Posts Tagged RDXII

Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część III)

Poprzednio: Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część I), Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część II)

Po krótkiej przerwie, czas na finałową część trylogii o sposobach szukania oszczędności w komunikacji miejskiej. Dziś na tapetę pójdą małe, systematyczne cięcia. Polegają one na stopniowym zmniejszaniu ilości kursów o małe, wręcz niezauważalne ilości kursów. Jest spora szansa, że przeciętny pasażer nie zwróci uwagi, że linia którą podróżuje została przycięta. Potem, po pewnym czasie można znów zabrać kolejnych parę, itd. Z czasem jednak wychodzi, że autobus który jeszcze parę lat temu kursował często, dziś jeździ odczuwalnie rzadziej.

Linia „103”

Kiedyś linia kursująca w miarę często, z czasem stała się ogryzkiem, by potem w ogóle zostać zlikwidowaną. Jak to się stało? Jeszcze dekadę temu jej rozkład prezentował się porządnie, w szczytach co 15 minut, w pozostałych porach co 20-25 [1]. Niestety potem właśnie okrojono ją o „parę” kursów. Niby nadal nie było źle, jednak dla stałych pasażerów różnica była odczuwalna – w szczycie tylko co 20, poza szczytem co 30. Tyle dobrego, że w weekendy dalej kursowała często [2].

W 2005 zaczęły się większe cięcia. Linię zamieniono końcówkami ze „194” – i zamiast do Krowodrzy, dojeżdżała jedynie do Armii Krajowej. Przy okazji mocno przerzedzono jej rozkład i stała się linią-wydmuszką, kursującą co 30-40 minut nawet w dni powszednie [3]. Potem zachodziły jeszcze mniejsze zmiany w ilości kursów, wydłużono także trasę do Mydlnik. Linia utrzymała się przez parę lat, lecz niestety w 2011, z powodu cięć które objęły całe miasto, została całkowicie zlikwidowana. Warto dodać, że sami przedstawiciele ZIKiT mówili wtedy, że przecież to linia kursująca jedynie dwa razy na godzinę, więc strata nie będzie aż tak wielka… Do tego „103” jako jedyne obsługiwało przystanek „Os. Na Kozłówce”. Po likwidacji, przystanek został bez autobusu mimo, że Rada Dzielnicy XII prosiła ZIKiT o rozważenie jakiejś innej linii w zastępstwo.

Linia „16”

Przykład podobny do powyższego – regularne cięcia sprawiły, że kiedyś mocna, kursująca co chwilę linia dziś powoli staje się ogryzkiem. Kilka lat temu była jedną z częściej kursujących, w szczycie tramwaje odjeżdżały z przystanków co 10 minut, w pozostałych porach co 20 [4]. Następnie, podobnie jak „103”, i tę linię dotknęła fala cięć z 2011 – częstotliwość w dni powszednie została zmniejszona, jednak linia przynajmniej dalej kursowała cały tydzień od rana do wieczora [5]. Prawdziwy cios zadała dopiero mała marszrutyzacja przeprowadzona w listopadzie 2012. Aby wygospodarować środki na tramwaje do Kampusu UJ, ZIKiT był zmuszony dokonać sporych cięć w pozostałych rejonach Krakowa. „16” przestała kursować w weekendowe poranki i wieczory, a do tego zmieniono jej niekorzystnie trasę: zamiast obsługiwać Kombinat, pojechała przez Ptaszyckiego do Kopca Wandy [6].

Czy będzie lepiej? Raczej nie ma szans. Trzeba też zwrócić uwagę, że dzisiejsza trasa „16” pokrywa się w 100% z dawną „20” (Mistrzejowice – Kopiec Wandy), która została zlikwidowana w 2009. Tamta linia w weekendy miała rozkład bardzo podobny do obecnej „16”, jednak w dni powszednie kursowała nawet rzadziej – tylko w godzinach szczytu [7]. Czyżby zatem kwestią czasu miało być, aż również „szesnastka” zostanie ograniczona do szczytów?

Linie „163” i „174”

Linie „163” i „174” są jednym z lepszych przykładów metody małych kroczków. Podobnie jak „103”, dawniej obie kursowały z wysokimi częstotliwościami, co 15-20 minut [8]. Potem lekko ograniczano częstotliwość – w końcu to prawie żadna różnica, czy linia kursuje co 15/20 minut, czy co 18/24, prawda [9]? Obie były ze sobą w miarę zsynchronizowane, więc na wspólnym odcinku autobusy wciąż pojawiały się co kilka-kilkanaście minut. Niestety, w 2011 zredukowano ich częstotliwości w dni powszednie po raz kolejny – do 24 minut, co zaczęło być niestety odczuwalne. Do tego „gratis” pierwsza z nich została skrócona do dworca przy Powstańców Wielkopolskich [10]. Czyli: krócej, za to rzadziej.

Jak potoczyły się dalsze losy linii? Radzie Dzielnicy XII udało się wywalczyć powrót „163” do Nowego Bieżanowa. Niestety… tylko jako linii szczytowej [11]. „174” wchłonęło część kursów „163”, więc rozkład linii prezentuje się obecnie odrobinę lepiej [12]. Jeśli jednak uwzględnić, że na ciągu Nowohucka – Kombinat zastępuje ona przez to aż dwie linie, zmiany wcale nie są takie korzystne.

Konkluzje

Chciałoby się rzec: „pocięto, przynajmniej gorzej być nie może”. Niestety rzeczywistość jest brutalna: Rada Miasta wcale się nie kwapi do przywrócenia funduszy przynajmniej na część zabranych kursów linii, a i można być pewnym, że gdy tylko Kraków znów zacznie mieć większe problemy finansowe, komunikacja miejska będzie jednym z głównych kandydatów do ograniczeń. Cóż, nawet Stolica cierpi obecnie z powodu ograniczania siatki. Różnica jest taka, że w Warszawie Radni przyznali, że obecnie zmniejszą fundusze, lecz z czasem zostaną one oddane. U nas cicho dokonuje się kolejnych cięć, a potem liczy, że może mieszkańcy nie zwrócą uwagi.

lkaszmirski

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Co z tą „trzynastką”?

Tak jak pisałem kilka tygodni temu, linia „13” wzbogaciła się niedawno o dodatkowe kursy w niedziele i święta, dzięki czemu jej godziny funkcjonowania prawie odpowiadają pozostałym liniom. Niestety, wciąż jest to „prawie” – linia zaczyna jeździć dopiero koło godz. 6, a kończy po 21. Jest to niezrozumiałe, gdyż jest to jeden z głównych tramwajów w naszym mieście. Co więcej, linia „6” kursująca na podobnej trasie, w ogóle w niedziele nie wyjeżdża na tory.

RDXII postanowiła nie odpuszczać i walczyć o to, aby magistralna linia „13” była magistralną z prawdziwego zdarzenia. Ponieważ trwają starania o wzmocnienia kilku innych linii na terenie Dzielnicy, a ZIKiT przyznał, że środki na rok 2013 są bardzo napięte, postanowiono w tym przypadku pójść na kompromis. Radni zaproponowali, aby przenieść jeden kurs z dni powszednich na niedziele. W ramach tych samych kosztów oznaczałoby to, że w niedziele i święta doszłoby aż pięć kursów, co powinno akurat starczyć na uzupełnienie godzin kursowania. Urzędnicy ZIKiT wstępnie przychylili się ku pomysłowi.

Oczywiście trochę szkoda tego kursu w dni powszednie, jednak wydaje się, że ważniejsze jest aby na linii można było polegać w każdy dzień tygodnia i o każdej porze.

lkaszmirski

, , , ,

Dodaj komentarz

Nowy Bieżanów i Rżąka – jest gorzej czy lepiej?

O rejonach Nowego Bieżanowa było w ostatnich latach głośno. Od początku 2010 r. trwała nieustanna seria cięć – by wymienić ograniczenia na „502” („522”), skrócenie „163” do nowego dworca przy Powstańców Wielkopolskich, likwidację „103” i nie tylko. RDXII miała ręce pełne roboty i wciąż walczyła o cofnięcie przynajmniej części ze zmian, jednak stanowisko ZIKiT wydawało się być nieugięte – niedostateczne środki, brak zapotrzebowania na więcej kursów itp. Na początku 2012 r. nowym dyr. ds. Transportu Publicznego został mgr inż. Grzegorz Sapoń i wreszcie sprawy zaczęły ruszać z miejsca.

Dla Dzielnicy XII najważniejsze były dwa wydarzenia: korekty na liniach nocnych (wrzesień 2012) oraz mała marszrutyzacja (listopad 2012). Część zmian wzbudziła kontrowersje i do dziś trwają dyskusje, czy Dzielnica faktycznie na nich zyskała. Porównywać można wiele aspektów i zależnie od przyjętych kryteriów dojść do różnych wniosków. Ja wybrałem łączne ilości kursów linii, jako że wydają się dość obiektywnie oddawać charakter zmian i przede wszystkim – sugerować, czy zaszły kolejne oszczędności, czy wzmocnienia. Poniżej przedstawiam porównanie ilości kursów linii tramwajowych oraz autobusowych „dalekosiężnych” w kier. Nowego Bieżanowa / Wielickiej.Jakie wnioski się nasuwają?

  1. Zwiększenie ilości tramwajów w dzień – wydawało się, że skoro zlikwidowano „51” i w szczycie do Bieżanowa dojeżdżają 3 tramwaje/h mniej, to kursów powinno ubyć. Jest jednak inaczej. Wzmocniono „23”, do tego doszły mniejsze poprawki na liniach „3” oraz „9” i końcowy bilans jest dodatni.
  2. Minimalne zwiększenie ilości kursów linii „13” – tu również niespodzianka. W święta zaczyna ona kursowanie odrobinę później niż kiedyś, podobnie zjeżdża do zajezdni wcześniej. Można więc było odnieść wrażenie, że dokonano oszczędności. Jednak i tu jest odwrotnie – owszem, ubyło kursów w święta, jednak w zamian doszły w dni powszednie. Wprawdzie linia ma dalej tę samą częstotliwość – co 10 min. przez cały dzień, jednak wcześniej mimo takich założeń miała w środku dnia dziury w kursowaniu, sięgające nawet… 23 minut! Obecnie zostały one załatane.
  3. Spore zyski w autobusach – „503” zyskało sporo kursów względem dawnego „522”, wróciło „163” – wprawdzie mocno zredukowane, jednak zawsze jest to krok do przodu.
  4. Lepszy tabor tramwajowy – przed zmianami główną linią niskopodłogową było „51”, obsługiwane przez wozy NGT6 kursujące co 20 min. Obecnie prym przejęła „trzynastka”, na której co 10 min. kursują NGT8 – najnowsze tramwaje w Krakowie. Do tego dochodzą niskowejściowe EU8N na „3” – również co 10 min., oraz nocne „69” obsługiwane przez NGT6.

Oczywiście nie jest idealnie. Są punkty, które wymagają poprawy, jak choćby kursowanie „163” czy wciąż linia „13” w święta. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że Dzielnica XII zyskała na zmianach – przybyło kursów tramwajów, autobusów, a także polepszył się tabor. I przede wszystkim – udało się zatrzymać, a nawet częściowo odwrócić serię cięć w rejonie, która trwała od trzech lat.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

„125” do Dworca Głównego?

Podczas niedawnego spotkania ZIKiT z RDXII, Zarząd wyszedł z propozycją skrócenia linii „125”, obecnie kursującej na trasie Złocień – Szpital Rydygiera, do pętli Dworzec Główny Wschód. Autobusy z Os. Złocień do R. Mogilskiego kursowałyby jak obecnie, a następnie kierowały się w ul. Lubomirskiego aby dojechać do Dworca. W zamian, podwojona zostałaby częstotliwość linii.

Prawdopodobnie przy okazji zlikwidowane zostałoby „185” (Zajezdnia Płaszów – Ofiar Dąbia), które dubluje „125”, a od czasu skrócenia do Ofiar Dąbia straciło na znaczeniu i pełni obecnie raczej marginalną rolę. Nie jest natomiast pewne, czy i jakie zadośćuczynienie dostałby północny odcinek, między R. Mogilskim a Szpitalem Rydygiera. W szczególności Al. Andersa w ostatnich miesiącach straciła wiele kursów i zabieranie kolejnych wydaje się być kontrowersyjnym pomysłem.

Żadne postanowienia na razie nie zapadły, a ZIKiT zaznaczył, że gdyby Rada była zainteresowana, do pomysłu wróci się na wiosnę i mógłby on być wdrożony od kwietnia. Dla mieszkańców os. Złocień propozycja wydaje się być korzystna: wprawdzie stracą dojazd do północnych rejonów Krakowa, jednak w zamian autobusy dowiozą ich prosto na Dworzec, do tego będą kursować częściej.

Warto przy okazji wspomnieć, że podobna zmiana miała miejsce w przypadku Wariantu W1R reformy. Początkowo zakładał on linię „125” kursującą co 12 minut na trasie Złocień – Ofiar Dąbia (link), oraz „18” na trasie Dąbie – Tunel – Salwator, również co 12 minut (link). Jednak wskutek starań kilku rejonów miasta, postanowiono wydłużyć wspomniany autobus do Dworca Głównego Wchód, a w zamian całkowicie zrezygnować z „osiemnastki” (na odcinku Tunel – Salwator zastąpi ją prawdopodobnie linia „15”). Wydaje się więc, że wspomniana powyżej propozycja jest kolejnym krokiem w kierunku pełnej marszrutyzacji.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , ,

7 Komentarzy

Walka o „13-tkę”

Wraz z wprowadzeniem w listopadzie małej marszrutyzacji, linia „13” przestała kursować w świąteczne poranki i wieczory. Tramwaje wyjeżdżały na trasę dopiero koło godz. 8, a wracały już w rejonach godz. 19. Na szczęście pod wpływem wielu negatywnych opinii pasażerów oraz starań RDXII, ZIKiT się ugiął i od jutra „trzynastka” będzie kursować w (prawie) pełnym wymiarze godzin. Warto jednak zastanowić się, czemu ograniczenie godzin kursowania było decyzją niedobrą.

  1. Linia „13” jako jedyna łączy w święta ciąg Filharmonia – Św. Gertrudy – Pl. Wolnica z Wielicką. Wzmacniająca ją linia „6” w ogóle nie wyjeżdża w te dni na tory. A przecież okolice Rynku generują w niedzielne wieczory spory ruch, ludzie wracają z pubów, kawiarni, kościołów itp.
  2. Wiele było protestów o powrót tramwaju „8” do Bronowic Małych. Miasto tłumaczyło za każdym razem, że potok na odcinku Bronowice Małe – Filharmonia – Korona obsłuży w zamian właśnie „trzynastka”. Tyle że w niedziele rano i wieczorem nie kursowała, jak więc mogła to robić? Sprawę pogarszał fakt, że jest to jedyna linia skręcająca z ciągu bronowickiego w kier. Filharmonii.
  3. Tramwaj „13” był jedynym magistralnym (tzn. kursującym w dni powszednie co 10 minut), który został ograniczony w weekendy. Kłóci się to z założeniami marszrutyzacji, która miała położyć główny nacisk na tramwaje, w szczególności na linie magistralne jako kursujące częściej. Ciężko jednak polegać na linii, która kursuje tylko w wybranych porach.
  4. To właśnie „trzynastka” jest najpopularniejszą w Nowym Bieżanowie. Ma wysoką częstotliwość, a do tego ze wszystkich linii bieżanowskich, właśnie na niej od niedawna kursują najpojemniejsze tramwaje. Skoro ludzie chcą nią jeździć, to nie powinno się im tego uniemożliwiać.

To jedynie najważniejsze z argumentów, Czytelnicy zapewne znajdą ich więcej. Ważne, że ZIKiT wsłuchał się w opinie mieszkańców i od jutra znów będzie można korzystać z linii „13” w pełnym wymiarze godzin. A właściwie prawie, bo choć czas kursowania się wydłużył, wciąż brakuje kilku kursów aby linia mogła być traktowana na równi z pozostałymi. Wydaje się zatem, że nie jest to jeszcze koniec walki o trzynastkę.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Żadnego „473” nie będzie!

W ostatnim czasie internet obiegły plotki, jakoby planowano skrócić część szczytowych kursów linii „173” z Nowego Bieżanowa do Bonarki. Kursy te, oznaczone jako linia „473”, miałyby jeździć na trasie Azory – Bonarka i zawracać na układzie drogowym wspomnianego centrum handlowego.

Oczywiście taka zmiana oznaczałaby spory ubytek kursów dojeżdżających do Prokocimia oraz Nowego Bieżanowa, dlatego zaniepokojona tymi pogłoskami Rada Dzielnicy XII postanowiła zapytać ZIKiT, czy są one prawdziwe. Na szczęście przedstawiciele ZIKiT zdementowali te wieści i zaznaczyli, że nie planuje się uruchamiać linii „473”, ani tym bardziej ograniczać oferty na „173”. I dobrze.

lkaszmirski

, , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

„304”… do Ronda Grunwaldzkiego?

Po ubiegłorocznych wakacjach niemałą burzę wywołała zmiana trasy linii „304”, która zamiast ulicami Kalwaryjską, Krakowską i Stradomską, pojechała przez Aleje Trzech Wieszczów i ul. Piłsudskiego. Można powiedzieć, że nowa marszruta okazała się aż zbyt popularna, gdyż w autobusach zrobiło się tłoczniej i ludzie jeżdżą w ścisku.

Od kilku tygodni trwają rozmowy między ZIKiT i gminą Wieliczka nt. rozwiązania problemów tłoku w „304”, które prawdopodobnie zaowocują dodaniem kilku kursów w godzinach szczytu. Warto przypomnieć, że w ramach wstępnych planów dużej marszrutyzacji linia ta miała jeździć po jeszcze większym odcinku Alej, gdyż zamiast skręcać w ul. Piłsudskiego, jechałaby prosto przez Pl. Inwalidów, N. Kleparz i Politechnikę do obecnej pętli przy Dworcu Głównym. Plany się jednak wciąż zmieniają i okazuje się, że w przypadku „trzysta-czwórki” ZIKiT przygotował jeszcze większą bombę. Obecnie w ramach dużej marszrutyzacji linia ta miałaby jeździć na trasie… Wieliczka – Rondo Grunwaldzkie.

Można zgadywać, że powody takiej zmiany były dwa. Primo, RDXII wywalczyła dodanie do marszrutyzacji linii „503”, która również jechałaby przez Aleje, a której początkowo w ogóle nie było w wariantach reformy. Secundo, część mieszkańców Olszanicy i Woli Justowskiej walczy o wydłużenie planowanego „152” z Cichego Kącika do Dw. Gł. Zachód, i gdyby do tego doszło, w zamian inna linia musiałaby zostać przeniesiona z Dworca, gdyż pętla nie pomieści więcej autobusów.

Być może w zamian „304” dostanie więcej kursów, jednak i tak proponowana zmiana wydaje się być skrajnie niekorzystna. Autobusy mają spore wzięcie na obecnej trasie, sami przedstawiciele Wieliczki zaznaczali, że inne gminy zazdroszczą linii „304”. Czy warto to psuć?

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , ,

10 Komentarzy