. Te były podzielone na trzy części, które odbyły się na różnych etapach przygotowywania nowej siatki połączeń.

Etap I – miał miejsce przed przygotowaniem nowych marszrut. SITK postanowił wyjść z inicjatywą (gdyż ta część konsultacji nie była wymagana w umowie) i zapytać Rady Dzielnic, jakich zmian oczekiwałyby przy marszrutyzacji. Poniżej odpowiedzi Radnych.

Postulaty Dzielnic przed zaprojektowaniem Wariantów reformy komunikacyjnej.

Etap II – już po przygotowaniu nowych marszrut, polegał na publicznej prezentacji założeń reformy a także zasad tworzenia układu linii tramwajowych oraz autobusowych.

Etap III – polegał na konsultacji dwóch wariantów marszrutyzacji (W1 oraz W2) z Radami Dzielnic i wysłuchaniu Ich opinii oraz sugestii. Te zamieściłem w grafice poniżej, gwiazdka (*) oznacza pozycje które zostały uwzględnione w wariancie W1 Rekomendowanym (W1R).

W następnym artykule: postulaty autorów marszrutyzacji odnośnie upłynnienia ruchu w centrum oraz innych usprawnień mających na celu poprawę konkurencyjności komunikacji miejskiej.

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

5 Komentarzy

Bałagan z nazwami przystanków – cz. II

Minęło parę dni, pośmialiśmy się, postraszyliśmy i na szczęście ZIKiT na razie wstrzymał zmiany nazw przystanków. Emocje zdążyły odrobinę opaść (zwłaszcza, że w międzyczasie uwagę przykuło kontrowersyjne przywrócenie linii „8” do Bronowic), warto więc zastanowić się, czemu wspomniane propozycje wywarły aż taką krytykę opinii publicznej.

Przede wszystkim razi olbrzymi brak konsekwencji. W niektórych miejscach nazwy zmieniano z obiektów na okoliczne ulice, w innych z kolei – dokładnie w drugą stronę. Część nazw od obiektów komercyjnych miała ulec korekcie (np. „Jubilat”), inne zostawały („Teatr Ludowy”, „Teatr Bagatela”). W jednym rejonie Nowej Huty nie chciano, by nazwa przystanku pochodziła od długiej ulicy, za to proponowano coś takiego kilka kilometrów dalej (co opisałem w pierwszej części artykułu). Przecież część z tych zmian równie dobrze można by było znów „poprawiać” za parę miesięcy, co zresztą już miało mieć miejsce dla kilku nazw podmienionych przy poprzednich poprawkach! ZIKiT chciał uporządkować sytuację, lecz w praktyce w kilku miejscach proponował jedynie jeszcze większy bałagan.

Zastanawia również kwestia konsultacji. Jak to jest, że w zeszłym roku zapytano mieszkańców o zdanie nt. korekty nazwy przystanku „Dworzec Główny” (który, nawet jeśli niezwykle ważny, wciąż jest jedynie pojedynczym przystankiem), a teraz bez żadnych zapytań pozwolono sobie na zmiany kilkudziesięciu? Czemu Rady Dzielnic nie dostały w ogóle czasu na ustosunkowanie się do propozycji? Dość wspomnieć przykład RDV, która Pismo z planowanymi zmianami dostała 13.08, podczas gdy odpowiedzieć na nie musiała… do 13.08. O co chodzi?

Pamiętajmy również, że zmiany niewątpliwie byłyby kosztowne. ZIKiT zasłaniał się, że przecież i tak byłyby dodane przy okazji wprowadzania rozkładów szkolnych, lecz co z tabliczkami na przystankach, w tramwajach, itd.? Taka rozrzutność razi szczególnie teraz, gdy brakuje środków na komunikację publiczną. Propozycje mieszkańców i Radnych, nawet kosztujące drobne kwoty, potrafią być zbywane z powodu braku funduszy, a jednocześnie pieniądze znalazły się na zwykłe nazewnictwo. Zarządzie – jak uważacie, co jest bardziej potrzebne typowemu mieszkańcowi Krakowa? Dodatkowy kurs jego autobusu, czy zmiana tych kilku literek na tabliczce przystanku z którego wsiada? Naprawdę uważacie, że to drugie? Seriously?

Na koniec warto się też zastanowić, czy błąd nie leży w samych podstawach rozumowania, którym kierowali się urzędnicy. Czy naprawdę łatwiej się kojarzy ulice, nieraz boczne, niż duże obiekty znajdujące się w okolicy przystanku? Osobiście nie mam wątpliwości, że mi znacznie łatwiej jest zapamiętać charakterystyczne obiekty (czy też nazwy większych rejonów, np. osiedli). Te drugie znajdują się zresztą w konkretnym miejscu, dzięki czemu oferują więcej informacji o lokalizacji niż nazwa ulicy ciągnącej się czasem przez wiele kilometrów. Jest to jednak tylko moje subiektywne zdanie.

Tymczasem ZIKiT zapowiedział, że temat zmian nazewnictwa powróci. Oby tym razem w lepszej formie.

lkaszmirski

, ,

Dodaj komentarz

Batalia o „ósemkę”

Minęło już ponad osiem miesięcy od wprowadzenia małej marszrutyzacji, a echa zmian wciąż nie milkną. Jedną z bardziej kontrowersyjnych decyzji, której kwestia co chwilę przewija się w mediach, jest nowa trasa „8”. Przypomnijmy, wspomniana linia przez wiele lat kursowała na trasie Borek Fałęcki – Korona – Św. Gertrudy – Filharmonia – Bronowice Małe. Od listopada zmieniona została druga końcówka, i zamiast w Bronowicach, linia kończy na Cichym Kąciku.

Rozumiem mieszkańców, którym utrudniono dojazd. Jednak nieraz argumenty, które wyciągają przeciwnicy nowej trasy, są ciężkie do zrozumienia. 16 lipca – przewodniczący RDV mówi, że wskutek zmian jest teraz za mało tramwajów skręcających z Karmelickiej w kier. Wawelu. To interesujące, bo na całym odcinku Bronowice Małe – Wawel – Korona dawną „ósemkę” co 10 minut zastąpiła teraz „trzynastka”… też co 10 minut (i z większymi wagonami). Jedyna różnica jest taka, że ta druga w niedziele wykonuje kilka kursów mniej, jednak nie o to raczej chodziło przewodniczącemu. Zatem jak to jest?

13 maja – pasażerka skarży się, że z powodu zabrania „8” musi teraz przesiadać się na wysokopodłogową „4”. I tutaj ciężko zrozumieć o co chodzi, bo przecież „13”, zastępująca obecnie „8” jest tak samo niskopodłogowa i dubluje się z tą ostatnią na dłuższym odcinku niż „4”. Czemu zatem pasażerka z niej nie skorzysta?

Swojego czasu w internecie krążyła zbiórka podpisów celem przywrócenia dawnej trasy „ósemki”. Podczas rozmów z urzędnikami podobno okazało się, że jedna z osób w nią zaangażowanych podróżuje codziennie z Bronowic do Korony. Zapytana, czemu zatem teraz nie korzysta po prostu z „13” (która obsługuje tę trasę bezpośrednio, tak samo jak dawniej robiła to „8”), ze zdziwieniem odpowiedziała, że… nie miała pojęcia że jest takie połączenie.

Teraz jeszcze parę słów ode mnie. Korzystam w miarę regularnie od kilku lat z tytułowej linii na trasie centrum – Borek Fałęcki, podobnie jak 90% jej pasażerów. Nas zmiana zatem nie dotyczyła, dalej mamy to samo połączenie. Jednak od listopada odczuwam korzystną różnicę. Tramwaje, które wcześniej przyjeżdżały na Pl. Wszystkich Św. zapełnione pasażerami z Bronowic, dziś są znacznie luźniejsze. Można bez problemu znaleźć miejsce siedzące, zamiast stać w tłoku jak dawniej. Nie znaczy to, że linia nie jeździ pełna – jak najbardziej się zapełnia, tyle, że na dalszym odcinku. Co więcej, dzięki nowej trasie linia nie utyka w korkach i zatrzymaniach na odcinku bronowickim, a więc i jej punktualność się polepszyła.

Mała marszrutyzacja miała swoje problemy, lecz dla mnie „8” do Cichego Kącika nie jest jednym z nich. W mojej opinii dużo gorsze jest ograniczenie kursowania tramwajów w weekendy czy redukcje autobusów w godzinach międzyszczytowych. Jako pasażer z Borku mogę przyznać, że znacznie poważniejszą sprawą jest słaba oferta w weekendy, w szczególności w niedziele. Na szczęście, to ma szansę się teraz poprawić dzięki niedawnemu wydłużeniu „10”.

lkaszmirski

, , , , , , , , ,

5 Komentarzy