Posts Tagged Walcownia

Rozkłady wakacyjne 2019 – rekordowe cięcia

Minęła już spora część wakacji, wszystkie docelowe zmiany w układzie linii weszły już w życie, możemy więc ocenić jak prezentują się tegoroczne rozkłady tramwajów i autobusów na lato. A niestety prezentują się wręcz rekordowo słabo.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

10 Komentarzy

Różne linie, te same trasy

Wydawać by się mogło, że każda linia ma swoją unikatową trasę i nie powinno się tak zdarzać, by dwie różne dostały dokładnie ten sam przebieg, a mimo to kursowały wciąż pod dwoma osobnymi numerkami. O dziwo jednak, w historii krakowskiej komunikacji zdarzyło się przynajmniej kilka razy, że dwie różne linie miały dokładnie tę samą marszrutę. I nie mam tu na myśli sytuacji gdy np. dwa autobusy miały identyczne końcówki lecz różny przebieg w środku (jak np. obecne „175” i „475”), albo gdy jedna praktycznie dublowała inną („105” i „405”), ani gdy obie przemierzały te same ulice lecz w przeciwną stronę („111” i „161”). Nie, chodzi o sytuacje gdy marszruty były identyczne – na tyle, że dane autobusy lub tramwaje powinny mieć jeden, wspólny numer, a jednak tak nie było. Jak do tego dochodziło? W tym artykule wyjaśniam kilka przykładów.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

5 Komentarzy

Mega fotorelacja z ŚDM – tramwaje

Poprzednio: Mega fotorelacja z ŚDM – linie specjalne

Kontynuujemy fotoreportaż dot. komunikacji miejskiej w czasie Światowych Dni Młodzieży. Dziś zajmiemy się regularnymi liniami tramwajowymi, które były kierowane na różne mniej lub bardziej niezwykłe objazdy, a także były obsadzane nietypowym taborem.

Trójskład na linii „10”. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

4 Komentarze

Pytanie o „16-tkę”

Jakiś czas temu ZIKiT zapytał kilka nowohuckich Rad Dzielnic o ich preferencje odnośnie do trasy „16”. Dzielnice odpowiedziały, większość nawet zgodnie i… jak na razie nic się nie zmieniło. No, oprócz tego że po cichu pocięto kilka kolejnych kursów.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , ,

22 Komentarze

„16-tka” wróci pod Kombinat?

Zarówno mieszkańcy, jak i Rady Dzielnic walczą o powrót linii „16” pod Kombinat. Mając to na uwadze, ZIKiT wysłał do nowohuckich Rad Dzielnic pismo z pytaniem którą trasę „szesnastki” preferują: przez al. Solidarności, czy przez Ptaszyckiego. Oto, co powiedziały poszczególne rejony.

Trasa „16”: przed (linia przerywana) oraz po 17.11.2012 (linia ciągła).

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , ,

8 Komentarzy

Quo vadis „16”?

Linia „16” przez wiele lat łączyła Mistrzejowice z Walcownią, zapewniając w ten sposób bezpośrednie połączenie wspomnianego osiedla z Kombinatem. Zmieniło się to jednak podczas małej marszrutyzacji (listopad 2012), gdy zdecydowano się skierować „szesnastkę” na trasę Mistrzejowice – Ptaszyckiego – Kopiec Wandy. Trzeba przyznać, że była to dość niefortunna decyzja: linia straciła sporo na znaczeniu, a wiele osób do dziś domaga się przywrócenia jej na dawną marszrutę.

Trasa „16”: obecna (linia ciągła) oraz sprzed małej marszrutyzacji (linia przerywana).

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , ,

13 Komentarzy

Czemu „22”?

Nie milkną echa ograniczenia rozkładu linii „22” i wydzielenia części kursów na skróconej trasie (Dąbie – Borek Fałęcki) jako „12”. Przedstawiciele ZIKiT tłumaczą, że linia została podzielona ponieważ bazowa trasa nie cieszyła się wystarczającym zainteresowaniem pasażerów. Pytanie jednak: na jakiej podstawie ZIKiT dokonał takiej oceny i czy jest ona słuszna?

Podstawową przesłanką przy dokonywaniu zmian w rozkładach powinny być wyniki pomiarów napełnień. Te na „dwudziestce dwójce” wykonywane były 18 listopada 2014, czyli podczas kursowania linii po trasie objazdowej (okrężnej) przez Al. Gen. Andersa oraz Bieńczycką. W dodatku linia w tym czasie jeździła już (od wielu miesięcy) z ograniczoną częstotliwością, więc można się spodziewać, że inne tramwaje czy autobusy – w szczególności „10” oraz „174” – przejęły część jej pasażerów. To jednak nie wszystko. Jak przyznają osoby, które wykonywały pomiary, trzy z ośmiu brygad „22” nie były zmierzone w pełni.

Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , ,

19 Komentarzy

Rozkład linii „12” od stycznia 2015

W internecie dostępny jest już rozkład linii „12”, która 7 stycznia wyjedzie na krakowskie tory (więcej ta ten temat pisałem tutaj). Linia wykona po 20 kursów w każdą stronę i będzie zsynchronizowana z „22” na wspólnym odcinku Borek Fałęcki – Dąbie. „Dwunastka” będzie tylko szczytówką mimo, że „72” na tej samej trasie (które miała ona zastąpić) kursowało bez przerwy.

Przypomnijmy, że jeszcze rok temu „22” kursowało w szczycie co 10 minut na całej trasie, a więc z Borku Fałęckiego aż do Nowej Huty. „12” jest zatem szukaniem oszczędności – po prostu co drugi kurs skrócono do os. Dąbie. Co się jednak dziwić, skoro prez. Majchrowski ograniczył budżet na komunikację w 2015 r. o siedem procent.

Kaszmir

, , , , ,

9 Komentarzy

Nowości przedwigilijne 2014

Jutro wigilia: szkoły mają przerwy, studenci wyjechali, a miasto generalnie się wycisza. W tym spokoju ZIKiT zafundował nam dziś jednak kilka zmian, które gdy się zastanowić, stanowią spore nowości w światku krakowskiej komunikacji.

Przede wszystkim: zlikwidowana została linia tymczasowa „72”. Mimo, że ZIKiT na swojej stronie twierdzi, iż została ona jedynie zawieszona na czas Świąt, to sformułowania „zlikwidowana” używam z całą świadomością. Tak jak ostatnio wspominałem, od stycznia wróci już jako stała linia „12” (Dąbie – Borek Fałęcki), a komunikaty MPK na przystankach tylko te słowa potwierdzają.

Na wiatach nie ma już śladu po „72”. Czytaj resztę wpisu »

, , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

„12” wraca na tory

… na nowej trasie, choć nie mniej kontrowersyjnej niż dawna z Krowodrzy do Bronowic. Jak podaje MPK, 23 grudnia linia czasowa „72” (Dąbie – Grzegórzecka – Kapelanka – Borek Fałęcki, kursująca jedynie w dni powszednie) zostanie zlikwidowana, a jej miejsce od stycznia zajmie linia stała „12”, jeżdżąca dokładnie na tej samej trasie.

Niestety oznacza to kolejne ciche cięcia w Hucie. „72” powstało na początku lutego z powodu remontu Mogilskiej, kiedy to tramwaje „4”, „10” oraz „52” skierowano przez al. Pokoju. Ze względu na ograniczoną przepustowość sygnalizacji na rondzie 308 Dywizjonu, „22” (Walcownia – Borek Fałęcki) dotychczas kursujące co 10 minut w szczycie, zostało podzielone na dwie: stare „22” odjeżdżające przez cały tydzień co 20 minut oraz dodatkowe „72” skrócone do os. Dąbie. Na czas remontu była to uczciwa propozycja, tym bardziej, że w zamian „72” zyskało kursy w międzyszczycie. Niemniej remont się właśnie kończy, a mimo to „22” nie wróci już do dawnej świetności. Tak się ogranicza jedno z ostatnich częstych połączeń w Hucie.

Już niebawem znów na torach. Autorem zdjęcia jest Coffee.

PS. Różnica w podejściu: MPK jawnie opisuje, że „72” poszło do kasacji i od stycznia powstanie „12”. Tymczasem ZIKiT w swoich komunikatach nic o tym nie wspomina, jedynie podaje, że linia zostanie zawieszona (nie: zlikwidowana) na okres świąteczno-noworoczny. Co więcej, nawet wymienia linię wśród tych których dotyczy otwarcie nowego przystanku na Zakopiańskiej, mimo że będzie ono miało miejsce 23 grudnia a więc wtedy, gdy „72” pójdzie do kasacji.

Kaszmir

, , , , , , , ,

21 Komentarzy

Jak nie organizować komunikacji zastępczej

Zaryzykuję stwierdzenie, że organizacja linii podczas obecnego zamknięcia Al. Pokoju jest jedną z najgorszych na przestrzeni ostatnich lat. Brakuje tutaj spójności, a poszczególne linie zastępcze zdają się w ogóle ze sobą nie współpracować. Prześledźmy poniżej, czym obecny układ zasłużył sobie na tę opinię i zastanówmy się, czy można było tego uniknąć.

Daleko od szosy

Na czas remontu „22” zostało skrócone z Walcowni do os. Dąbie, więc w zamian do tej pierwszej uruchomiono tymczasową linię „72”. Miała ona być zatem przedłużeniem „dwudziestki dwójki”. Sęk w tym, że kończy trasę na Pl. Centralnym, przez co w ogóle nie spotyka się z linią macierzystą! Co więcej, tymczasowy autobus „714” – który obecnie stanowi jedyne całotygodniowe połączenie na zamkniętej częsci al. Pokoju – też nie dojeżdża do Pl. Centralnego.

Brak połączenia „72” z pozostałymi to jedno, a kuriozalna trasa to drugie. Wydaje się, że jedynym celem jej uruchomienia było utrzymanie jakiegoś tramwaju na trasie do Walcowni. I to niestety przenosi się na zapełnienia – zewsząd słychać komentarze o wiecznie pustych kursach, wożących nieraz po kilka osób, o ile w ogóle.

Daleko od synchronizacji

Ktoś zwrócił uwagę na wspomniany powyżej brak ciągłości, i po kilku dniach zdecydowano się uruchomić kolejną linię – „722”. Trasę poprowadzono z Kombinatu na Al. Pokoju, więc miała ona szansę nadrobić opisane braki. Niestety kursuje jedynie w dni powszednie i tylko w godzinach szczytu, więc dalej pozostała luka.

Sądząc po trasie – która kończy się tam, gdzie zaczyna „22” – miała ona być faktycznym przedłużeniem tramwaju i umożliwić przesiadki z i do niego. Niestety „miała” jest tu najlepszym określeniem, bo synchronizacja między „722” a „22” w niektórych godzinach w ogóle nie istnieje. Chyba najlepszym przykładem są kursy dojeżdżające na os. Dąbie po godz. 14, z których na najbliższą „dwudziestkę dwójkę” trzeba czekać… 15 minut.

Urzędnicy nieraz nie kryją rozczarowania, że mieszkańcy nie lubią się przesiadać. Tu była szansa na zmianę przyzwyczajeń: skoro pasażerowie i tak byli zmuszeni do przesiadki, to – dzięki dobrej organizacji – była szansa dowieść im, że nie taki wilk straszny. Niestety skoro zmusza się ludzi do oczekiwania przez kwadrans na kolejny pojazd, to proszę się potem nie dziwić, że system przesiadkowy spotyka się w Krakowie z takim oporem.

Bombardiery już nie dla Nowej Huty

Po latach niesprawiedliwego traktowania mieszkańców Nowej Huty, w końcu pojawiło się światełko w tunelu: na linię „14” wysłano nowoczesne Bombardiery. Oczywiście rozdysponowanie taboru wciąż dalekie było od sprawiedliwego, lecz zawsze był to krok do przodu. Obecnie, na czas zamknięcia al. Pokoju zawieszono „czternastkę” – ok, trudno. Jednak czemu nie skierowano wozów NGT6 w zamian na inną nowohucką linię?

Wprawdzie na linii „9” kursują tramwaje z niską podłogą, lecz nie na każdym kursie. A ponieważ od wielu lat MPK broni się jak może przed dodaniem informacji o kursach niskopodłogowych do rozkładów, pozostaje zgadywać czy akurat uda się trafić na jeden albo… czekać kilkadziesiąt minut na przystanku. Nie można było wysłać na te parę pozostałych brygad Bombardierów zabranych z „czternastki”?

Czy „dało się”?

By wnieść coś konstruktywnego zaznaczę, że wg mnie całość dało się zorganizować lepiej. Czemu np. czasowo nie wydłużono wybranych kursów linii „16” – kończącej obecnie przy Kopcu Wandy – do Walcowni? W zamian można było zupełnie zrezygnować z potworka „72”, a zaoszczędzone pieniędze przeznaczyć na brakujące kursy „16” w weekendy, może także wydłużenie „722” do centrum. I choć to tylko luźna propozycja, to dzięki niej Bieńczyce i Mistrzejowice miałyby jakąś namiastkę rekompensaty za brak linii „14”, a i mieszkańcom al. Pokoju żyłoby się łatwiej.

lkaszmirski

, , , , , , , , , ,

1 komentarz

Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część II)

Poprzednio: Jak ciąć szybko, prosto i skutecznie (część I)

Ostatnio opisałem niepokojącą tendencję zabierania kursów przy łączeniu linii. Dziś z kolei zajmiemy się inną techniką cięć – polegającą na wprowadzaniu teoretycznie czasowych zmian, które jednak okazują się potem być zmianami na stałe. Zaznaczę na starcie, że nie zamierzam krytykować poniższych zmian – większość z nich była słuszna. Niemniej jednak warto prześledzić sposób ich wprowadzania.

Linia „7” (Dąbie – Krowodrza Górka)

„Siódemka” jeździła kiedyś na trasie Dąbie – R. Grzegórzeckie – Starowiślna – Pl. Wszystkich Św. – Długa – Krowodrza Górka. Latem 2005 r. rozpoczął się remont skrzyżowania pod Dworcem Głównym. Zamknięcie tego skrzyżowania oznaczało, że ruch skupił się na równoległych relacjach przez Grzegórzecką oraz Pl. Wszystkich Świętych. Przez R. Grzegórzeckie skierowana została m.in. „4”, a nawet… „13”. Ponieważ istniały obawy o przepustowość wspomnianych odcinków, trzeba było ograniczyć ilość linii – „siódemka” była pierwszym kandydatem do zawieszenia jako mniej popularna. Linia jeszcze chwilę pojeździła w ramach kursów muzealnych (uruchamianych wyłącznie w niedziele), lecz tylko tyle – gdy skończył się wspomniany remont, nie wróciła na tory. Na odcinku między Krowodrzą a Dominikańską zastąpiła ją „trójka” (Krowodrza Górka – Bieżanów Nowy), a zwolnione środki poszył na nowe „32” do Kurdwanowa.

Linia „17” (Os. Piastów – Kopiec Wandy – Walcownia)

W 2009 r., wskutek likwidacji linii „20” (Mistrzejowice – Kopiec Wandy), „siedemnastka” została puszczona na trasę Os. Piastów – Kopiec Wandy, z kursami wariantowymi wydłużonymi w szczycie do Walcowni. Wspomniane warianty cieszyły się praktycznie zerowym powodzeniem i wiele osób poddawało w wątpliwość sens ich istnienia – wydawały się być jedynie pozostałością po wcześniejszej trasie. O dziwo jednak, utrzymały się aż do drugiej połowy 2010 r. W sierpniu zamknięto torowisko do Walcowni na potrzeby remontu. Wskutek tego, kursy wariantowe „17” zostały skrócone na standardową trasę do Kopca Wandy. Remont ten potrwał jedynie 3 tygodnie, lecz to wystarczyło, żeby wykorzystać pretekst. Komunikat informujący o ponownym otwarciu torowiska wspominał o powrocie na stałe trasy linii „16” i „22” (obie kursowały wtedy do Walcowni). Linia „17” została przemilczana – i tak oto warianty zniknęły na dobre.

Linia „511” (Pl. Centralny – Bronowice Nowe)

I znów poruszę wspomniany wyżej remont skrzyżowania pod Dworcem Głównym. Ponieważ w I etapie zostało wyłączone całe skrzyżowanie, część tramwajów z Nowej Huty pojechała naokoło przez Grzegórzecką, a część została skrócona do Cm. Rakowickiego. Autobusy miały mniej dotkliwe zmiany i pojechały przez Lubomirskiego – Wita Stwosza – Al. 29-ego Listopada. „502” następnie wracało ul. Pawią do centrum. Szybko okazało się, że spora część osób nie chce tracić czasu na krążenie przez Grzegórzecką i przesiadła się właśnie na „502”. Oczywiście krótkie autobusy nie miały szans przyjąć sporego potoku pasażerów tramwajów i wiele osób nie mieściło się do pojazdów. MPK postanowiło zatem zawiesić „511” (która wspomagała do Bronowic „501”), i w zamian puścić nową linię „521” na krótszej trasie do Pl. Matejki, celem odciążenia „502”. Zmiany pomogły, lecz ku zaskoczeniu mieszkańców po zakończeniu remontu nie został przywrócony pierwotny układ: „511” poszło do całkowitej likwidacji, a „521” utrzymane na stałe. Co więcej, jego trasa została skrócona jeszcze bardziej, bo aż do Dw. Gł. Wschód. Interes dla Huty żaden, bo trasa była znacznie krótsza, a kursów nie przybyło. Co więcej, problemy zaczęły się również na liniach „501” i „502”, bo szybko okazało się, że pozbawione wzmocnień nie wyrabiają. Obie trzeba było potem wzmacniać dodatkowymi kursami, lecz zanim to nastąpiło, pasażerowie przecierpieli swoje.

Puenta

Tak jak pisałem, nie protestuję przeciwko większości powyższych cięć – trudno było się nie zgodzić, że np. „17” do Walcowni jeździła pusta. Zastanawia jednak, czemu trzeba było je wprowadzać pod pretekstem remontów? Czy pasażerowie nie zasługują na to, aby być uczciwie informowani o planowanych zmianach? Z drugiej strony, może jest w tym również wina mieszkańców? W końcu skoro praktycznie każda zmiana budzi protesty i niezadowolenie, trudno się dziwić, że czasami urzędnicy postępują tak a nie inaczej.

lkaszmirski

, , , , , , , , , , , , , ,

6 Komentarzy