Posts Tagged Tunel

„Dziewiątki” wędrowniczki

Kilka tygodni temu pisałem, że nowe tramwaje PESY trafią na „4” oraz „50”. Niedawno portal lovekrakow wspomniał, że niespodziewanie do tej listy dołączyła jeszcze linia „9”. Przy tej okazji uzmysłowiłem sobie, jak niezbadane są wyroki urzędników. Jeszcze w zeszłym roku krążyły słuchy, że „dziewiątka” ma w ogóle zniknąć z Mistrzejowic, a tymczasem nie dość że się wybroniła, to jeszcze planuje się skierować na nią nowoczesne i pojemne tramwaje.

Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

, , , , , , , , , , , , , , ,

9 Komentarzy

„19” przez Tunel

Sprawdza się część wieści odnośnie do układu linii po otwarciu estakady. Uzyskałem potwierdzenie, że linia „19” ma zostać skierowana na trasę przez Tunel pod Dworcem Głównym, czyli: Łagiewniki – Kalwaryjska – Starowiślna – Grzegórzecka – Al. Powstania Warszawskiego – Tunel – Dworzec Towarowy. Linia miałaby dalej jeździć co 20 minut jak obecnie, jednak jest rozważane dodanie kursów w porach, gdy obecnie nie kursuje.

„19-tka” pod Pocztą Główną nie zagrzeje już długo miejsca. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , ,

19 Komentarzy

Historia linii „3x” (cz. III, ostatnia)

Poprzednio: Historia linii „3x” (cz. I), Historia linii „3x” (cz. II)

Był czas, gdy po Krakowie kursowało aż pięć linii „3x” („30”, „32”, „34”, „36”, „38”). Jak to się stało, że dziś nie ma już ani jednej?

5. Nowe „24”

Tak jak opisałem w poprzednim artykule, linia „30” (Dworzec Główny Zachód (Galeria) – wokół Plant – Dworzec Główny Zachód (Galeria)) się nie sprawdzała i woziła pojedynczych, często przypadkowych pasażerów. I choć początkowo było za mało wagonów, by zmienić i wydłużyć trasę linii, to już późną jesienią 2006 sytuacja się poprawiła dzięki ożywieniu kolejnego wagonu N8S-NF. Na efekty nie trzeba było długo czekać i w styczniu 2007 „trzydziestka” została zlikwidowana, a w jej miejsce uruchomiono… nową wersję linii „24” na trasie: Bronowice – Basztowa – Pawia – Politechnika (przy okazji, na Pawiej dopuszczono kolejny odcinek trasy, dlatego linia zamiast kończyć przy Galerii, pojechała aż pod Politechnikę). Kursowała cały tydzień co 20 minut, a do jej obsługi skierowane zostały właśnie trzy pojazdy (dla porównania, „30” była obsługiwana jedynie dwoma). Trzeba przyznać, że nowa wersja linii sprawdziła się lepiej, choć i tak dużo brakowało jej do ideału. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

7 Komentarzy

Komunikacja 2003 vs 2015 – porównanie ilości kursów

Poniżej prezentuję artykuł napisany przez Tomka Powęzkę, studenta Politechniki Krakowskiej i autora projektu zmian na liniach nocnych w Krakowie „Nocny autobus co 15 minut„.


Krakowscy włodarze od wielu lat powtarzają, że rozwój komunikacji miejskiej jest dla nich priorytetem. Często podkreślana jest rosnąca jakość taboru tramwajowego oraz autobusowego, a także uruchamianie nowych linii tramwajowych (m.in. Ruczaj, Płaszów) czy autobusowych (Górka Narodowa). Jednak czy rzeczywiście komunikacja miejska w Krakowie idzie w dobrym kierunku? Jako pasażer mówię urzędnikom: sprawdzam!

Pod lupę wziąłem ilość kursów wykonywanych na liniach tramwajowych na poszczególnych odcinkach sieci. Podliczone zostały one w zakresie całego tygodnia – osobno dla każdego odcinka trasy. Ponieważ często dochodziło do przesunięć kursów między poszczególnymi porami dnia, a nawet samymi dniami (np. z weekendów na dni powszednie), dopiero ich łączna tygodniowa ilość jest miarodajnym wskaźnikiem zmian w jakości oferowanej oferty transportowej. Za punkt odniesienia posłużyły rozkłady jazdy tramwajów z kwietnia 2003 roku – zostały one zestawione z obecnymi (stan na styczeń 2015) w zakresie stałych tras. Różnicę w ilości kursów pomiędzy tymi 12 laty obrazuje poniższa grafika:

Czytaj resztę wpisu »

, , , ,

20 Komentarzy

Cztery linie po estakadzie – komentarz

Kilka dni temu pisałem o planowanym na tę chwilę układzie linii tramwajowych po otwarciu łącznika Lipska – Wielicka. Dziś krótki komentarz – co, jak, dlaczego.

Linia „50”

Tu nie było ani przez chwilę wątpliwości, że nastąpi zmiana trasy: w końcu estakada była budowana z myślą o dokończeniu I nitki Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, czyli właśnie „pięćdziesiątki”. W związku z wyprostowaniem (skróceniem) trasy z linii zniknie w godzinach szczytu około 5 wozów. Częstotliwość co 5 minut zostanie utrzymana, a brygady całodzienne będą nadal obsługiwane przez najnowsze bombardiery NGT8. Nie podjęto jeszcze decyzji co ze szczytowymi wzmocnieniami, na których jeżdżą obecnie krótsze bombardiery NGT6: jeśli linia będzie notować spore zapełnienia, NGT8 mogą trafić również i na nie.

Linia „23”

W przypadku „dwudziestki trójki” potwierdzają się wcześniejsze wieści. Nowa trasa ma zapewnić połączenie rejonów Płaszowa z Wielicką i Podgórzem, zastępując częściowo obecną „11” (Mały Płaszów – Czerwone Maki), jednocześnie jednak wciąż utrzymując połączenie Ruczaju z Łagiewnikami oraz wspomnianymi Podgórzem i Wielicką.

Linia „19”

Pierwsza nowość, lecz wg mnie całkiem dobrze rozegrana. „Dziewiętnastka” na obecnej trasie jeździ raczej słabo zapełniona a tak ma szansę pozyskać nowych pasażerów zastępując „9” i „50” w relacji Starowiślna – Hala Targowa – R. Mogilskie. Rozważa się wydłużenie linii z Łagiewnik do Borku Fałęckiego, jednak plany mogą nie wyjść ze względu na spore koszty. Również co do drugiej końcówki nie ma pewności: najbardziej prawdopodobną opcją jest skierowanie linii Tunelem do Dw. Towarowego (a zatem do obecnej pętli), jednak niewykluczona jest również trasa Mogilska – Wieczysta, a nawet (choć tu szanse są raczej nikłe) Lubicz – Rakowicka – Cm. Rakowicki.

Linia „11”

W tym przypadku pewne zaskoczenie, gdyś wcześniejsze plany zakładały likwidację tej linii. Tymczasem ma zostać ona utrzymana, zachować w większości obecną marszrutę i jedynie na końcówce zjechać przez estakadę do Nowego Bieżanowa. Trasa wydaje się dość zakręcona:

jednak będzie to tak naprawdę połączenie dwóch odrębnych części. Z jednej strony, „jedenastka” obsłuży połączenie Ruczaju z R. Grzegórzeckim (dawniej zapewniane przez „128”) oraz będzie wzmacniać pozostałe tramwaje z Czerwonych Maków. Z drugiej zaś, stanie się rekompensatą dla Bieżanowa za zabrane kursy „23”, zapewni dojazd z tych rejonów i Wielickiej do Hali Targowej (obecnie zapewniany przez „9” i „50”), a także wzmocni trasę „dziewiątki” w porach gdy ta ostatnia będzie kursować co 20 minut. Również utrzymanie relacji Kuklińskiego – Klimeckiego – Grzegórzecka może ucieszyć niektórych pasażerów.

Osobiście nie jestem wielkim zwolennikiem zaproponowanej trasy, jednak rozumiem argumenty przemawiające za takim jej przebiegiem.

Linia „9”

Tu również bez większego zaskoczenia, bo „dziewiątka” była drugim – obok „50” – pewniakiem do puszczenia przez estakadę. W godzinach szczytu możliwe wzmocnienie częstotliwości do co 10 minut  (co wspólnie z linią „11” zapewni w Bieżanowie utrzymanie, a może i lekki przyrost, ilości kursów), jak również obsługa części brygad przez wozy Bombardier (zdjęte z linii „50”). Bardzo niepewne jest natomiast, czy linia jeszcze wróci do Huty. Zapewne jedno jest z drugim powiązane – przez ostatnie lata połączenia tramwajowe do Mistrzejowic były nieustannie ograniczane i raczej mało prawdopodobne się wydaje, aby tendencja została odwrócona. Dodatkowo urzędników może kusić utrzymanie status quo, gdyż od kilku miesięcy w związku z remontem Mogilskiej, Mistrzejowice i tak muszą sobie radzić bez „dziewiątki”.

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

5 Komentarzy

Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część II)

Poprzednio: Kwiatki z rozkładów wakacyjnych 2014 (część I)

Co z „482”?

Na tegoroczne wakacje zdecydowano się zawiesić linię „482”, mimo że zeszłego lata była utrzymana. W efekcie ciąg Jancarza – Bohomolca zamiast autobusu co 15 minut przez cały dzień („182″+”482”) ma do dyspozycji jedynie „182”, które w szczycie wprawdzie kursuje co 15 minut, lecz poza nim jedynie co 24.

Ktoś tutaj mógłby polemizować, że przecież w zamian pozostawiono na Mistrzejowicach „128”, a i os. Na Stoku ma więcej kursów niż w zeszłe wakacje. Tak, lecz „128” nie jest w ogóle zsynchronizowane ze „182”. Co więcej, wspomniane wzmocnienia miały być zadośćuczynieniem za zawieszenie linii „5” oraz „9”. A przecież nawet gdyby zostawić „482”, oba rejony i tak byłyby do tyłu bo dodatkowych kursów było dość mało.

Wychodzi więc na to, że w zamian za porządny autobus oraz dwa porządne tramwaje zeszłego lata („5”, „9” oraz „182”+”482″), w tym roku pasażerowie mają do dyspozycji jedynie dwa słabe autobusy („128”, „182”). Takie rzeczy tylko w Krakowie!

W  Tunelu tylko jeden (pocięty) tramwaj

Ten absurd wyjdzie na jaw dopiero od następnego poniedziałku (14 lipca). W związku z zakończeniem remontu na św. Gertrudy… ubędzie tramwajów w Tunelu tramwajowym pod Dworcem Głównym. Linia tymczasowa „73” która powstała w zastępstwo za „13”, „9” oraz „5” zostanie zlikwidowana. W zamian powróci „13” i… tylko „13”. W Tunelu zatem zostanie jedynie „pięćdziesiątka”, która przecież też sama w sobie została pocięta w godzinach szczytu i kursuje dwa razy rzadziej. Już obecnie pasażerowie skarżą się na tłok, a co dopiero będzie od przyszłego tygodnia?

Dodajmy do tego wspomniany wyżej brak „482” a także zawieszenie „501” i wychodzi na to, że dojazd do Dworców Głównego oraz Autobusowego od wschodniej strony miasta jeszcze nigdy nie był tak słaby.

Ciasno w „704”

O „704” – zastępczej linii autobusowej za tramwaj na Mogilskiej – było już wielokrotnie głośno: najpierw afera ze zbyt małymi autobusami zastępczymi a potem skargi pasażerów na tłok zmusiły ZIKiT do dołożenia kursów. Wydawało się, że Zarząd nie odważy się już tutaj ryzykować i będzie starał się zachować rozsądną częstotliwość. Nic z tego – na wakacje „704” zostało mocno pocięte – szczególnie w godzinach szczytu, lecz i poza nimi zanotowało ubytki. W efekcie tłok jak panował, tak panuje dalej.

Można wiele mówić, lecz jeśli wskutek ograniczenia rozkładów nawet w wakacje poza godzinami szczytu ludzie jadą stłoczeni w drzwiach – to coś jednak jest nie tak?

—————-

Kiedyś rozkłady na wakacje były przygotowywane w myśl zasady „dużo linii, za to rzadziej”. Od jakiegoś czasu ZIKiT starał się wprowadzić alternatywny schemat z mniejszą ilością linii, za to kursujących w miarę często. Niestety w tym roku wydaje się, że całość została zorganizowana wg zasady „tnijcie wszędzie, gdzie tylko się da, a nawet jeszcze więcej”. Tylko ile tak wytrzymamy?

Kaszmir

, , , , , , , , , , , , , , , ,

3 Komentarze

Dobre i złe strony remontu na Wielickiej (część II)

Na wstępie pozytywna wieść: dopiero co w pierwszej części artykułu wspomniałem o „774” które się nie sprawdziło, a tu chwilę później ZIKiT postanowił… je zlikwidować i przywrócić stare, dobre „174”. Wychodzi na to, że presja i niezadowolenie pasażerów musiały być dość spore. Pozostaje pochwalić urzędników za to, że nie upierali się przy oryginalnej koncepcji i w porę się z niej wycofali.

Dziś jednak o innym problemie związanym z remontem na Wielickiej, czyli dalszym osłabianiu trasy linii „5”. Jeszcze przed rozpoczęciem przebudowy Mogilskiej alarmowałem, że o ile na odcinku Krowodrza Górka – R. Mogilskie „piątka” zostanie w pełni zastąpiona przez linię zastępczą „75”, tak na Kocmyrzowskiej nie będzie nic w zamian, zostawiając pasażerów w weekendy z jednym tramwaje co 20 minut. Teraz nawet i północna część się nie obroniła: w związku z utrudnieniami na Wielickiej, „75” zostało zastąpione przez „74”. Jednak to ostatnie kursuje jedynie w dni powszednie w ograniczonych godzinach. Wieczorami oraz w weekendy pasażerowie nie dostali nic w zamian.

Być może część Czytelników powie tutaj: „i co z tego, to tylko remont”. Tak, lecz jest to organizacja ruchu która potrwa nie kilka dni, lecz parę tygodni. I przede wszystkim – nie jest to pierwszy raz, kiedy trasa „5” jest osłabiana. Już na Wszystkich Świętych doszło do sytuacji, gdzie zastępująca „piątkę” linia „85” nie wykonywała kursów rano oraz pod wieczór.

Na razie „piątka” pewnie wróci po remontach, pewnie z pełnym rozkładem. Problem w tym, że właśnie przekroczyliśmy kolejną barierę, za którą właściwie już nic nie stoi na przeszkodzie, by kiedyś – gdy będzie potrzeba dokonać oszczędności – przyciąć tę trasę na stałe. Skoro teraz, przez wiele tygodni, Kocmyrzowska i Tunel sobie radzą w weekendy bez drugiej linii, to czemu nie miałyby na dłużej? Po marszrutyzacji zostawiono kilka ciągów – w tym Mały Płaszów – w niedziele tylko z jedną linią. Może Kocmyrzowska to tylko kwestia czasu?

lkaszmirski

, , , , , , , , ,

1 komentarz