Posts Tagged Rondo_Grunwaldzkie

Kiedy „502” zmieni trasę?

W prasie w zeszłym tygodniu pojawiły się pierwsze wieści odnośnie układu tras komunikacji miejskiej od września. Zgodnie z naszymi wcześniejszymi ustaleniami, linia „502” miała zostać wydłużona z Cracovii przez Aleje do R. Grunwaldzkiego. Wczoraj jednak na stronie ZIKiT pojawił się bliźniaczy komunikat ze wstępnymi propozycjami zmian, w którym nie ma żadnej wzmianki na wspomniany temat. Jak zatem będzie?

Okazuje się, że „502” do R. Grunwaldzkiego jest jak najbardziej aktualne, jednak przewoźnik obsługujący tę linię (Mobilis) wciąż czeka na przyjazd dodatkowego autobusu, który jest potrzebny aby obsłużyć wydłużoną trasę. Pojazd ma się zjawić mniej więcej w połowie września i wtedy nastąpi korekta przebiegu linii. Warto dodać natomiast, że „124” oraz „424” zostają do Cracovii na stałe.

Poniżej odpowiedź, którą w tej sprawie uzyskała Użytkowniczka malecka19 z forum Platformy Komunikacyjnej Krakowa (pierwsza część dotyczy „502” oraz „124”/”424″).

Kaszmir

Reklamy

, , , , , , , ,

5 Komentarzy

Zmiany w komunikacji od września 2014

Gazeta.pl opublikowała listę zmian w komunikacji, które wejdą w życie od września. Oprócz wielu tymczasowych, związanych z kolejnym etapem przebudowy ciągu Mogilska – al. Jana Pawła II (przywrócony zostanie ruch tramwajowy między R. Mogilskim a R. Czyżyńskim, jednak w zamian wyłączona z ruchu zostanie al. Pokoju od pętli Dąbie w kier. Huty), nastąpi również kilka zmian na stałe w sieci autobusowej. Poniżej ich podsumowanie, uwzględniające również wieści z kilku innych źródeł.

„101”, „112”, „162”, „412”, „502” – pojadą do nowej pętli przy Centrum Kongresowym (R. Grunwaldzkie). O ile pierwsze cztery kończyły w tym rejonie już wcześniej, tak w przypadku „502” jest to nowość. Dotychczas linia ta jeździła jedynie do Cracovii, jednak już kilka tygodni temu dostaliśmy informację o planowanym wydłużeniu właśnie do Centrum Kongresowego.

„113”, „124”/”424″, „193” – wracają na swoje stałe trasy (oraz częstotliwości).

„125” – pojedzie częściej: co 20 minut w szczycie, co 30 poza oraz co 40 w weekendy (dotychczas odpowiednio: 24/30/60).

„128” – nowa stała trasa: Mistrzejowice – R. Młyńskie jak obecnie, następnie Meissnera – Lema – al. Pokoju – Ofiar Dąbia – i po dotychczasowej trasie „185” do Zajezdni Płaszów. Częstotliwość jak dla „125”, czyli co 20/30/40 minut (dotychczas odpowiednio: 15/30/24, a zatem pogorszenie oferty). Zapewne można się spodziewać synchronizacji z tą ostatnią na trasie Mały Płaszów – Ofiar Dąbia przez cały tydzień, a w weekendy być może również ze „178” na odcinku Mistrzejowice – Wiślicka.  Tu również potwierdziły się wcześniejsze wieści, że połączenie autobusowe obsługujące Lema będzie jechać do zajezdni autobusowej w Płaszowie i powstanie przez wchłonięcie dotychczasowego „185”. Zmieniono jednak numer (zamiast „185”, będzie „128”) oraz drugą końcówkę (zamiast Prądnika Czerwonego, zostaną Mistrzejowice).

„153” – linia będzie obsługiwana przez Mobilis.

„163”, „182”/”482″ – nieoficjalnie mówi się, że wzmocnienia częstotliwości mają zostać utrzymane na stałe.

„168” – zwiększenie częstotliwości (o tym informowałem w oddzielnym wpisie).

„185” – likwidacja, w zamian linia zostanie wchłonięta przez „128”.

„301”, „643” – w związku z remontem torowiska na skrzyżowaniu Limanowskiego oraz Na Zjeździe, od 25 sierpnia będą przedłużone z Dworca Płaszów do Powstańców Wielkopolskich. Jednak mimo, że spowodowana remontem, powyższa zmiana jest na stałe.

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

21 Komentarzy

„502” będzie wydłużone!

Pętla „Cracovia Stadion” jest w ostatnich czasach wykorzystywana w stopniu wysoce intensywnym. Kiedyś kończyły tutaj trasę jedynie linie lokalne („134” do zoo oraz kilka jadących od strony Bielan, np. „109”), dziś końcówkę tę obsługuje również kilka często kursujących autobusów ze wschodniej części miasta: przegubowe „502” odjeżdżające w szczycie co 7-8 minut, a od zeszłego roku również duet „124”/”424″ (tymczasowo oznaczony jako „724”/”744″).

Okoliczni mieszkańcy skarżą się na wzrost natężenia ruchu oraz na blokowanie przez autobusy dojazdu do części parkingów. ZIKiT przyznał w mediach, że Zarząd rozważa możliwość przekierowania części linii do Ronda Grunwaldzkiego, jednak ew. zmiany zajdą dopiero gdy skończą się prace przy budowanym tam obecnie centrum kongresowym. Pytanie które miałyby to być linie?

„109”, „409” oraz „134” pełnią znaczenie lokalne i ich wydłużanie raczej nie byłoby wskazane. Z kolei „124”/”424″ dopiero co zostały skrócone z Ronda, zatem ich powrót byłby co najmniej niekonsekwentny. Wprawdzie oficjalnie trasa została zmieniona z powodu rozpoczęcia budowy centrum i tym samym likwidacji dotychczasowej końcówki, jednak tajemnicą poliszynela jest, że linie na końcowym odcinku jeździły puste a nowa, skrócona marszruta została uznana za stałą. Została zatem jedna opcja, choć brzmiąca nieprawdopodobnie: „502”. Faktycznie, w rozmowie z wysokim rangą urzędnikiem zajmującym się krakowskim transportem zbiorowym zostałem poinformowany, że „pięćsetka” ma pojechać do nowej pętli przy Rondzie Grunwaldzkim!

Jako, że „502” już obecnie pęka w szwach, można się spodziewać, że zmiana nie pociągnie za sobą ograniczenia ilości kursów. Pytanie natomiast, jak linia sprawdzi się na nowym odcinku – wszak trasę ma podobną do „124” i „424”, a te mimo mniejszych wozów i mniejszej ilości kursów jeździły do Ronda puste. Choć może „pięćsetka” się lepiej przyjmie na wspomnianej marszrucie niż jej poprzedniczki?

Oprócz „502” oczywiście na Rondo powrócą linie „112”, „162” i „412”. Dość prawdopodobne jest również skrócenie tutaj nowego autobusu „169”, który został uruchomiony w kwietniu 2014 i kursuje na trasie Górka Narodowa Wschód – Powstańców Wielkopolskich. Przez pewien czas rozważano także opcję… skierowania do Ronda „304”, na szczęście wydaje się, że urzędnicy wycofali się z tego pomysłu.

lkaszmirski

, , , , , , ,

9 Komentarzy

Jak oni cięli – linia “128″

Dziś w serii „Jak oni cięli” o jednej linii. Jednej, lecz będącej doskonałem przykładem postępujących cięć i – niestety – stopniowego wygaszania oferty. W przypadku „128” można wręcz powiedzieć, że obserwowujemy w tej chwili powolną śmierć linii.

W latach 80-tych „128” zapewniało iście potężną ofertę – w szczycie autobusy kursowały co 4 minuty, zawstydzając nawet obecne rewolucyjne linie tramwajowe „50” oraz „52”. W międzyczasie linia została podzielona na dwie, lecz mimo tego jeszcze w 2003 miała przyzwoity rozkład.

Potem zabrano „tylko parę kursów”, i znów itd. W 2011 nastąpiła wielka fala cięć w całym mieście, oberwało się zatem również i tytułowej linii. Pod koniec roku z kolei otworzono tramwaj na Ruczaj, więc „128” zostało skrócone do R. Grunwaldzkiego. I choć ten krok był słuszny, to na nim się niestety nie skończyło: postanowiono, że autobus nie powinien dublować tramwaju i w 2012 w ramach małej marszrutyzacji trasę skrócono po raz kolejny, tym razem do Powstańców Wielkopolskich. Przy okazji znów zabrano „tylko parę kursów”.

Trzeba przyznać, że o ile na trasie do R. Grunwaldzkiego linia miała wzięcie, tak na obecnej do dworca na Powstańców Wielkopolskich się w ogóle nie sprawdza. Być może i połączenie które zapewnia jest atrakcyjne, problem w tym, że przy tak pociętych częstotliwościach mało kto próbuje skorzystać z tej linii, wiedząc, że może sporo postać na przystanku. Na efekty nie trzeba było długo czekać: w połowie 2013 roku zdjęto z linii autobusy przegubowe, a po wakacjach… znów zabrano „tylko parę kursów”.

Pamiętam, że w 2011 podczas wspomnianych wielkich cięć niektórzy bronili urzędników, że przecież zabranie kursu lub dwóch jest praktycznie nieodczuwalne. Jednak jeśli takie zabieranie ma miejsce nieustannie, to nagle się okazuje, że linia, która jeszcze parę lat temu jeździła co 15 minut, dziś kursuje dwa razy rzadziej. „128” jest tego właśnie smutnym przykładem.

Można by argumentować, że przecież w zamian Mistrzejowice dostały inne autobusy, jednak nie jest to do końca prawdą: cięcia na „128” służyły tylko i wyłącznie cięciom. Nowe połączenia dla wspomnianego rejonu – „182”, „482” – powstały kosztem innych linii („188”, „425”, „511”). A przecież w międzyczasie jeszcze ograniczono tramwaje… to już jednak temat na inny artykuł.

Czy „128” odbije się od dna, czy czeka je świetlana przyszłość? Raczej nie. Właśnie rozpoczęła się budowa estakady tramwajowej między Lipską i Wielicką. Gdy pojadą nią tramwaje, połączenie autobusowe z Powstańców Wielkopolskich tym bardziej straci na znaczeniu.

lkaszmirski

, , , , , ,

7 Komentarzy

10 najbardziej niedofinansowanych linii km (część I)

Zapewne wszyscy się zgodzą, że jest wiele linii w Krakowie, które powinny jeździć częściej. Jest jednak kilka takich, które wydają się szczególnie niedofinansowane – które same w sobie są przejawem doskonałych pomysłów, lecz na które niestety zabrakło pieniędzy. Oto subiektywna lista dziesięciu takich przypadków.

I. „182”

„182” jest efektem starań kilku dzielnic: XV (Mistrzejowice) o uruchomienie regularnej komunikacji na ul. Bohomolca, a także XVII (Wzgórza Krzesławickie) o autobus łączący os. Na Stoku z centrum miasta. Nie dziw więc, że linia bardzo szybko się przyjęła wśród pasażerów. Jej częstotliwość jednak pozostawia wiele do życzenia – w dni powszednie kursuje co 24-30 minut, w weekendy co godzinę. Wprawdzie na części trasy jest wzmacniana przez „482”, jednak ta druga obsługuje jedynie część osiedli, a do tego nawet ich łączny rozkład pozostawia jest daleki od ideału, zwłaszcza w weekendy. Czy są szanse na poprawę? Raczej niewielkie: w ogłoszonym przetargu na linie autobusowe pozostawiono oba autobusy bez zmian. Szkoda.

II. „163”

„163” po miesiącach starań RDXII wróciło do Bieżanowa i znów zapewnia połączenie dzielnicy z rejonami Kombinatu. Niestety, nowa-stara linia została znacznie okrojona i kursuje jedynie w godzinach szczytu. Powody można zrozumieć – był to swojego rodzaju eksperyment, nie było pewności czy się przyjmie. Jednak pasażerowie zaakceptowali go bez wahania i linia cieszy się niezłą popularnością. Warto by zatem było uczynić z niej linię całotygodniową, bo poza godzinami kursowania ciężko skorzystać z tej relacji bez sporej ilości przesiadek. Autobus nie musiałby kursować często, ważne, że zapewniałby połączenie przez cały dzień. Czy jest na to szansa? … Niewykluczone!

III. „139”

Teraz linia – legenda, która wręcz słynie z tłoków i ludzi niemieszczących się do pojazdów. W „139” zawsze było ciasno, jest ciasno, i raczej będzie dalej. Ostatnie działania urzędników zdają się nawet sugerować, jakoby problem nie istniał. W pierwszej połowie 2012 roku uruchomiono uzupełniające „439” z Pr. Czerwonego, niestety wycofano się z niego zaraz po wakacjach. Co więcej, „169” – które zawsze wzmacniało główną trasę, zostało skrócone do Czyżyn. Przeniesienie „501” na Obrońców Krzyża to żadna rekompensata, wszak linia kursowała już wcześniej, tyle że z drugiej strony osiedla.

Dla porównania, Wariant I reformy komunikacyjnej zakładał „139” co 6 minut, na całej trasie.

IV. „283”

Wydawało się, że Skawina powinna sporo zyskać na otwarciu węzła przesiadkowego na Czerwonych Makach. Do tej pory główna linia, „201”, dojeżdżała aż do Borku Fałęckiego. A że Kampus UJ znajduje się bliżej, to była szansa na przeniesienie potoków na nową petlę, i przy okazji wygospodarowanie dodatkowych kursów.

Stało się jednak zupełnie odwrotnie. Władze Gminy Skawina postanowiły przyoszczędzić i nie dość, że kursów nie przybyło, to ich łączna ilość nawet zmalała. Dawne „201” zostało rozdzielone na dwie linie – „201” (do Borku) i „283” (do Kampusu), jednak jeśli dodać ich częstotliwości, to nie ma porównania do dawnej oferty. Nowe „283” kursuje tylko co 30-60 minut, co raczej nie zachęca mieszkańców do nowego połączenia. Tymczasem Wieliczka ma „304” kursujące co 12-20 minut i to do samego centrum Krakowa…

V. „304”

A propos samego „304”, je również można uznać za niewystarczająco doinwestowane. Mimo dodanych niedawno dodatkowych kursów w szczycie porannym, w autobusach wciąż panuje tłok. Dość powiedzieć, że jest to jedyna linia na ciagu Aleje – Konopnickiej obsługiwana przez krótkie autobusy. Tutaj miejsce ma jednak swoisty ewenement, bo dzięki turystom odwiedzającym kopalnię soli w Wieliczce, tłok potrafi się zdarzać także poza godzinami szczytu.

Niektóre linie na Alejach kursują cały dzień co 12 minut, może i tutaj by się przydało takie rozwiązanie? Niestety jest ono raczej mało prawdopodobne, tym bardziej, że musiałaby się do niego dołożyć również Wieliczka. Urzędnicy mają za to własne pomysły i rozważają skrócenie linii do… Ronda Grunwaldzkiego. Nie ma to jak zabić kurę znoszącą złote jajka.

Cdn.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

14 Komentarzy

Głos Ruczaju

Kilka dni temu opisywałem starania Rady Dzielnicy IX o przywrócenie utraconych połączeń tramwajowych. Dziś natomiast, dla równowagi, wysłuchamy opinii sąsiadów – Rady Dzielnicy VIII (Dębniki).

W sprawie małej marszrutyzacji opinie mieszkańców do dziś pozostają podzielone. Wydawać by się mogło, że z rejonów Czerwonych Maków i Ruczaju, które na małej marszrutyzacji znacznie zyskały, nie powinny dochodzić głosy niezadowolenia. Do Ruczaju pojechały cztery tramwaje („11”, „18”, „23” i „52”), w szczycie realizujące 24 kursy/h dając odjazdy średnio co 2,5 minuty. Do tego pozostawiono jeden autobus („194”), wykonujący kolejne 5 kursów/h. Okazuje się jednak, że część pasażerów chciałaby zmian w obecnym układzie linii.

Przewodniczący RDVIII Arkadiusz Puszkarz zapowiada, że w odpowiedzi na otrzymane opinie mieszkańców będzie złożony wniosek o przywrócenie linii „114” (Czerwone Maki – Prądnik Biały Zachód), gdyż jeden autobus z Ruczaju w kier. Alej to za mało. Postulowany ma być również powrót linii „19” na dawną trasę (przez ul. Kapelanka), a docelowo skierowanie na nią niskopodłogowego taboru, co pomogłoby podopiecznym Domu Pomocy Społecznej przy ul. Nowaczyńskiego podróżującym m.in. w kierunku Łagiewnik. Nowoczesny, niskopodłogowy tabor będzie również proponowany dla linii „52”.

Z kolei Radny Krzysztof Gacek zwraca uwagę na problemy mieszkańców Skotnik i Kostrza, w szczególności doskwierający brak linii „156” (która kursowała na trasie Rondo Grunwaldzkie – Skotniki Szkoła). W podobnym tonie wypowiada się Radny Miejski Mirosław Kilarski, również związany z Dzielnicą VIII. Dodaje, że jedną z proponowanych przez mieszkańców opcji jest puszczenie ul. Winnicką autobusu „412” (obecnie kończącego w Kostrzu).

Warto również wspomnieć o głosie Radnego Macieja Lewandowskiego. Oprócz wspomnianego powrotu „dziewiętnastki” na dawną trasę, postuluje by na Ruczaj wróciły aż cztery autobusy, które dojeżdżały tam przed uruchomieniem tramwaju: „114”, „124”, „128” i „424”.

Więcej informacji można uzyskać w artykule, a Uchwałę RDVIII z dnia 16.01.2013 pod linkiem. Podziękowania dla użytkownika Tourliner za przekazanie informacji.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

4 Komentarze

Wieści z północy

15 stycznia odbyło się kolejne spotkanie przedstawicieli Inicjatywy Górka Narodowa z urzędnikami ZIKiT, na którym przedstawiona została szeroka gama postulatów dotyczących siatki komunikacji miejskiej oraz infrastruktury komunikacyjnej w północnych rejonach Krakowa. Najważniejsze z nich to:

  • Dodanie jednego autobusu (brygady) na linię „537”, dzięki czemu można by było wzmocnić jej częstotliwość.
  • Skrócenie autobusu „194” z Czerwonych Maków do R. Grunwaldzkiego, a w zamian pozyskane oszczędności przeznaczyć na wzmocnienia „537” oraz innych na terenie Prądnika Białego.
  • Przywrócenie dwóch zlikwidowanych kursów linii „137” po godz. 18, oraz – ze względu na notoryczne nietrzymanie się rozkładu – korekta czasów przejazdu.
  • Realizacja tramwaju na Górkę Narodową w jednym etapie (obecnie planowane są dwa).
  • Budowa pętli autobusowej przy ul. Banacha (docelowo miałaby tam pojechać linia „503”).
  • Przebudowa ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej, aby możliwe było puszczenie większych autobusów.

Część pomniejszych postulatów ZIKiT obiecał rozważyć, natomiast w przypadku tych wymagających większych nakładów finansowych odpowiedź była zazwyczaj ta sama: brak środków. W szczególności dotyczy to wzmocnień w kursowaniu autobusów czy budowy pętli.

Oczywiście cieszy, że Inicjatywa dalej walczy o poprawę jakości transportu zbiorowego w swoim regionie, i śmiało mogłaby służyć za przykład pozostałym krakowianom. Niepokoi trochę próba ingerowania w sprawy innych dzielnic: skrócenie „194” to odważna propozycja i powinna być najpierw skonsultowana z radnymi z Dębnik. Ci raczej by się nie zgodzili, gdyż obecnie walczą nawet o zwiększenie ilości połączeń w kier. Alej, a nie ich likwidację. Słusznie, że pasażerowie z Górki Narodowej walczą o dodatkowe kursy, jednak w pierwszej kolejności powinni zwrócić się do Rady Miasta. To właśnie Rada odpowiada za tak fatalny budżet na komunikację w 2013 roku.

Pełną relację ze spotkania można znaleźć na stronie Stowarzyszenia Inicjatywy Górka Narodowa.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

1 komentarz