Posts Tagged rozkłady_wakacyjne

Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2015 (część I)

Zaczynamy tradycyjny, coroczny maraton przez rozkłady wakacyjne. Tym razem podzielimy go na trzy części: kwiatki pozytywne (część I), kwiatki powtórzone (II) oraz kwiatki nowe (III). Na start zapraszam zatem do analizy pozytywnych zmian wprowadzonych w te wakacje – bo są i takie!

NGT6 na „52”. Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

11 Komentarzy

Nowości wakacyjne 2015 – autobusy

Po artykule nt. zmian w sieci tramwajowej, pora na autobusy. Oto zmiany, które czekają nas w najbliższą sobotę wraz z wejściem rozkładów wakacyjnych.

Zmiany stałych tras i nowa linia

„103”zgodnie z wcześniejszymi informacjami, uruchomiona zostanie nowa linia: Czyżyny Dworzec – Struga. Trasa w pełni pokrywająca się z obecnym „193”, podobnie jak częstotliwość (co 30 minut w szczycie i co 60 w pozostałych porach).

„123” – przystanek „Os. Złotego Wieku” w kierunku Małego Płaszowa zostanie przeniesiony do lokalizacji „Łęczycka” (o czym pisałem tutaj).

„128” – nowa stała trasa: Zajezdnia Płaszów – Rondo Barei jak obecnie, następnie Strzelców – Prądnik Czerwony – Cmentarz Batowice (pojedyncze kursy wariantowe: w dni powszednie co 60 minut, w weekendy co 80). Ponownie odsyłam do artykułu sprzed kilku dni.

153″ – skrócone: Os. Piastów – Os. Na Skarpie.

„158”, „226” – wariantowe kursy szkolne będą wykonywane na podstawowych trasach.

„169” – nowa stała trasa: Górka Narodowa Wschód – R. Matecznego jak obecnie, następnie Kamieńskiego – Sławka – Zajezdnia Wola Duchacka.

„193” – skrócone: Prądnik Czerwony – Lesisko.

„352” – jak co roku, w słoneczne soboty oraz święta, 10 kursów „152” będzie wydłużone do Kryspinowa jako „352”: Aleja Przyjaźni – Olszanica jak „152”, następnie Olszanicka – Kryspinów.

„503” – dodany zostanie przystanek „Wlotowa” w obie strony.
Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

24 Komentarze

Nowości wakacyjne 2015 – tramwaje

Na mobilnej wersji rozkładów MPK (m.rozklady.mpk.krakow.pl) pojawiły się już rozkłady wakacyjne ważne od najbliższej soboty, 27 czerwca 2015. Poniżej lista nowości, które czekają nas w układzie linii tramwajowych.

Przywrócenie ruchu na ul. Podwale

Jak w tytule. W związku z tym linie „2”, „8” oraz „18” wracają na swoje stałe trasy.

Zmiany tras

Obecne objazdowe trasy linii „13” i „20” zostają utrzymane:

„13” – trasa: Nowy Bieżanów – Filharmonia – Piłsudskiego – Cichy Kącik.

„20” – trasa: Mały Płaszów – T. Bagatela – Karmelicka – Bronowice Małe.

ZIKiT na razie tłumaczy, że utrzymuje trasy objazdowe z powodu zbliżającego się remontu ul. Dunajewskiego. Z informacji do których dotarłem wynika jednak, że planuje się pozostawić te trasy na stałe. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

26 Komentarzy

Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część II)

Poprzednio: Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część I)

Co z „482”?

Na tegoroczne wakacje zdecydowano się zawiesić linię „482”, mimo że zeszłego lata była utrzymana. W efekcie ciąg Jancarza – Bohomolca zamiast autobusu co 15 minut przez cały dzień („182″+”482”) ma do dyspozycji jedynie „182”, które w szczycie wprawdzie kursuje co 15 minut, lecz poza nim jedynie co 24.

Ktoś tutaj mógłby polemizować, że przecież w zamian pozostawiono na Mistrzejowicach „128”, a i os. Na Stoku ma więcej kursów niż w zeszłe wakacje. Tak, lecz „128” nie jest w ogóle zsynchronizowane ze „182”. Co więcej, wspomniane wzmocnienia miały być zadośćuczynieniem za zawieszenie linii „5” oraz „9”. A przecież nawet gdyby zostawić „482”, oba rejony i tak byłyby do tyłu bo dodatkowych kursów było dość mało.

Wychodzi więc na to, że w zamian za porządny autobus oraz dwa porządne tramwaje zeszłego lata („5”, „9” oraz „182”+”482″), w tym roku pasażerowie mają do dyspozycji jedynie dwa słabe autobusy („128”, „182”). Takie rzeczy tylko w Krakowie!

W  Tunelu tylko jeden (pocięty) tramwaj

Ten absurd wyjdzie na jaw dopiero od następnego poniedziałku (14 lipca). W związku z zakończeniem remontu na św. Gertrudy… ubędzie tramwajów w Tunelu tramwajowym pod Dworcem Głównym. Linia tymczasowa „73” która powstała w zastępstwo za „13”, „9” oraz „5” zostanie zlikwidowana. W zamian powróci „13” i… tylko „13”. W Tunelu zatem zostanie jedynie „pięćdziesiątka”, która przecież też sama w sobie została pocięta w godzinach szczytu i kursuje dwa razy rzadziej. Już obecnie pasażerowie skarżą się na tłok, a co dopiero będzie od przyszłego tygodnia?

Dodajmy do tego wspomniany wyżej brak „482” a także zawieszenie „501” i wychodzi na to, że dojazd do Dworców Głównego oraz Autobusowego od wschodniej strony miasta jeszcze nigdy nie był tak słaby.

Ciasno w „704”

O „704” – zastępczej linii autobusowej za tramwaj na Mogilskiej – było już wielokrotnie głośno: najpierw afera ze zbyt małymi autobusami zastępczymi a potem skargi pasażerów na tłok zmusiły ZIKiT do dołożenia kursów. Wydawało się, że Zarząd nie odważy się już tutaj ryzykować i będzie starał się zachować rozsądną częstotliwość. Nic z tego – na wakacje „704” zostało mocno pocięte – szczególnie w godzinach szczytu, lecz i poza nimi zanotowało ubytki. W efekcie tłok jak panował, tak panuje dalej.

Można wiele mówić, lecz jeśli wskutek ograniczenia rozkładów nawet w wakacje poza godzinami szczytu ludzie jadą stłoczeni w drzwiach – to coś jednak jest nie tak?

—————-

Kiedyś rozkłady na wakacje były przygotowywane w myśl zasady „dużo linii, za to rzadziej”. Od jakiegoś czasu ZIKiT starał się wprowadzić alternatywny schemat z mniejszą ilością linii, za to kursujących w miarę często. Niestety w tym roku wydaje się, że całość została zorganizowana wg zasady „tnijcie wszędzie, gdzie tylko się da, a nawet jeszcze więcej”. Tylko ile tak wytrzymamy?

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część I)

Za nami pierwszy tydzień funkcjonowania rozkładów wakacyjnych. Jak co roku, niektóre zmiany są uzasadnione, niektóre mniej. Warto przyjrzeć się co bardziej kontrowersyjnym rozwiązaniom, które zaproponowano mieszkańcom na najbliższe dwa miesiące. Wiele uwag pokrywa się z tymi sporządzonymi rok temu, tutaj skupię się zatem głównie na „nowościach”.

Autobusy na Alejach jeszcze bardziej co pół godziny

Zeszłoroczny wpis na temat wakacji zacząłem od tego samego punktu i niestety w 2014 również postanowiono, że większość linii na Alejach poza szczytem będzie kursować co pół godziny. Na plus trzeba policzyć linię „169” uruchomioną w tym roku (niestety obecnie kursującą też przez większość czasu co 30 minut…), na minus – jeszcze większe cięcie „503” niż zeszłego lata, gdy w szczycie kursowała co kwadrans. Obecnie dwa razy rzadziej, co oznacza, że z pięciu kursów/h w roku szkolnym zostawiono całe dwa.

Przy okazji: czy naprawdę nikogo z urzędników nie szokuje, że autobusy w dni powszednie w międzyszczycie kursują rzadziej niż np. w niedziele?

Co 20, co 24, co 30…

Tutaj wysuwa się również niepokojąca tendencja. Coraz więcej autobusów w roku szkolnym kursuje co 24 minuty, co w wakacje zostaje „podmienione” na jeszcze rzadziej – co pół godziny.

Najlepszym przykładem jest „128”: zaledwie kilka lat temu było świetną, regularną linią kursującą cały tydzień trzy-cztery razy na godzinę. Potem pod pretekstem synchronizacji ze „184” przycięto jej częstotliwość w weekendy do 24 minut zamiast 20. Niby mała różnica, a jednak odczuwalna. Teraz na wakacje te 24 przycięto jeszcze bardziej – na 30. W końcu to tylko parę minut i nikomu nie robi dużej różnicy, prawda? Nie do końca.

A takich linii jest więcej, m.in. „184” albo „123”. Nowe „169” również wpisuje się w tę tendencję.

„Jedynka” coraz rzadziej

Z powodu remontu Mogilskiej zawieszono „piątkę”, zostawiając Kocmyrzowską jedynie z linią „1”. Już to było szokiem bo o ile w tygodniu można było zrozumieć konieczność ograniczenia ilości tramwajów ze względu na przepustowość al. Pokoju, tak w weekendy nie było żadnego uzasadnienia i można było np. w zamian puścić „jedynkę” częściej.

Teraz jednak ZIKiT postanowił pójść jeszcze dalej z cięciami i pociął również to, co zostało: „1” co 10 minut kursuje tylko w godzinach szczytu, a w pozostałych porach co 20. Kocmyrzowska została zatem z jedną linią kursującą coraz rzadziej. Zamiast 9 kursów/h, w międzyszczycie zostały 3.

Urzędnicy nieraz się żalą, że krakowianie niechętnie przyjmują system „mniej linii, za to częściej”. Po raz kolejny trzeba zapytać: a czemu by mieli, skoro wszystkie dotychczasowe przykłady wskazują, że jest to dla nich niekorzystne? Na Kocmyrzowskiej w dni powszednie można było zostawić albo samą „1” co 10 minut, albo „1” i „5” obie co 20. Różnica jest taka, że w tym drugim przypadku tramwaj średnio co 10 minut byłby zapewniony również w weekendy, a tak przyoszczędzono na sobotach i niedzielach. Jakby było mało, teraz jeszcze pocięto dni powszednie. Drodzy urzędnicy, czemu jeden tramwaj co 20 minut miałby być lepszy niż dwa, każdy co 20?

„137” w szczycie

Rok temu w wakacje „137” kursowało co 15 minut w szczycie, w tym roku już tylko co 20. W pozostałych porach tak samo rzadko jak w 2013, czyli co pół godziny. Czy rzeczywiście tak ma działać sprawna dowozówka do tramwaju? Przecież mieszkańcy Kuźnicy Kołłątajowskiej zgodzili się na skrócenie linii do Krowodrzy, w zamian za poprawę jej częstotliwości. W wakacje ta umowa już nie działa?

Zapewne argumentem będzie, że przecież w tym roku uruchomiono „169” do Górki Narodowej. Tak, tylko po pierwsze, nie obsługuje ona wszystkich rejonów do których dociera „137”, a po drugie, ta pierwsza miała być zupełnie nową linią, bytem samym w sobie. Tymczasem okazuje się, że w zamian ogranicza się inne trasy: tu „137”, tam „503”… O tym jednak podczas oficjalnej uroczystości i przecinania wstęgi nie wspomniano.

Dodajmy, że w roku szkolnym „137” jeździ co 10 minut w szczycie (i co 20 w pozostałych porach). Czyli w godzinach największego tłoku wycięto połowę kursów.

—————-

W tym miejscu chciałoby się napisać, że to już tyle i reszta linii działa bez zarzutu. Tak jednak nie jest i ciąg dalszy niestety nastąpi…

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , ,

9 Komentarzy

Kilka kwiatków z wakacyjnych rozkładów

Przyszedł lipiec i w życie weszły wakacyjne rozkłady jazdy. Jak co roku, wiążą się one z odczuwalną redukcją oferty przewozowej, miejscami w pełni uzasadnioną, w innych rejonach niestety już mniej. Prześledźmy zatem co bardziej kontrowersyjne nowości wprowadzone właśnie w krakowskiej komunikacji.

Linia na Alejach co pół godziny

Ciąg wzdłuż Alei Trzech Wieszczów jest jednym z najbardziej obciążonych w Krakowie. W szczycie autobusy wykonują kilkadziesiąt kursów/h, w większości taborem przegubowym, a i tak pasażerowie mają problemy ze zmieszczeniem się do pojazdów. Już marszrutyzacja była pod tym względem niepokojąca, bo linie takie jak „144”, „164” czy „173” pojechały poza szczytem ledwie co 24 minuty. Jednak prawdziwy szok przyniosły rozkłady wakacyjne: częstotliwość co pół godziny, jak na tak ważny ciąg, wydaje się skandaliczna.

Żadne pocieszenie, że „179” i „194” jeżdżą cały dzień w miarę często, w końcu nie docierają one do Azorów, Górki Narodowej czy Rżąki. Sytuacja jest tym bardziej absurdalna, bo nawet w soboty czy niedziele linie nie kursują tak rzadko. Cóż, może powoli powinniśmy się przyzwyczajać w Krakowie do nowego standardu: autobusów co pół godziny. Częstsze to w końcu zbędny luksus.

„503” tylko w wybranych porach

Pocięcie linii na Alejach jest niepokojące, jednak jedna z nich została szczególnie „wyróżniona”. Pięćset trójka na wakacje została zawieszona w weekendy, a w dni powszednie kursuje tylko do godz. 19. Sprawa nabiera kolorów gdy wspomni się, że jest to jedyna linia jadąca przez przystanek „Aleksandry”. Jasne, zapewne większość mieszkańców może sobie podejść do pętli autobusowej i złapać „173”, lecz co choćby z osobami niepełnosprawnymi czy ogólnie o ograniczonej mobilności? Przecież po coś ten przystanek tam jest!

Linia „503” wydawała się być jedną z lepszych zmian marszrutyzacji – dość powiedzieć, że obecnie w roku szkolnym autobusy przegubowe potrafią jeździć pełne. Czemu zatem ZIKiT sam zabija kurę znoszącą złote jaja? Urzędnicy nawet stwierdzili, że początkowo planowano w ogóle zawiesić linię na wakacje! Drodzy pasażerowie, macie zatem prawo tylko do wdzięczności, w końcu miało być jeszcze gorzej.

Mały Płaszów jedynie z „20”

Mały Płaszów, reklamowany przez Miasto jako rewelacyjny węzeł przesiadkowy, coraz częściej jest nim tylko z nazwy. W roku szkolnym ograniczono kursowanie linii „11”, a na wakacje w ogóle ją zawieszono zostawiając mieszkańców z jedną linią. Oczywiście, nie jest źle, bo w dni powszednie „dwudziestka” kursuje co 10 minut. Jednak to częste kursowanie nie dotyczy weekendów, a i w tygodniu trwa jedynie do godz. 18. Co w pozostałych porach? Tramwaj co 20, a nawet co 30 minut.

Co mają powiedzieć mieszkańcy, którzy muszą się na tym „węźle” przesiadać? Choćby pasażerowie „221”, którego kursy w weekendy nie są zsynchronizowane z tramwajem i potrafią przyjechać tuż po jego odjeździe. Może „nie jest tak źle, bardzo lubię spędzać wolny na przystanku„? A może „17 minut czekania to bardzo dobry czas, w sam raz aby docenić piękno ekranów akustycznych„?

Przypomnijmy też, że jeszcze do niedawna urzędnicy starali się nakłonić Radę Dzielnicy XII, aby zgodziła się na skrócenie „125” właśnie do Małego Płaszowa i zrobienia z niej dowozówki do tramwaju. Drodzy urzędnicy, pozwólcie, że wyjaśnimy: aby można się było przesiadać, trzeba mieć na co się przesiadać. Linia co 20-30 minut to marna oferta.

Tylko pięć magistralnych linii tramwajowych

Liniami magistralnymi zwykło się nazywać te, które przez cały dzień kursują przynajmniej co 10 minut. Stanowią kręgosłup krakowskiej komunikacji, zapewniając wysoką częstotliwość i dając gwarancję krótkiego czasu oczekiwania o każdej porze. Niestety, na wakacje zostawiono jedynie pięć takich linii. Tak, na cały Kraków, kilkusettysięczne miasto, przypada obecnie całe pięć linii kursujących często. Na pocieszenie zostają kolejne trzy tramwaje które przynajmniej w szczycie odjeżdżają co 10 minut, jednak to wciąż mało.

Ktoś może argumentować, że w zamian w całym mieście na wakacje zawieszono jedynie dwie linie tramwajowe („11” i „19”), a więc nie aż tak dużo. Tylko, że tutaj nie było czego zawieszać: już marszrutyzacja przyniosła ze sobą zmniejszenie ilości linii o cztery, więc jest ich obecnie mniej niż rok temu.

„123” i „193”

Na wakacje zawieszono „153”, więc z Os. Piastów jedyną linią autobusową jadącą do Nowej Huty zostało „193”. Teraz czas na złą wiadomość. W szczycie kursuje on tylko co pół godziny. Żartowałem, to była dobra wiadomość. Zła jest taka, że poza szczytem i w weekendy kursuje jeszcze rzadziej, bo co 60 minut.

Na forach internetowych szybko pojawiły się wpisy o pasażerach, którzy mieli problem ze zmieszczeniem się do autobusów w godzinach międzyszczytu. Może jestem zbyt surowy, lecz jeśli w wakacje, i to o godz. 10 autobusy jeżdżą przepełnione, to coś jest nie tak. Sprawa ma też drugie dno, bo „153”/”193″ zwykło być zsynchronizowane ze „123”. Obecnie jednak, wskutek różnych częstotliwości, ciężko mówić o synchronizacji. W najlepszym wypadku mamy takt 15+15+30. Zgaduj zgadula, ile poczekasz sobie na przystanku. W razie dłuższego postoju zawsze możesz zadzwonić do znajomego z Niepołomic, który właśnie czeka swoje 17 minut na przesiadkę, i wspólnie podyskutować o pięknie krakowskich słupków przystankowych.

I tym optymistycznym akcentem

Powyższe punkty są jedynie przykładami, w całym Krakowie zapewne znajdzie się znacznie więcej problemów związanych z rozkładami wakacyjnymi. Tegoroczne lato dobitnie wskazuje, w jak tragicznym stanie jest budżet na krakowską komunikację. Podziękujmy wszyscy naszym Radnym, bo to Oni decydują ile środków jest na nią przeznaczanych. Miłego czekania na przystankach!

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , , , ,

4 Komentarze